Koniec pakietu CPN na polskich stacjach: ceny paliw ostro w górę!

Ceny paliw na stacjach benzynowych wzrosły od 50-  do nawet 85 groszy na litrze po wygaśnięciu pakietu CPN z dniem 30 czerwca 2026 r.  – tak przynajmniej wynika z analiz ekspertów. Jeszcze wczoraj późnym wieczorem na stacjach paliw ustawiały się  kolejki i – jak zwykle – było tankowanie do kanistrów.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Koniec pakietu CPN
Pakiet CPN już zakończony, a ceny paliw dość znacznie wzrosły, pomimo dość stabilnego kursu ropy naftowej na światowych rynkach.

PKN Orlen ustawił ceny w granicach 6,99 zł za ON i 6,80 zł za Pb 95 zł, inne koncerny podobnie zareagowały. Najdrożej ma być  na stacjach autostradowych. 

Jeszcze wczoraj kupowaliśmy ON po 5,88 zł/ litr i Pb 95 po 5,58 zł/ litr na stacji wewnętrznej przy hipermarkecie Auchan w Bydgoszczy.

Przypomnijmy, pakiet CPN został wprowadzony pod koniec marca w reakcji na wzrost ceny ropy i paliw na światowych rynkach po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie (wtedy cena baryłki ropy kosztowała nawet powyżej 145 dol.). Rząd podjął działania, obniżył  VAT na benzynę, olej napędowy i biokomponenty stanowiące samoistne paliwa do 8 proc. (z 23 proc.),  a stawka akcyzy została obniżona o 29 gr w przypadku benzyny oraz 28 gr w przypadku oleju napędowego. Z niższym VAT-em maksymalne ceny paliw ustalane były niemal co drugi dzień, aż do 30 czerwca br.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / ceny paliw  na stacji Auchan w dniu 02 lipca 2026 r.

Obniżona akcyza obowiązywała do 15 czerwca, natomiast obniżony VAT - do 30 czerwca. Przypomnijmy też, że na Bliskim Wschodzie, po zawarciu kruchego traktatu pokojowego, cena baryłki ropy – dziś – to ok.  70-73 dol. ( w zależności od rodzaju surowca). Cena ropy Brent (europejski benchmark) wynosi obecnie ok. 73,3 dol., natomiast amerykańska ropa WTI jest wyceniana na ok. 69,80 dol./baryłkę.

Nadal nie jest stabilnie na Bliskim Wschodzie
Niestety podpisany całkiem niedawno traktat pokojowy pomiędzy Iranem i USA nie jest stabilny. Strony nadal wzajemnie się oskarżają za liczne naruszenia, a nawet wymianę ognia. Problemem jest nadal cieśnina Ormuz, która częściowo jest zablokowana, a ajatollahowie ostrzegają przed konsekwencjami, jeśli tankowce, gazowce, statki naruszą wyznaczony szlak wodny. Donald Trump nadal odgraża się rządzącym w Islamskiej Republice Iranu, że w przypadku dalszych incydentów ogniowych ponowi bombardowania. 

Podobno trwają kolejne rozmowy pomiędzy obiema stronami w Katarze, ale nie potwierdzają tego najważniejsi przedstawiciele rządu irańskiego. Donald Trump -  jak zwykle - już ogłosił sukces w niepotrzebnej wojnie z Islamską Republika Iranu, ale to tylko słowa na poprawienie notowań, pokazanie Amerykanom i światu jakiegokolwiek sukcesu.
Przypomnijmy też, że taką samą retoryką epatował Donald Trump po zakończonych rozmowach z przywódcą Korei Pn. Kim Dzong Unem w Singapurze (maj 2018 roku). Niestety, już wtedy prezydent Stanów Zjednoczonych (pierwsza kadencja) nie był przygotowany do tych rozmów, ale parcie na szkło, gesty pojednania, denuklearyzacja były tylko aktorską grą. Trzeba przyznać, na tym polu Donald Trump jest mistrzem, ale rzeczywistość pokazuje ciemną stronę mocy.

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.