Ceny paliw szybują w dalszym ciągu mocno w dół. Na święta to doskonały prezent. Analitycy przepowiadają, że cena może zejść poniżej magicznej sumy 4 złotych za litr. Jedni się cieszą, inni odgrywają szopkę, że nic się nie stało. A stało się, szczególnie po ostatniej konferencji prezydenta Putina, który zapowiedział, że Rosja wyjdzie z krachu za niecałe dwa lata.
fot. autoflesz.com
Tymczasem cena rubla poszybowała ostro w górę, za dolara płacono już 64 ruble. Rosjanie zaczęli szturmować sklepy z towarami luksusowymi, w tym salony samochodowe.
Sytuacja wmyka się spod kontroli, sankcje nałożone na Rosję przybierają czarny kolor, tylko prezydent Putin nie chce jeszcze tego widzieć. Polska też płaci za niefortunne umowy gazowe, w tym z Katarem i Rosją. Pomimo drastycznie spadających cen na świecie, Polska musi płacić tyle ile zapisano w długoletniej umowie. Jeszcze gorzej jest w strefie dystrybucji gazu. Polska płaciła Gazpromowi 526 dolarów za tysiąc metrów sześciennych, podczas gdy Austria tylko 397 dolarów. Jeszcze mniej od Polski płacą wszystkie kraje UE: Francja 394 dol., Holandia 371 dol., Wielka Brytania 313 dol.
Ile wynosi cena katarskiego gazu? To tajemnica handlowa – odpierają ministrowie rządu Ewy Kopacz. Ciekawiej się robi, gdy oznajmiono wreszcie, że gazoport nie zostanie oddany wcześniej niż w połowie przyszłego roku.
Przypomnijmy, że w 2013 roku za baryłkę ropy płacono 114 dolarów, dzisiaj jedynie 59 dolarów. Można powiedzieć, że najwięksi eksporterzy ropy naftowej, w tym szejkowie zrzeszeni w OPEC (ang. Organization of the Petroleum Exporting Countries) srogo ukarali Rosję. To nie politycy tylko finansiści i banki ukarały Rosję. Problem w tym, że Rosjanie cierpią, a oligarchowie maja się z pyszna.
Na Krymie wprowadzono rosyjski porządek, czyli obietnice bez pokrycia, a z rosyjskiej giełdy codziennie ulatniają się miliony dolarów. Pierwsze liczenie, jak w boksie po nokaucie otrzymały też ikony rosyjskiej gospodarki: Gazprom, Aeroflot, Łukoil czy największy w Rosji Sbierbank.
Drożeją dolary i euro, więc zwykli Rosjanie zapłacą więcej za żywność, importowane produkty, samochody i maszyny rolnicze. Kurs akcji największych rosyjskich linii lotniczych Aerofłot spadł o 16 proc., podobnie z akcjami Gazpromu. Ratowanie rubla wpompowaniem dodatkowych subwencji niewiele pomaga. Moskiewska giełda już stracił co najmniej 55 mld dolarów.
Unia wprowadziła też kolejne sankcje. Obejmują one np. zakaz sprzedaży technologii do wydobycia ropy i gazu, zakaz inwestowania na Krymie oraz prowadzenia działalności przez europejskie firmy turystyczne na półwyspie.
Wracając na moment do polskich cen paliw, ta przedświąteczna cena powoduje uśmiech na twarzy kierowców. Pb 95 kosztuje w Bydgoszczy (stacja Auchan) 4,14 zł, LPG 2,42 zł, ON 4,08 zł. Na stałym poziomie utrzymuje się cena CNG 3,15 m3.
redakcja autoflesz.com
