Graffiti jest obecne w naszej kulturze jak Zespół Pieśni i Tańca Mazowsze czy Śląsk, aczkolwiek znacznie później pojawiło się na firmamencie, przynajmniej w Polsce. Powinniśmy jednak powiedzieć, że choć niemal wszyscy kochają oba zespoły, to nie wszyscy widzą w graffiti sztukę. Dziś pokazujemy kolejną sesję fotograficzną uczniów z Koła Fotografii Cyfrowej Młodzieżowego Domu Kultury nr 2.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Nikon D7100, obiektyw Samyang 8 mm
Graffiti często kojarz się z młodymi ludźmi z kręgu tzw. subkultury, mających za narzędzie główne atomizery z różnokolorowymi farbami. Niektórzy mówią, że to margines społeczny, wandale, ludzie ulicy. Jednak to taka łatka przyszyta ludziom zwanych writers lub po prostu graficiarzami. Niestety często takie „malunki” istnieją w przestrzeni publicznej np. fasady budynków, wagony metra, wielkopowierzchniowe mury, a nawet wagony Pendolino. W wielu przypadkach to proceder karalny, ale dość trudno złapać na gorącym uczynku „artystę” z pojemnikiem ze sprejem.
fot. Kornel Kłomski MDK2
Od tamtych czasów graffiti ewoluowało, wielu znanych artystów jest widocznych w przestrzeni publicznej i tworzy na zamówienie. I tak jeszcze w ubiegłym roku mieliśmy możliwość podpatrzenia artystów, którzy malowali sprejem b. magazyny przy rondzie Józefa Szugyi Trajtlera (obecnie teren przejęła spółka Moderator), gdzie często wybieraliśmy kadr do prezentowania nowych modeli samochodów. Dziś mamy wiele innych ciekawych murali: Marian Rejewski i Enigma, Tomasz Gollob na Miedzyniu (namalowany przez Bartka Bujanowskiego, artystę streetartowego) czy trójwymiarowy mural widziany z okna tramwaju na trasie od ronda Kujawskiego do ronda Bernardyńskiego. Te ostatnie powstały na zamówienie (władz miasta czy zarządu Polonii Bydgoszcz).
fot. Fryderyk Wieliczko, MDK2
My jednak chcemy pokazać zupełnie inny mural, który od kilku lat zdobi wewnętrzne mury blokowiska przy ul. Teofila Gackowskiego. To właśnie tu kolejną sesję fotograficzną mieli uczniowie z Kola Fotografii Cyfrowej Młodzieżowego Domu Kultury nr 2 im. dra Jordana w Bydgoszczy. Jak młodym adeptom trudnej sztuki fotografii wyszły zdjęcia z graffiti w tle, od razu dodajmy w dość wąskim przesmyku, pokazujemy na kilku pracach.
fot. Kornel Kłomski, MDK2
Artyści używają różnych stylów i technik, jedną z nich jest style-writing (także writing lub tagowanie). Obecnie najczęściej spotykaną i najbardziej rozpoznawalną formą graffiti, często utożsamianą z całym dobrodziejstwem rzemiosła. Przez writing rozumie się pismo (litery i znaki) jako główny element obrazu kompozycyjnego służący twórcy do przedstawienia swojego artystycznego wyrazu.
fot. Kornel Kłomski, MDK2
Warto na taki plan zdjęciowy zmienić teleobiektyw na obiektyw szerokokątny np. Tokina 16-28 lub Samyang tzw. fish-eye 8 mm, a w pogotowiu trzymamy statyw. Podpowiadamy, gdyby umieścić tu oświetlenie (wąskie przejściu blokowiska przy ul. Gackowskiego), to zdjęcia nocne zmyślnego muralu dostałyby dodatkowego blasku.
redakcja auoflesz.com
oraz Oliwier, Wojtek, Fryderyk, Kajetan, Mikołaj, Kornel