Prezydent podpisał drakoński kodeks karny - bat na pijanych kierowców

Prezydent Andrzej Duda podpisał reformę kodeksu karnego wprowadzającą m.in. bezwzględne dożywocie oraz konfiskatę aut pijanych kierowców. Przepisy wejdą w życie trzy miesiące od momentu złożenia podpisu pod ustawą.

 fot. materiały prasowe policji

Dyskutowany wśród karnistów zapis mówi, że kierowca, który będzie miał nie mniej niż 1,5 promila alkoholu we krwi, straci swój samochód – dodajmy -  niezależnie od tego, czy spowodował wypadek drogowy, czy nie. Policja będzie mogła zająć samochód kierowcy na okres do siedmiu dni. Później do gry wchodzi  prokurator i orzeknie zabezpieczenie go, a sąd przyklepie przepadek pojazdu.

Jest też zapis dot. przestępców - kryminalistów czeka dłuższe pozbawienie wolności, będzie też  dłuższy okres przedawnienia najcięższych zbrodni -  zabójstwa (limit podniesiono z 30 do 40 lat). Nowelizacja wprowadza tzw. bezwzględne dożywocie, czyli takie bez możliwości warunkowego zwolnienia.

Zaostrzono również kary za przestępstwa o charakterze seksualnym (w tym  pedofilię). Za gwałt ze szczególnym okrucieństwem będzie kara więzienia od 5 do 30 lat lub nawet dożywocie - obecnie  to 15 lat.  Podpisana przez prezydenta ustawa przewiduje także rozszerzenie możliwości karania nieletnich sprawców, którzy ukończyli 15 lat. Mogą być karani jak   dorośli  np. za zabójstwo oraz gwałt. 

- Podwyższono tez kwotę, od której kradzież przestaje być wykroczeniem, a staje się przestępstwem - z 500 do 800 zł. Wprowadzono nowy rodzaj przestępstwa, polegający na przyjęciu zlecenia zabójstwa oraz kary za przygotowanie do niego – czytamy prawo.pl

 

Źródło: gazeta.pl, prawo.pl, 

Publish modules to the "offcanvas" position.