85. rocznica wybuchu II wojny światowej - obchody na Westerplatte i w Wieluniu

1 września 2024 roku przypada 85. rocznica wybuchu II wojny światowej. Główne uroczystości odbędą się  na Westerplatte, o godzinie 4:45. Wezmą  w nich udział Prezydent i  Premier RP, mieszkańcy  Trójmiasta, zaproszeni goście, kombatanci, harcerze a także żołnierze. Kompania Reprezentacyjna Marynarki Wojennej zapewni obchody rocznicowe wg ceremoniału wojskowego.

fot.  muzeum1939.pl

Choć równocześnie obchody wybuchu II wojny światowej będą obchodzone także w Wieluniu, gdzie spadły pierwsze bomby z pokładów bombowców Luftwaffe, to tu  także spodziewany jest  prezydent Andrzej Duda.

 Niestety, pomimo deklaracji ocieplenia stosunków dyplomatycznych z Niemcami, Olaf Scholz nie przyjedzie do Polski. "Co za stracona szansa" – napisał dziennik "Sueddeutsche Zeitung". Czytamy, że "nie wygląda dobrze, że rządy Polski i Niemiec nie mogą zorganizować wspólnego upamiętnienia 85. rocznicy". Cóż, szkoda!

Przebieg wojny jest ogólnie znany, napaść Sowietów na Polskę 17 września także, ale Hitler do samego końca zwlekał z decyzją napaści na Polskę. Co więcej,  pierwsze strzały z pancernika Schleswig-Holstein padły podczas planowanej... kurtuazyjnej wizyty. Kanclerz III Rzeszy do samego końca łudził się, że sojusznicy II Rzeczpospolitej blefują i nie wypowiedzą wojny agresorowi. Mylił się!

Mało znanym faktem z tego konfliktu między III Rzeszą, Francją i Wielką Brytanią była cicha umowa  o utworzeniu polskiego państwa szczątkowego (niem. Restpolen). Hitlerowi wydawało się, że to może być  "kartą przetargową w grze dyplomatycznej" z Zachodem.

„Zanim Stalin wysłał do walki Armię Czerwoną, długo obserwował rozwój sytuacji na froncie. Nic więc dziwnego, że podczas przeprowadzonej 7 września w Berlinie narady jeden z omawianych scenariuszy – na wypadek, gdyby Sowieci jednak nie wkroczyli – zakładał rozmowy pokojowe z władzami nad Wisłą” – czytamy w opracowaniu A. Czowalli, interia.pl

Co ciekawe, w zamian za zerwanie sojuszu z Anglią i Francją Niemcy mieli plan B -  oferta  kadłubowej ojczyzny z Krakowem i Warszawą(!).

„ II Rzeczpospolita, poza terenami, do których rościli sobie prawa Niemcy, miała jednak utracić również Kresy południowo-wschodnie. Weszłyby one w skład nowopowstałego państwa ukraińskiego” - czytamy.

Jeszcze mocniej o tamtych wydarzeniach wspomina dr Ceran: "Joachim von Ribbentrop, minister spraw zagranicznych Rzeszy, zarysował trzy możliwe scenariusze podziału ziem polskich: niemiecko-sowiecki rozbiór Polski, utworzenie polskiego państwa kadłubowego oraz rozczłonkowanie ziem polskich na różne obszary narodowościowe z utworzeniem odrębnego państwa zachodnioukraińskiego".

Zakulisowe układanki przeprowadzono już w Teheranie. Przypomnijmy - od 28 listopada do 1 grudnia 1943 r. Teheran był miejscem spotkania trzech przywódców koalicji antyhitlerowskiej: Franklina D. Roosevelta (USA), Winstona Churchilla (Wielka Brytania) i Józefa Stalina (ZSRR). Ustalono wtedy, iż Niemcy zostaną podzielone na strefy okupacyjne, zaś radziecka strefa okupacyjna Niemiec "przyklei się"  do Polski. Tu  przebiegały linie komunikacyjne, zaopatrzeniowe, cieki wodne,  co sprytnie wykorzystał Stalin.  

„Rozpoczęta 4 lutego 1945 r. w Jałcie konferencja, w której wzięli udział Józef Stalin, Franklin D. Roosevelt i Winston Churchill, do dziś pozostaje symbolem zdrady zachodnich sojuszników wobec Polski i ich zgody na podporządkowanie Europy Wschodniej totalitarnemu imperium sowieckiemu” – czytamy  dzieje.pl

Stalin w  Jałcie grał pierwsze skrzypce, a orkiestra grała jak – na Titanicu – pod dyktando czerwonego zbrodniarza wojennego. Omawiając problem polskiej granicy wschodniej,  trzej przywódcy mocarstw ostatecznie uznali, że powinna ona przebiegać wzdłuż linii Curzona, z odchyleniami w pewnych regionach od 5 - 8 km na korzyść Polski. Co więcej, Stalin, pomimo postulatów Roosevelta i Churchilla, nie zgodził się, aby do Polski przyłączyć Lwów.

Przebieg zachodniej granicy Polski ustalony został zgodnie z wolą Stalina – aczkolwiek premier Churchill mocno oponował - na przełomie lipca i sierpnia 1945 r. podczas konferencji w Poczdamie. Przy okazji Stalin domagał się wielkich odszkodowań za poniesione straty podczas agresji Niemiec na  b. ZSRR.

Przypomnijmy, że rząd Polski wyraził sprzeciw wobec takiej polityki Wielkiej Trójki. Bezskutecznie! „Oderwanie od Polski wschodniej połowy jej terytorium przez narzucenie tzw. linii Curzona jako granicy polsko-sowieckiej Naród Polski przyjmie jako nowy rozbiór Polski, tym razem dokonany przez sojuszników Polski" – napisano w rezolucji.

Zdaniem śp. prof. Zbigniewa Brzezińskiego "Mitem jest sąd, że Zachód zgodził się w Jałcie na podział Europy. Faktem jest, że Roosevelt i Churchill w praktyce oddali wschodnią Europę Stalinowi już na konferencji w Teheranie”.

Dziś podobną politykę Wielkiej Rosji próbuje rozgrywać Władimir Putin, zbrodniarz wojenny, a służalczość niektórych przywódców państw: Wiktor Orban, Kim Dzong Un, Ali Chamenei, Baszar al-Asad czy Aleksander Łukaszenka irytuje państwa członkowskie NATO.  Putin chciałby wprowadzić nowy ład na świecie, bez hegemonii Stanów Zjednoczonych. Niestety, nawet Chiny, Indie, jak również większość państw europejskich (w tym Ukraina) ma inne zdanie w tym konflikcie.

Polskie Siły Zbrojne są na przyspieszonej ścieżce wzrostu,  a nowy rząd  przeznaczył w budżecie na 2025 rok aż 4,7 proc. PKB na dozbrojenie armii. Niemcy ciągle lawirują, a obiecane, napompowane deklaracje w kwocie 30 mld euro zredukowano do 17,7 mld euro (według  Kiel Institute for the World Economy). Mimo to, są ciągle wymienieni przez prezydenta Zełenskiego, jako europejscy liderzy. Czyżby Ukraina zapomniała już polską pomoc, przyjmowanie imigrantów z otwartymi ramionami, wreszcie pomoc militarną (samoloty, armatohaubice, czołgi czy pociski manewrujące JASSM-XR).

Sukcesy armii ukraińskiej w obwodzie kurskim zaskoczyły samego Putina (topnieje jego popularność), straty ludzkie są tam gigantyczne, ale cara Rosji to nie wzrusza, jak kiedyś wielomilionowe straty Rosjan w obronie Stalingradu. Jak pisał Orwell „Wojna to pokój”, ale my znamy inne (łacińskie): "Jeśli chcesz pokoju szykuj się do wojny". Warto przypomnieć, że  1944 t. - w czasie powstania warszawskiego – Orwell wystąpił w obronie Polaków i skrytykował zachowawcze nastawienie angielskiej inteligencji wobec polityki Józefa Stalina. 

Dziś postępowanie Olafa Scholza, Viktora Orbana czy  b. minister obrony Niemiec w latach 2013-2019 (Ursula von der Leyen) wpisuje się w scenariusz pisany przez ludzi Putina.
"Pokój nie jest dany raz na zawsze, nawet jeśli ma się takie sojusze jak dziś ma Polska. Nie można oszczędzać na armii" - mówił w Święto Wojska Polskiego  prezydent Lech Kaczyński do zebranych na uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie.

Z ostatniej chwili: Wielkim nieobecnym na obchodach był prezydent Andrzej Duda. Pałac prezydencki reprezentował szef BBN — Jacek Siewiera. W tym roku głowa państwa postanowiła wziąć udział w obchodach 85. rocznicy rozpoczęcia II wojny światowej w Wieluniu.

 

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.