Koronawirus nie odpuszcza. W Polsce (sobota, 19 września) przekroczyliśmy magiczną liczbę 1002 zainfekowanych (wg oficjalnych statystyk) Polaków. Nadal szeroka grupa zarażonych SARS-CoV2 tzw. nosicieli bezobjawowych nawet nie wie, że może zarażać innych w postępie geometrycznym. Ale najgorsze jest to, iż całkowicie zbagatelizowaliśmy zalecenia GIS, przekazy premiera Morawieckiego czy ministra zdrowia. Kuriozalna staje się też sytuacja, że tłumaczymy odpowiednim służbom, iż noszenie maseczek czy przyłbic jest niezgodne z Konstytucją RP.
fot. wikipedia.org
Owszem jest wiele niedociągnięć w tym zakresie, ale to co widzieliśmy podczas letniej kanikuły nad morzem, w górach czy galeriach handlowych jest skrajnym przejawem łamanie wszelki zaleceń i standardów w okresie pandemii. Noszenie maseczek na św. Mikołaja (ze zwijką pod brodą), brak rękawiczek i maseczek u sprzedawców szaszłyków (ryb czy owoców i warzyw) nad morzem czy słynny już „high-life” na weselach, w środkach komunikacji publicznej, wśród uczniów biegnących po lekcjach do marketów (bez jakiegokolwiek zabezpieczenia) jest porażający.
Nie opuszcza się okrętu, gdy statek tonie
Były minister zdrowia prof. Szumowski odszedł ze stanowiska, ponoć zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami z premierem Morawieckim. Ale to tylko półprawda, nie opuszcza się okrętu, gdy ten tonie, warto obejrzeć „Titanica” z 1997 roku w reżyserii Jamesa Camerona, w którym kpt. statku Edward Smith zostaje na przełamanym transatlantyku... do samego końca! To z pewnością błąd wizerunkowy pana profesora, który będzie się wielokrotnie pojawiał w jego prywatnej praktyce. Ponadto tzw. ustawa o bezkarności wniesiona do laski marszałkowskiej jest zwyczajnym bublem prawnym przepychanym kolanem.
Szczepionka przeciwka Sars-CoV2 nie załatwi wszystkiego
Wszyscy jednak czekają na szczepionkę przeciwko SARS-CoV2. Czy słusznie, z całą pewności tak... ale podobny do wirusa grypy, o wiele bardziej groźniejszy koronawirus (często mający takie same objawy jak zwykła grypa) ciągle mutuje. To już pewne ostrzeżenie, ze szczepionka może nie zadziałać, albo może mieć uboczne działanie.
Przypomnijmy tu katastroficzną w skutkach hiszpankę z lat 1918-1919, która zbiła ponad 100 mln ludzi na całym świecie. Próbowano ja leczyć tzw. metodami polipragmatycznymi (próby wszystkiego, nawet wdychanie trujących gazów). Wszystko na nic... hiszpanka zniknęła w zaskakujący sposób, tak samo jak przyszła.
Dziś w laboratoriach trwa wyścig do wyraźnie obranego celu – wyprodukowania szczepionki, a w międzyczasie podaje się chorym np. osocze, Remdesivir (zapominany lek na ebolę), Arechin (lek na malarie i reumatoidalne zapalenie stawów) czy nawet Plaquenil (lek na stany zapalne osób z chorobami autoimmunologicznymi).
Koniec pandemii ciągle nieznany
Jak dotąd, walka z koronawirusem przebiega na rożnych poziomach, z różnym skutkiem. Już na początku pandemii wirusolodzy, a także wspominany min. Szumowski mówił o drugiej fali zarażeń. To się teraz sprawdza, zwłaszcza w okresie pojawienia się grypy. Ciągle utrzymujące się wysokie wskaźnik zachorowań od 605 (z 15 września br.) do 1002 (z 19 września br.) i nadal utrzymująca się – wypłaszczona – krzywa na poziomie 910 zachorowań jest niejako pokłosiem wielu zaniedbań i lekceważenia zaleceń i przepisów GIS.
Bill Gates mówi o końcu pandemii dopiero w 2022 roku, ale inni specjaliści - nie wróżbici i wizjonerzy – mówią o roku przyszłym. Warto jednak zapytać o ten temat samego prezydenta Warszawy, który takie nieprzemyślane pytanie zadał tuż przed wyborami prezydenckimi w Polsce. Być może wie więcej niż lekarze i eksperci.
Ciekawą wizję dot. koronawirusa przytoczy dr Grzesiowski, znany ekspert, specjalista, wirusolog, ale o tym za chwilę.
Obecnie wiemy dużo więcej o koronawirusie, mówi się także o innych objawach zakażenia jak: brak smaku, powonienia, covidowych palcach czy wysypce na języku.
- Pierwsza faza to atak na błony śluzowe nosa lub spojówki, druga – atak na komórki tkanki płucnej, a trzecia to już tzw. hiperzapalenie, którego efektem są ciężkie powikłania w wielu narządach, z wykrzepianiem w naczyniach nerek, mózgu, wątroby itd. – mówi dr Grzesiowski
- Zakrzepy w małych naczyniach mogą powodować podobne zmiany jak zawał serca czy udar mózgu. Są to nieodwracalne uszkodzenia, które mogą doprowadzić do tzw. zespołu pocovidowego, czyli nowo odkrytej choroby. Jej objawy mogą być bardzo zmienne, od zespołu przewlekłego zmęczenia po zaburzenia hormonalne i immunologiczne – tłumaczy dr Grzesiowski
Życie w okresie pandemii
Scena polityczna w okresie pandemii jest - jak zwykle - podzielona. Opozycja grzmiała w sprawie powrotu nauki do szkół od 1 września. Dotąd nie wykazano twardych dowodów w tym temacie, ale wzrost zachorowań przypisuje się powrotom z urlopów, wakacji, wznowienie pracy (w miejscach zamkniętych i wymagających stałej obecności przez kilka godzin), odblokowaniu siłowni, kubów fitness, basenów, a przede wszystkim nielimitowanych (liczbą gości) wesel.
W szkolnictwie zauważa się już odchodzenie nauczycieli na emeryturę, boją się o własne zdrowie i swoich najbliższych. To diametralnie odmienna sytuacja niż u lekarzy pierwszego kontaktu, którzy nadal telefonicznie uzdrawiają chorych proszących o poradę. Zgoda, tylko zupełnie inną miarę przykładają, gdy chodzą po galeriach, na fitness czy do fryzjera.

Choć o pandemii koronawiusa wiemy coraz więcej, nadal nie ma spójnych jednoznacznych przepisów osadzonych w realiach prawa, nawet w sprawie obowiązkowych szczepień na grypę, a wkrótce na koronawirusa. To powoduje już słynny „wymyk”, który Polacy interpretują na swój sposób... to co nie jest zabronione jest dozwolone.
Czy w związku z rosnącą liczbą zakażeń koronawirusem konieczne będzie ponowne zamknięcie szkół? Minister Piontkowski odpowiedział krótko i na temat: "Kształcenie na odległość ma jednak swoje ograniczenia, trudno zastąpić bezpośredni kontakt nauczyciela z uczniem" - powiedział
Cóż, odpowiedź zaskoczyła dziennikarzy, ale nie zaskoczyła nauczycieli, którzy po raz kolejny zostali oszukani choćby w sprawie obiecanych podwyżek.
Teorie spiskowe
Dochodzimy wreszcie do teorii spiskowych opisywanych np. przez George Orwella w słynnej powieści „Rok 1984”. Choć są popularne w Internecie i na rożnych forach, to specjaliści miażdżą tę teorię, jak tę o życiu na Marsie. Manipulatorzy cynicznie podchodzą do obowiązkowych szczepieniach, sieci 5G, jak również do człowieka - mającego w ich mniemaniu - być przekaźnikiem neuronów (czipowanie poprzez szczepionkę).
Powieść Orwella demaskuje też założenia reżimów totalitarnych, które same w sobie okazują się być jałowe, jak ten w Korei Pn. czy na Białorusi. Wojna to władza, pieniądze, partykularne interesy stron i tragedia ludności cywilnej jak chociażby w Syrii.
Niezależnie od tego, kiedy zakończy się pandemia życie nie będzie już takie jak dużo, dużo wcześniej. Jedno jest pewne nauczyciel i szkoła w formie on line nie sprawdziło się, o czym świadczą choćby wyniki ośmioklasistów i wyniki matur. W codziennym użyciu pozostaną już takie słowa jak: wybory korespondencyjne, dystans społeczny, wypłaszczenie krzywej zachorowań, lockdown czy społeczna izolacja.
redakcja autoflesz.com![]()
Z ostatniej chwili:
Biomed-Lublin pokazał swój lek na koronawirusa. Dr Grzegorz Czelej z Lublina mówi wprost: "Zabija COVID-19!"
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Polska już za parę miesięcy będzie pierwszym krajem na świecie, posiadającym skuteczny lek "neutralizujący koronawirusa" - zapowiada Biomed-Lublin. Teraz kluczową fazę testów klinicznych. Jeśli nie będzie skutków ubocznych, jak w przypadku angielskiego leku na SARS-CoV2, to pierwsi chorzy - Polacy - dostaną ten lek już wiosna roku przyszłego. /źródło: Wiadomości; TVP, 22 wrzesnia br./