Agresywne zachowanie na drogach, wymuszanie pierwszeństwa przejazdu, driftowanie, jazda pod wpływem (alkoholu, narkotyków, dopalaczy), jazda na kole wreszcie przekraczanie prędkości, to grzech polskich kierowców. Trudno się dziwić, że rząd przyjął projekt zmian w przepisach ruchu drogowego. Niestety będzie bolało!
fot. KWP w Bydgoszczy
We wtorek rząd przyjął projekt zmian przepisów, pozwalających na dużo surowsze niż obecnie karanie kierowców za niebezpieczne zachowania na drogach. Ostatnie filmy z hasłem "Stop. Cham", w tym ostatnie wykroczenie urzędnika państwowego na autostradzie wreszcie skłoniło do podjęcia rygorystycznych działań.
„Zaproponowane przez resort sprawiedliwości zmiany niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego zakładają też wyższe kary za brawurową, niebezpieczną jazdę, a recydywiści i posiadacze wielokrotnych zakazów prowadzenia pojazdów mają zostać wyeliminowani z udziału w ruchu drogowym” – czytamy w wyjaśnieniach urzędników Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.
Wymieńmy zatem co uzgodniono:
1. Nielegalne wyścigi. Podano definicję „rywalizację co najmniej dwóch kierowców, którzy chcą pokonać określony odcinek drogi w jak najkrótszym czasie i z naruszeniem zasad bezpieczeństwa drogowego". Za to grozi kara pozbawienia wolności - od 3 miesięcy do 5 lat;
2. Drift - "celowe wprowadzenie pojazdu w poślizg lub doprowadzenie do utraty styczności z nawierzchnią, chociażby jednego z kół pojazdu, wykonane w trakcie ogólnodostępnego zgromadzenia, bez wymaganego zezwolenia";
3. Motocykle – jazda na jednym kole;
4. Przekraczanie prędkości na autostradzie, drodze szybkiego ruchu. Kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia będzie groziła między innymi za przekroczenie dopuszczalnej prędkości co najmniej o połowę na autostradzie lub drodze ekspresowej albo co najmniej dwukrotnie na innej drodze oraz stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa innej osoby.*
*/ Oznacza to, że więzienie - od 3 miesięcy do 5 lat - grozić będzie kierowcy, który jedzie np. autostradą z prędkością co najmniej 210 km/h., albo drogą ekspresową, przekraczając 180 km/h, jeśli jednocześnie rażąco narusza zasady bezpieczeństwa oraz zagraża swoim zachowaniem bezpieczeństwu innej osoby.
Wynika z tego, że sama bardzo szybka jazda (na przykład 200 km/h (po pustej) autostradzie) nie będzie karana tak dotkliwie. Jeśli jednak styl jazdy będzie stwarzał zagrożenie dla innych, to już będzie można wobec takiego kierowcy zasądzić karę więzienia.

Więzienie ma grozić także za dwukrotne przekroczenie prędkości na innej drodze (połączone ze stworzeniem zagrożenia). Więc kara dosięgnie także kierowców, z niepotrzebną brawurą, traktujących autostradę czy drogę krajową jako tor do niebezpiecznie szybkiej jazdy.
Zespół rządowy podkreśla, że według zmian nowe sankcje mogą grozić także za jazdę po drodze ekspresowej z prędkością np.140-160 km/h. Pamiętajmy bowiem, że na drogach ekspresowych jednojezdniowych ograniczenie prędkości wynosi 100 km/h (a nie 120 km/h).
5. Nowe rozwiązania - jeśli kierowca spowoduje wypadek ze skutkiem śmiertelnym albo doprowadzi do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu innej osoby - będzie podlegał karze od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
6. Walka z kierowcami, którzy wsiadają za kierownicę pomimo wielokrotnie orzekanych zakazów prowadzenia pojazdów. Sąd jedynie w szczególnie uzasadnionych przypadkach będzie mógł warunkowo zawiesić wykonanie kary pozbawienia wolności orzeczonej za naruszenie zakazu prowadzenia pojazdów. W przypadku skazania za niestosowanie się do orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów - po wejściu zmian w życie - sąd będzie mógł orzec dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Dziś ten zapowiadany przepis jest niemal martwy, podobnie, jak jazda po spożyciu alkoholu.
Przepisy nie precyzują jasno sytuacji z którą mieliśmy ostatnio kilkakrotnie do czynienia – ucieczka z miejsca wypadku. To prokurator (adwokat ofiary) ma udowodnić przed sądem, że domniemany sprawca uciekł z miejsca wypadku, np. do ZEA czy do naszych zachodnich sąsiadów.
Nowe rozwiązania zakładają podniesienie dolnej granicy kary pieniężnej za niestosowanie się do zakazu prowadzenia pojazdów – obecnie z 5 tys. zł do 10 tys. zł. Sąd sąd będzie mógł orzec konfiskatę pojazdu, podobnie jak ma to miejsce w przypadku kierowców po spożyciu.
Przepadek pojazdu, gdy kierowca miał 0,5 do 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu ma być fakultatywny (może, ale nie musi), a powyżej 1,5 promila obowiązkowy - zakłada projekt zmian w przepisach.
redakcja autoflesz.com 
Źródło: interia.pl