Podczas gdy mutacja koronawirusa typu Delta+ zbliża się do Niemiec i Polski, rząd Chin robi co może, aby WHO zaniechała badania źródła pochodzenia wirusa SARS-CoV-2.
fot. C.Schmidt
Chińska Narodowa Komisja Zdrowia i jej przedstawiciel Zeng Yixin z oburzeniem przyjął plany WHO dotyczące głębszego zbadania pochodzenia wirusa SARS-CoV-2. Jak to zwykle bywa, jeśli ktoś atakuje, do tego ma rację, to druga strona twierdzi, że to działania polityczne. Podobnie postępuje Zeng Yixin.
Śledztwo ma objąć m.in. laboratoria i targowiska w Wuhan. WHO zaapelowała do Chin o transparentność. Jednak Kraj Środka mówi jedno, a robi zupełnie coś innego. Dodajmy tylko, że amerykańskie służby, jeszcze za prezydentury Donalda Trumpa, miały twarde dowody na uwolnienie koronawirusa z chińskiego laboratorium.
Tymczasem świat i Europa przygotowuje się na czwartą falę, znacznie groźniejszą niż wszystkie znane dotąd mutacje SARS-CoV-2. Czy Polsce grozi czwarta fala? Tak, co więcej może zaatakować już pod koniec sierpnia. Śledząc komunikaty ministerstwa zdrowia już można odnotować stopniową liczbę wzrostu zachorowań. Niewykluczone, że powrócą szpitale tymczasowe, a nauka w szkołach - od nowego roku - będzie hybrydowa.
Jesteśmy na urlopie i obserwujemy zachowanie Polaków w sklepach, marketach czy pomieszczeniach zamkniętych. Praktycznie wszędzie high life, ale o maseczkach i odstępie niewielu pamięta. Nawet w kościołach nie wszyscy przestrzegają noszenia maseczek, większość myśli iż koronawirus już wyparował, co więcej, celebryci ciągle szukają atrakcyjnych miejsc do wakacyjnej podróży. Doszło nawet do tego, że Olimpiada w Tokio może odbyć się bez publiczności.
Sprawa szczepień wyhamowała, dlaczego:
- brak pewności czy szczepionka jest bezpieczna;
- zbyt szybko przodujące firmy farmaceutyczne wprowadziły na rynek swoje preparaty, które z różną skutecznością łagodzą skutki COVID-19;
- wyolbrzymianie przez media pandemii;
- młodzi zbyt „nowocześnie” podchodzą do szczepień, choć są głosy, iż to pokłosie kompletnego braku szacunku do pacjenta;
- jest jeszcze kilka innych, ale pewnie ktoś wreszcie przygotuje rozprawę doktorską lub habilitacyjną obejmującą ten temat.

Zamiast podsumowania – Chinom zarzuca się brak transparentności i ukrywanie dowodów w sprawie uwolnienia wirusa. Ale spójrzmy na nasze podwórko, czy sprawa słynnych respiratorów od. handlarza bronią z firmy E&K została wyjaśniona? Dlaczego opozycja nie dąży do pełnego wyjaśnienia w tej sprawie. Dziś wiemy, że prokuratura umorzyła postępowanie... za niewywiązanie się z umowy.
Druga sprawa, jeśli jest tak dobrze, to dlaczego lekarze podstawowej opieki zdrowotnej nadal zabarykadowali się w przychodniach i telefonicznie dokonują tzw. konsultacji.
Służba zdrowa zasługuje na uznanie, praca w skrajnie trudnych, covidowych warunkach zmieniła zasady gry, niektórzy nawet mówią o życiu i śmieci. Dlaczego zatem wszystkie przypadki zachorowań w okresie covidowego przesilenia podciągano pod COVID-19. Czy liczył się tylko dodatek covidowy?
Dlaczego zatem nauczyciele, przedszkolanki, pielęgniarki czy opiekunowie (wolontariusze) w Domach Opieki nie zostali objęci podobnymi subwencjami. Hojnie za to obdarzono ludzi kultury, co zresztą wzbudziło duży spadek poparcia dla min. Glińskiego. Przypomnijcie sobie przypadek Andrzeja Krzywego, lidera grupy De Mono, który w okresie pandemii harował na budowie zamiast wyciągać rękę do ministra...
Opozycja też o tym totalnie zapomniała i przespała kolejny okres do wyborów. Wiara w nowego-starego lidera jest złudna, bo pokazał już arogancję, dążenie do najwyższych stanowisk, marginalizowanie sprawy Polski. Jednym słowem zrobił swoje i powinien wreszcie to zrozumieć.
redakcja autoflesz.com