Wygląda na to, że zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, do stycznia 2015 roku kierowcy nie muszą poddawać się badaniu krwi na zawartość alkoholu. Policja ma związane ręce, podobnie jak w przypadku posłów i senatorów RP.
fot. KWP-Białystok
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest jednoznaczny, a nawet gloryfikuje kierowców po spożyciu, w przypadku poddania się zabiegowi pobrania krwi na zawartość alkoholu w organizmie. Z drugiej strony, zabrania tego Konstytucja RP w zapisie art. 41 dot. stosowania środków przymusu bezpośredniego będącego… wkroczeniem w strefę nietykalności i wolności osobistej.
Dotąd policja mogła użyć siły fizycznej podczas pobierania krwi kierowcy po spożyciu
Przypomnijmy, takie uprawnienie policja dostała na podstawie rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 2005 r. Jednak Rzecznik Praw Obywatelskich ten przepis zaskarżył do TK, bo godził "w intymność osoby badanej". Niestety, wątpliwości rzecznika podzielił TK:
"Nietykalność osobista stanowi konieczny, szczególnie ważny warunek realizacji wolności osobistej człowieka w państwie prawnym, demokratycznym i wolnościowym" – orzekł TK
Krytyka internautów, prawników, byłych ministrów sprawiedliwości
Prof. Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości, zresztą jeden z najlepszych jakich dotąd mieliśmy, powiedział wprost - to bubel prawny.
Nie zmienia to jednak stanu prawnego. Zmiany w tym temacie zostaną dopracowane w Ministerstwie Sprawiedliwości dopiero za 1,5 roku. Do tego czasu pijani kierowcy mogą śmiać się do rozpuku, a policja nic nie może zrobić. Podobnie jest i było z posłami i senatorami. Przed wyrokiem TK, bez zgody prominenta nie wolno było wykonać nawet badania alko-testem.
Rzecznik Praw Obywatelskich ma swoje pięć minut, pobłaża pijanym kierowcom
Można mieć wiele uwag do RPO, np. w kwestii nietykalności cielesnej pasażerów jadących „na gapę” w środkach komunikacji miejskiej. Ten temat też nie został dokładnie sprecyzowany.
Co może rewident, a czego nie może? No właśnie, cwany adwokat wynajęty przez gapowicza zawsze znajdzie kruczki prawne. Ofiarą będzie rewident. Nawet dziś stawiamy orzechy laskowe przeciw włoskim, że panowie przyuczenie do tego zawodu nawet nie mieli zajęć praktycznych z technik obezwładniania i użycia środków przymusu bezpośredniego. Oszczędności, brak profesjonalizmu czy celowe działanie niektórych Zarządów Dróg Miejskich wynajmujących firmy do sprawdzania biletów?
Ministerstwo Sprawiedliwości - obrona Częstochowy?
Zupełnie inaczej jest w Stanach, policja najpierw wyciąga broń służbowa, a później ewentualnie dyskutuje. W polskiej rzeczywistości to już naruszenie nietykalności osobistej. Gwoli ścisłości, chodzi tu głównie o moment pobrania krwi pijanemu kierowcy przez lekarza. Bez pomocy policjanta (przytrzymania) taki pacjent nie da sobie pobrać czerwonych krwinek, a pan doktor nie będzie z nim walczył, jak dr Kimble o życie.
Ministerstwo Sprawiedliwości wpadło pod mocny ostrzał artyleryjski, nie tylko internautów, ale także prawników. Broniąc się przez celnymi trafieniami wydało specjalne oświadczenie na stronie internetowej:
- Ustawa ta weszła w życie 5 czerwca 2013 r. Zgodnie z art. 11. tej ustawy środków przymusu bezpośredniego można użyć lub wykorzystać je w przypadku konieczności podjęcia, co najmniej jednego z działań, np. wyegzekwowania wymaganego prawem zachowania zgodnie z wydanym przez uprawnionego poleceniem - czytamy
Oznacza to, że funkcjonariusz może li tylko przytrzymać rękę. No cóż, panowie z ministerstwa nie mają żadnego pojęcia związanego z agresja kierowcy pod wpływem alkoholu i innych środków psychotropowych. Przecież jest jeszcze druga ręka, obie nogi... Zdarzają się nawet przypadki, że agresor kąsa zaciekle pobierającego krew. Wystarczyło oglądać walkę M. Tysona z E. Holyfieldem, tam obaj bokserzy byli „czyści”, jednak ten pierwszy odgryzł ucho b. mistrzowi świata.
Propozycje ministerstwa
W projekcie nowelizacji ustawy kpk do art. 74, ustawodawca proponuje możliwość użycia siły. Zgoda, powiedzą niektórzy, ale dlaczego musi to trwać 1,5 roku. Jak wprowadzano ustawy hazardowe, to ustawodawca popchnął kolanem kolejny martwy zapis, aczkolwiek zrobił to błyskawicznie.
Ostateczny zapis o użyciu siły fizycznej i poddaniu się badaniu krwi jest w fazie konsultacji. Musimy wierzyć, że do tego czasu, przynajmniej niektórzy kierowcy, odstawią mocniejsze alkohole na najwyższą półkę w domowym barku.
Źródło: MS
