Ceny paliw – niestety – poszły w górę!

Miało być nieco drożej, o 2-4 grosze, tymczasem ceny wystrzeliły, jak z katapulty. Najdrożej jest na stacja Orlenu i BP, nieco taniej na  wielokrotnie prezentowanej stacji przy hipermarkecie Auchan w Bydgoszczy.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Większość  kierowców doznała niemiłego rozczarowania od rządu premiera  Tuska - jak ceny spadały, to o kilka, dosłownie kilka groszy w przeciągi tygodnie. Dziś taki skok cenowy z 5,98 zł (ostatni raport, w ciągu tygodnia)  do 6,21 za ON. Benzyna  95 kosztuje 6,08, zaś gaz LPG 3,15 zł. Złość jest tym większa, iż wszystko w okresie rozpoczętych ferii zimowych.

Jak na razie nie pomogło wejście smoka, czyli oficjalne objęcie stanowiska 47. prezydenta Stanów Zjednoczonych przez D. Trumpa i zapowiedź nowych odwiertów  ropy naftowej. Przypomnijmy też, że Trump zwolnił już amerykańskie koncerny z przymusu dot. produkcji aut elektrycznych.

- Moje działania dziś zakończą "nowy zielony ład". Wycofamy przepisy zobowiązujące do wytwarzania i wykorzystywania samochodów elektrycznych. Zadbamy o dobrobyt Amerykańskich robotników. Czyli będziecie państwo mogli kupić takie samochody, jakie tylko zechcecie - zapowiedział Donald Trump

- Mamy największą ilość ropy i gazu wśród wszystkich krajów na ziemi. Będziemy korzystać z nich. Ceny spadną. Zapełnimy nasze strategiczne rezerwy aż pod sam korek. I będziemy eksportować naszą energię na cały świat - zapowiedział podczas pierwszego wystąpienia po zaprzysiężeniu Donald Trump

Niestety, nie powiedział nic nowego, gdyż elektryki – jak na razie – sprzedają się opornie. Ponadto nie powiedział prawdy, gdyż Wenezuela, Arabia Saudyjski i Iran - te trzy kraje dysponują największymi złożami ropy naftowej na świecie. /Źródło: businessinsider.com.pl/

 

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.