VDE testuje baterie litowo-jonowe

Stowarzyszenie Technologii Elektrotechniki, Elektroniki i Informacji (VDE), znacząco zaostrzy badania i kryteria odnośnie zatwierdzania oraz dopuszczenia do ruchu pojazdów wyposażonych w akumulatory litowo-jonowe. Działania te mają na celu zmniejszenia ryzyka pożaru w razie wypadku pojazdu elektrycznego oraz uregulują  normy odnośnie wysokiego napięcia systemu elektrycznego.

fot. auto-types.com

W celu poprawy bezpieczeństwa pojazdów elektrycznych, VDE domaga się znacznego zaostrzenia badań i norm dopuszczenia do ruchu. Solą w oku VDE są stowarzyszenia branży elektrycznej, elektronicznej i IT oraz obecne regulacje dotyczące baterii litowo-jonowych i wysokiego napięcia systemu elektrycznego takiego pojazdu. 

Nowoczesne akumulatory litowo-jonowe mogą być stosowane w określonym zakresie temperatur, z powodu  wysokiej gęstości energii. Obecne standardy nieodpowiednio uwzględniają ryzyko pożaru, który powstaje przy niewłaściwym chłodzeniu baterii z powodu zwarcia, przeciążenia lub wypadku drogowego. 

Szczególnie krytycznie VDE zaopiniował rozbieżności powstałe z rzeczywistych wypadków, w kontekście aktualnie zalecanych  testów. Obecnie standardowy test który przeprowadza się na bateriach polega na powolnym ściskaniu jej z określoną siłą. W prawdziwym wypadku, np. kiedy na tył lekkiego samochodu elektrycznego najeżdża samochód ciężarowy, powoduje to ekstremalną i nagła wymianę wysokiego ładunku. W konsekwencji może doprowadzić  to do pożaru.

VDE z reguły wymaga, aby w przypadku awarii poszczególnych komponentów elektronicznych baterii system zabezpieczeń automatycznie przeszedł w tzw. stan bezpieczny. Również system  oprogramowania i zarządzania baterią wymaga rygorystycznych testów VDE. 

Należy tutaj wszystkich uświadomić, że po kolizji może pojawić się wysokie napięcia instalacji elektrycznej o impulsie dochodzącym do 800 woltów, w niektórych przypadkach dochodzi do przepięć znacznie przekraczających  DC (ang. direct current, prąd stały). Zauważyli to specjaliści z VDE. Dlatego, aby nie narażać ratowników, którzy powinni być absolutnie pewni swojego bezpieczeństwa podczas ratowania poszkodowanych -  wszystkie elementy karoserii pojazdu musza być wolne od wysokich napięć po wypadku. 

W rzeczywistości, przeprowadzając test zgodnie z regulaminem EKG ONZ R100 sprawdza się tylko suche obudowy (izolacje) na ich przewodność elektryczną i odporność na przebicie.  Wilgoć i brud - są one powszechne w codziennym życiu - nie są brane pod uwagę. Stowarzyszenie Technologii Elektrotechniki, Elektroniki i Informacji (VDE), otworzyło własne centrum badań, które powstało w Offenbach.

Warto zwrócić  uwagę, że  już FIAT kilka lat temu zauważył ten przypadek w swoich samochodach, wprowadzając specjalną funkcję Fire Prevention System odłączającą zapłon  w razie kolizji i pożaru. Wprawdzie to tylko 12 woltów, ale problem rozwiązano. I to skutecznie!

Źródło: vde.com

Publish modules to the "offcanvas" position.