Obsesja władzy - mandaty karne

Wrocławska telewizja niezależna NTV1.pl nadała ciekawą dyskusję na temat karania mandatami kierowców. To już jest obsesja władzy. Obecny podczas debaty prof. Artur Mezglewski rzeczowo piętnował patologię  występującą przy tej okazji.

Obsesja władzy - mandaty karnefot. KW Policji 

Materiał filmowy dołączamy. Nasuwa się jednak kilka wniosków. Każdy z nas, wcześniej lub później, doświadczy takiej sytuacji. Okazuje się, że odmowa przyjęcia mandatu, kończy się w sądzie. Prof. Mezglewski przekonuje, że nikt lub prawie nikt nie wygrał z policją, a sędzia jest tylko arbitrem w sprawie, gdzie bardzo często nie powołuje się strony ukaranej mandatem.

Kolejny ważny punkt, to zapis w budżecie dot. wpływów z mandatów karnych. Pisaliśmy już o tym, że  min. Rostowski zapisał aż 1,5 mld zł wpływów w przyszłym roku. Ciekawostką jest to, że policjant wystawiający mandat praktycznie nie dostaje nic w zamian, co najwyżej premię uznaniową od swojego szefa. Splendor i wysokie statystyki tzw. skuteczności spływają natomiast na komendanta. Nikt jednak nie chciał powiedzieć, że min. Rostowski wywierał jakikolwiek nacisk na KW Policji w celu przykładnego karania kierowców.

Odnośnie Straży Miejskie interlokutorzy nie pozostawili złudzeń – mandaty karne są podstawowym  źródłem dochodów. Nie wypisują mandatów, nie mają prawa bytu. Nie odniesiono się też to pomysłu niektórych komendantów, aby doposażyć straż w najmocniejszy argument z arsenału środków przymusu – broń osobistą.

Resztę proponujemy wysłuchać na materiale wideo.


{youtube}fX6hnIczd9o{/youtube}

Publish modules to the "offcanvas" position.