Przyszłość motoryzacji jest elektryczna. Samochody zasilane prądem wywołują wiele emocji i budzą zaciekawienie, ale towarzyszy im również szereg wątpliwości i niepewności. Czy takie pojazdy można ładować w czasie burzy? Co z bezpieczeństwem w czasie wypadku? Czy zasięg WLTP jest realny? Nowy odcinek cyklu Mercedes-Benz pt. „Zrozumieć elektromobilność” przynosi odpowiedzi na te i inne pytania, które regularnie pojawiają się w kontekście aut elektrycznych.
fot. Mercedes-Benz
W ubiegłym roku zelektryfikowane modele Mercedes-Benz – w pełni elektryczne oraz z hybrydowym napędem plug-in – stanowiły blisko 20% całkowitej globalnej sprzedaży firmy. Popularność Mercedesów zasilanych wyłącznie prądem w 2023 r. wzrosła aż o 73%. Obecnie producent luksusowych aut ze Stuttgartu oferuje elektryczne modele w każdym segmencie rynku, w którym jest obecny: od kompaktowych SUV-ów EQA i EQB przez limuzynę i SUV-a klasy średniej wyższej z rodziny EQE aż po luksusowe pojazdy EQS i EQS SUV oraz luksusowego vana – EQV oraz EQT. W naszej ofercie posiadamy również samochody dostawcze w wersji elektrycznej w każdym segmencie takie jak: eCitan, eVito oraz eSprinter.
Sprzedaż elektryków dynamicznie rośnie, ale przed nimi największe wyzwanie – po okresie początkowej fascynacji, zwłaszcza wśród nabywców zainteresowanych nowoczesnymi technologiami, muszą one przekonać zwyczajnych odbiorców. Aby zrealizować ten cel, Mercedes-Benz działa na wielu polach. Między innymi nieustannie rozbudowuje sieć ładowania, zarówno stowarzyszonych stacji dostępnych w ramach usługi Mercedes me Charge (obecnie ponad 0,5 mln punktów w samej Europie), jak i własnych hubów ładowania. Równocześnie marka spod znaku gwiazdy pracuje nad kolejną generacją napędu elektrycznego i zwiększaniem efektywności swoich pojazdów. Wkrótce zadebiutuje nowa generacja kompaktowych Mercedesów na prąd, której zapowiedź stanowił przedstawiony w ubiegłym roku Concept CLA. Korzysta on z innowacyjnych technologii koncepcyjnego modelu VISION EQXX, który podczas licznych jazd testowych w realnych warunkach zdążył już zademonstrować swoją imponującą efektywność oraz zasięg znacząco przekraczający 1000 km.
Samochody zasilane prądem budzą ogromną ciekawość, a swoim kierowcom i podróżującym zapewniają nieznane dotąd wrażenia z jazdy – są niezwykle ciche oraz zrywne i stabilne w prowadzeniu, a kompaktowe gabaryty ich napędu pozwalają wygospodarować więcej przestrzeni w kabinie. Wokół aut elektrycznych zdążyło już jednak nagromadzić się wiele pytań związanych z ich codzienną eksploatacją, bezpieczeństwem czy utylizacją. Oto kilka z nich – wraz z odpowiedziami.
1) Czy samochód elektryczny można ładować w czasie burzy, deszczu lub śnieżycy?
Tak! Auta elektryczne można ładować praktycznie w każdych warunkach pogodowych. Zarówno pojazd, jak i stacja ładowania są zabezpieczone przed przepięciami. Nie ma też obaw o porażenie prądem – energia elektryczna płynie do akumulatora dopiero, gdy wtyczka zostanie poprawnie podłączona, co potwierdzą systemy auta.
2) Czy samochód elektryczny można myć na myjni automatycznej?
Oczywiście! Wysokonapięciowa architektura, w tym gniazdo ładowania i akumulator, jest wszechstronnie zabezpieczona przed wilgocią oraz przed wszelkimi uszkodzeniami. Z tego powodu autem elektrycznym można bez problemu jeździć nawet podczas obfitych opadów deszczu. Co więcej, na horyzoncie jest już w 100% elektryczna Klasa G, która będzie imponować głębokością brodzenia.

3) Czy samochody elektryczne są bezpieczne?
Auta na prąd są nie mniej bezpieczne niż spalinowe. We wszystkich elektrycznych Mercedesach przed fizycznymi uszkodzeniami baterię chroni stalowe wzmocnienie, a w razie wypadku czujniki natychmiast odłączają instalację wysokiego napięcia. Ich działanie potwierdzają zresztą liczne testy zderzeniowe, zarówno niezależnej organizacji Euro NCAP, jak i wewnętrzne próby Mercedes-Benz. Jesienią ubiegłego roku producent luksusowych aut przeprowadził pierwsze publiczne zderzenie dwóch modeli elektrycznych: EQA oraz EQS SUV. Zebrane wnioski potwierdziły, że nie ma różnicy w poziomie bezpieczeństwa pomiędzy samochodami z silnikiem spalinowym i napędem elektrycznym.
4) Czy to prawda, że elektryki palą się częściej niż auta spalinowe?
Ponieważ samochody elektryczne stanowią rynkową nowość, pożar każdego z nich przyciąga szczególną uwagę mediów. Statystyki wskazują, że auta na prąd palą się rzadziej niż spalinowe. Co więcej, strażacy przechodzą już odpowiednie szkolenia i są przygotowani do ugaszenia ewentualnego pożaru auta elektrycznego, w tym do schłodzenia wysokonapięciowego akumulatora. Na podstawie raportu amerykańskiej Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA), elektrolity stosowane w akumulatorach litowo-jonowych stwarzają mniejsze lub porównywalne ryzyko zapłonu względem paliw konwencjonalnych, takich jak benzyna lub olej napędowy. Zdaniem NHTSA, trzema najbezpieczniejszymi autami na świecie są właśnie pojazdy elektryczne.
5) Czy zasięg WLTP jest realny?
WLTP to cykl pomiarowy, który muszą przejść wszystkie samochody sprzedawane w Unii Europejskiej. Obejmuje on wyliczenie zużycia paliwa lub energii przy różnych prędkościach oraz najważniejszy wynik w tzw. cyklu mieszanym, który obejmuje udział jazdy miejskiej i pozamiejskiej, w tym drogą szybkiego ruchu. Dane WLTP z zakresie zużycia prądu i zasięgu są realistyczne dla okresu od wiosny do jesieni, gdy temperatury powietrza oscylują wokół 15-25 stopni Celsjusza. Przede wszystkim umożliwiają one porównanie różnych wariantów napędowych danego modelu lub zestawienie ze sobą modeli kilku producentów – wszystkie auta przechodzą bowiem ten sam cykl. W chłodnej, jesienno-zimowej aurze zużycie energii elektrycznej może wzrosnąć szczególnie w czasie eksploatacji na krótkich dystansach, podczas którego poświęcane jest dużo energii na uzyskanie żądanej temperatury. Podczas jazdy na dłuższe podróże spadki zasięgu nie przekraczają 15-20% m.in. z uwagi na intensywność korzystania z ogrzewania. Mercedes-Benz udostępnia na swojej stronie internetowej kalkulator zasięgu, który pozwala sprawdzić rzeczywisty zasięg pojazdu w różnych warunkach, w zależności od temperatury otoczenia czy stylu jazdy.
6) Czy muszę szczególnie dbać o samochód elektryczny?
Nie. W zasadzie nawet mniej niż o auto spalinowe – pojazd elektryczny nie wymaga specjalnego traktowania, gdy nie osiągnie jeszcze temperatury eksploatacyjnej, i pozwala bardzo szybko nagrzać wnętrze. Auta elektryczne nie posiadają oleju silnikowego, który wymaga regularnej zmiany, nie posiada sprzęgła, filtru DPF, EGR, turbin oraz innych systemów, które gorzej znoszą eksploatacje na krótkich dystansach. Prostsza budowa napędu sprawia, że jego przeglądy eksploatacyjne są tańsze. Przestrzegając kilku zasad, można natomiast zadbać o dłuższe życie akumulatora: w przypadku długiego postoju lepiej nie pozostawiać auta z baterią naładowaną do pełna lub niemal rozładowaną, a gdy korzystamy z szybkiego ładowania, najlepiej ładować ją do 80% (nie tylko ze względu na trwałość akumulatora, ale także na fakt, że powyżej tego poziomu moc ładowania zazwyczaj zaczyna znacząco spadać). Nie powinno się też całkowicie rozładowywać baterii – zresztą pod tym względem elektryk jest zbliżony do auta spalinowego, w którym częsta jazda na rezerwie może doprowadzić do uszkodzenia pompy paliwa.
7) Czy każdego elektryka można ładować w domu?
Tak. W zasadzie do naładowania auta elektrycznego wystarczy prąd z domowego gniazdka – choć trzeba uwzględnić, że będzie to długie ładowanie, trwające nawet dwie doby. Dostęp do szybszego przyłącza w domu lub w garażu, o mocy 7-22 kW, pozwala skrócić ten czas do kilku godzin, czyli do okresu, gdy jesteśmy w pracy lub śpimy. Natomiast ładowanie samochodu w domu powinno być bezwzględnie poprzedzone wizytą doświadczonego elektryka, który sprawdzi, czy nasza instalacja elektryczna jest przystosowana do długotrwałego obciążenia podczas ładowania.
Ładowanie akumulatora do zalecanego poziomu 80% w trakcie podróży na odpowiedniej stacji zajmie od kilkunastu do około 30 minut. W tym przypadku warto korzystać z pokładowej nawigacji, która nie tylko planuje przystanki na ładowanie, ale i przygotuje akumulator, tak aby proces uzupełniania energii trwał jak najkrócej.
8) Elektryki nie mają sensu – prąd w Polsce pochodzi wyłączenie z węgla
Nieprawda. Udział energii odnawialnej w polskim miksie energetycznym systematycznie rośnie. Na przykład energia sprzedana w 2023 r. przez spółkę energetyczną E.ON Polska SA w ponad 41% pochodziła ze źródeł odnawialnych (głównie energetyka wiatrowa).

9) Akumulatory po 8 latach nadają się na śmietnik i zanieczyszczają środowisko
Nieprawda. Producenci, jak np. Mercedes-Benz udzielają na akumulator do 10 lat gwarancji pojemności (ograniczonej przebiegiem 250 tys. km*) a niezależne badania wskazują, że baterie tracą rocznie około 1-2% swojej pojemności, co oznacza, że po 10 latach wciąż zapewnią jej 80-90%. Producenci aut elektrycznych od początku projektują je z myślą o gospodarce cyrkularnej – akumulatory zużyte oraz z rozbitych aut będą trafiać do recyklingu, tak aby odzyskać cenne pierwiastki i użyć ich do produkcji nowych baterii, albo zostaną wykorzystane do tworzenia stacjonarnych magazynów energii. Co więcej, Mercedes-Benz systematycznie zwiększa udział energii odnawialnej w swoich fabrykach, co obniża ślad węglowy modeli elektrycznych. Obecnie wynosi on 47%. W latach 2018-2023 r. emisja CO2 z produkcji koncernu spadła o 72%.
10) Czy elektryk rozładuje się po tygodniu stania na zewnątrz?
Nie! Spadek energii w akumulatorze w funkcji czasu jest symboliczny. Aby bateria rozładowała się podczas postoju, samochód musiałby stać nieużywany przez wiele miesięcy – a i wtedy wystarczy podłączyć go do źródła energii. Warto pamiętać, że długotrwały postój z rozładowaną bateria może doprowadzić do uszkodzenia baterii trakcyjnej - warto więc w takim wypadku co jakiś czas (co kilka tygodni, w zależności od wskazań komputera) doładować auto do poziomu minimum 40-50%.
11) Samochody elektryczne są nieefektywne i wymagają oszczędnego obchodzenia się z podstawowym wyposażeniem, np. z klimatyzacją
Nieprawda. Jedynym układem, który znacząco zwiększa zużycie prądu, jest ogrzewanie. Producenci stosują jednak rozwiązania, które zwiększają efektywność aut elektrycznych w chłodnych miesiącach – na czele z pompą ciepła, odzyskującą ciepło m.in. z elementów napędu (warto pamiętać, że pompa ciepła pozwala nie tylko skuteczniej dogrzać kabinę, ale i schładzać ją w letnich miesiącach). Rozwiązania takie jak klimatyzacja czy podgrzewanie foteli i kierownicy mają znikomy, niemal niezauważalny wpływ na zużycie energii. Kluczem do uzyskania dużego zasięgu po stronie kierowcy jest zrównoważony styl jazdy oraz – jeśli pozwalają na to możliwości – przygotowanie auta do podróży podczas ładowania.
Korzystając z aplikacji, można zawczasu uruchomić ogrzewanie lub klimatyzację, jeszcze gdy samochód jest podłączony do sieci, dzięki czemu nie stracimy na to energii z akumulatora. Od strony konstrukcji o efektywności pojazdu elektrycznego decyduje m.in. dopracowana aerodynamika. W tym obszarze modele Mercedes-Benz należą do liderów – na przykład współczynnik oporu powietrza Cd limuzyny EQS wynosi zaledwie od 0,20 (zależnie od konfiguracji). A przyszłość rysuje się w jeszcze lepszych barwach: koncepcyjny VISION EQXX może pochwalić się Cd o wartości 0,17.
*/Podane informacje dotyczą modeli EQE i EQS
Mercedes-Benz Group AG jest jedną z odnoszących największe sukcesy firm motoryzacyjnych na świecie. Dzięki Mercedes-Benz AG grupa jest jednym z wiodących światowych dostawców wysokiej klasy samochodów osobowych i aut dostawczych z segmentu premium. Mercedes-Benz Mobility AG oferuje finansowanie, leasing, subskrypcję oraz wynajem pojazdów, zarządzanie flotą, cyfrowe usługi ładowania i płatności, pośrednictwo ubezpieczeniowe, a także innowacyjne usługi z zakresu mobilności. Założyciele firmy, Gottlieb Daimler i Carl Benz, przeszli do historii, gdy w 1886 r. wynaleźli samochód. Mercedes-Benz – jako pionier samochodowej inżynierii – postrzega kształtowanie przyszłości mobilności w bezpieczny i zrównoważony sposób zarówno jako swoją motywację, jak i obowiązek.
Firma koncentruje się zatem na innowacyjnych i ekologicznych rozwiązaniach technologicznych, jak również na budowie bezpiecznych i doskonałych pojazdów. Mercedes-Benz nadal systematycznie inwestuje w rozwój efektywnych układów napędowych i wyznacza kurs na całkowicie elektryczną przyszłość: marka spod znaku trójramiennej gwiazdy dąży do tego, by do 2030 r., o ile pozwolą na to warunki rynkowe, przejść na napędy w pełni elektryczne. Przechodząc od priorytetu prądu do koncepcji „tylko prąd”, wiodący na świecie koncern motoryzacyjny przyspiesza swój rozwój w kierunku całkowicie elektrycznej, opartej na oprogramowaniu przyszłości.
Jego wysiłki koncentrują się również na inteligentnej łączności pojazdów, autonomicznej jeździe i nowych koncepcjach mobilności. Mercedes-Benz traktuje to bowiem jako swoją aspirację oraz zobowiązanie do wywiązywania się z odpowiedzialności wobec społeczeństwa i środowiska. Firma sprzedaje swoje pojazdy i świadczy usługi niemal we wszystkich krajach świata, a jej zakłady produkcyjne znajdują się w Europie, Ameryce Północnej i Łacińskiej, Azji oraz Afryce. Oprócz Mercedes-Benz, najcenniejszej luksusowej marki motoryzacyjnej na świecie (źródło: badanie Interbrand, 3.11.2022 r.), portfolio obejmuje marki: Mercedes-AMG, Mercedes-Maybach, Mercedes-EQ i Mercedes me, a także marki Mercedes-Benz Mobility: Mercedes-Benz Bank, Mercedes-Benz Financial Services oraz Athlon. Spółka jest notowana na giełdach we Frankfurcie i Stuttgarcie (symbol MBG). W 2022 r. grupa zatrudniała około 170 tys. pracowników i sprzedała około 2,5 miliona pojazdów. Jej przychody wyniosły 150,0 mld euro, a EBIT – 20,5 mld euro.
Źródło: Tomasz Mucha, Mercedes-Benz 
Od redakcji autoflesz.com:
1/ "Sprzedaż elektryków dynamicznie rośnie"...
Odpowiedź redakcji - tak było jeszcze do II połowy 2023 roku. Obecnie, z kilku powodów, sprzedaż elektryków dostała zadyszki, jak u norweskich narciarzy. Powiedział to sam wicekanclerz Niemiec Robert Habeck. Doszło nawet do kuriozalnej sytuacji, gdyż z powodu utraty dopłat w Niemczech i zmiany przepisów niemieccy kierowcy wolą - ponownie - oszczędne diesle(!);
2/ "Tak! Auta elektryczne można ładować praktycznie w każdych warunkach pogodowych"...
Odpowiedź redakcji: Niestety nie. W 2022 roku polskie (umówmy się) Solarisy nie wyjechały na trasy w Oslo, gdy temperatura było zaledwie - 15-19 st. Celsjusza. Polski producent, tłumaczył później, że niewydolne były stacje ładujące. Ponadto przy tak niskich temperaturach, zasięg auta mocno maleje, a ładowanie baterii litowo-jonowych - w bardzo niskich temperaturach - nie jest zalecane przez producenta takiego zestawu. Niska temperatura ma duży wpływ na baterię litowo-jonową. Jeśli temperatura będzie zbyt niska, np. - 20 st. Celsjusza bateria traci swoją wydajność, czasem nawet zdolność do pracy. Dlatego jednym z ważniejszych elementów tej układanki i gloryfikacji aut elektrycznych jest podgrzewanie takiej baterii, dokładniej stosowanie układu do jej podgrzewania;
3/ "Elektryki nie mają sensu – prąd w Polsce pochodzi wyłącznie z węgla"
Odpowiedź redakcji: elektrownie wiatrowe to był wabik na ekologię, a niektórzy mówią - polityka ratowania wielkich niemieckich koncernów. Dla prywatnego właściciela auta elektrycznego ma to nieco inne znaczenie. Wielu już ma domowe ogniwa fotowoltaiczne, które znacznie obniżają eksploatację elektryka. Jeśli zaś dojdą do skutku plany wybudowanie w Polsce elektrowni atomowych, to argument elektrowni z węgla upadnie. Problem w tym, że elektromobilność to wielka polityka, może zabraknąć czasu na wcielenie w życie tej - umowny się - zielonej energii.
Ona wcale nie jest zielona, bo jak prześledzimy prace przy pozyskiwaniu kitu np. Afryka, Boliwia, to powinniśmy się mocniej zainteresować, jak i kto tam pracuje. Niestety, to porażka wielkich koncernów, które przymykają oko na pracę dzieci. Tak dzieci 9-12- latków!
4/ Wielkie koncerny produkujące baterie do aut elektrycznych już proponują najnowocześniejsze rozwiązania poprawiające wady obecnie stosowanych ogniw paliwowych, np grafen, baterie ze stałym elektrolitem, technologie NCM 811 czy ostatni hit liderów firmy CALT (baterie litowo-żelazowo-fosforanowe LPF).