Nocna sesja fotograficzna uczniów Koła Fotografii Cyfrowej MDK nr 2

Sobota, 7 grudnia br. Nocna sesja fotograficzna uczniów Koła Fotografii Cyfrowej MDK nr 2, odbyła się jak każdego roku. Tym razem jednak bez śniegu, ale atrakcji, ciekawych kadrów, niespodzianek  nie zabrakło. Enea z kolei nie oszczędzała na światłach, jak to było podczas pandemii.

  fot. KFC MDK 2

Zdjęcia nocne, zwłaszcza w  wykonaniu amatorów należą do jednych z najatrakcyjniejszych, aczkolwiek nie są łatwe do wykonania z kilku powodów. Chyba jednak najważniejszym problemem dla młodego fotografa  jest... pomysł na dobre zdjęcie.  Pomysłów - na szczęście - naszym amatorom nie zabrakło.

Uczniowie KFC MDK nr 2 nie mieli wielkiego wyboru dnia  wykonania sesji, wszyscy czekali na śnieg, ale bezskutecznie. Wybraliśmy zatem  jarmark świąteczny na moście Sulimy-Kamińskiego, bożonarodzeniową choinkę i mnóstwo atrakcji. Podczas  świątecznego jarmarku liczba odwiedzających to magiczne miejsce jest tak duża, iż czasami trudno było zainstalować statyw fotograficzny.  Bydgoszczanie jednak polubili te klimaty, a fotoamatorzy maja bardzo ciekawe plenery.

 fot. KFC MDK 2

W fotografii nocnej jest coś magicznego. Scena, kadr który spotykamy podczas dnia wygląda zupełnie inaczej nocą. Fotografia nocna wymaga nieco więcej technicznej wiedzy niż rejestrowanie obrazu smartfonem czy iPhonem. To jednak przewidzieli producenci aparatów fotograficznych, dając fotoamatorowi wybór - między innymi tryb manualny (M). To fotograf decyduje, co chce uzyskać po drugiej stronie kadru,  to także kolejne doświadczenie  na drodze do jeszcze większych sukcesów (pierwszych wystaw, konkursów czy zdjęć miesiąca). O tym, że  Bydgoszcz w przedświątecznej scenerii wygląda bajkowo nie musimy przekonywać, wystarczy zobaczyć to na zdjęciach.

fot. KFC MDK 2

Zdjęcia nocne – informacja od instruktora do fotoamatorów
Koło Fotografii Cyfrowej MDK nr 2 skupia  już kolejną grupę najmłodszych adeptów sztuki fotografowania. Dlatego podczas kolejnej sesji – pierwsza była archikatedra w Gdańsku-Oliwie – uczniowie muszą już wiedzieć o możliwościach swoich Nikonów, Canonów czy Sony. Oczywiście zalecany jest tryb manualny (M). Dla początkujących zaś, całkiem dobry będzie tryb preselekcji przysłony (P).

fot. KFC MDK 2

*/ W trybie preselekcji przysłony, fotograf wybiera przysłonę, a aparat (minikomputer) dostosowuje czas naświetlania i ISO. W związku z tym, że tańsze aparaty nie mają wysokiego ISO, fotoamator może pomóc sobie  podczas zdjęć nocnych ustawieniem przysłony np. f/4,5 czy f/5,6. Ten tryb ułatwia kontrolę głębi ostrości i jest przyjazny dla początkujących osób, które poszukują odpowiedniego środka wyrazu dla swoich ujęć, jakim jest ostrość i głębia ostrości. Warto przy okazji dodać, że bardzo efektowne zdjęcia np. języków ognia wychodzą w trybie "makro".

 fot. KFC MDK 2

Do zdjęć nocnych przydają się obiektywy o dużej jasności, ale fotoamator zwykle (względy finansowe) wykorzystuje standardowy obiektyw 1:2,8 z zoomem np. 17-50 czy 18-105 (tzw. kitowy, często zestawiany z tzw. body). 

O statywie (bazowy element wyposażenia fotoamatora) już wspomnieliśmy, a to ułatwi nam pracę podczas dłuższych czasów naświetlania (zdjęcia nocne nie będą poruszone). Przygoda z fotografią wciąga jak wir na Wiśle, dlatego jedynie wspomnijmy, że w arsenale fotoamatora powinny znaleźć się także dodatkowe filtry na obiektyw (niestety te markowe są dość drogie).

 fot. KFC MDK 2

Co udało się nam umieścić w kadrach?
Zbliżają się święta - to okazja do zrobienia ciekawych fotek nocnych, które potem będziecie pokazywać na Instagramie czy Facebooku. Nam udało się wykonać – przynajmniej taką mamy nadzieję – ciekawostki podczas jarmarku świątecznego (płomienie ognia  w palnikach gazowych), karuzele (różnokolorowe oświetlenie), choinkę na Starym Rynku, projekcję świateł choćby na ścianie Urzędzie Miasta, spichrza, czwarty krąg Opery Nova, czy barkę Lemara z napisem Bydgoszcz (nocna wizytówka miasta). Z kolei na moście Sulimy Kamińskiego kolejne niespodzianki: występy zespołów folklorystycznych, miś koala, karuzele świecące w różnych kolorach.

fot. KFC MDK 2
Stoiska ze smakołykami i wyrobami regionalnymi były oblegane aż do zamknięcia jarmarku, zapach grzanego piwa  czuć było w powietrzu, nawet przepalony olej od frytek już nikogo nie dziwił. Podobnie jak w roku ubiegłym był także jeden z hitów sprzedażowych Lexusa model LBX, crossovera podstawił nowy dealer japońskiej marki "Lexus Walder", Osielsko.

Jednym słowem każdy znajdzie tu coś osobliwego, a uczniowie próbowali zanotować najciekawsze elementy (sytuacje)  w swoich aparatach cyfrowych. Po sesji omówienie tematu, szybki podgląd wyjątkowych zdjęć, oddanie uczniów pod opiekę rodziców.

fot. KFC MDK 2

Ulica Jatki - obecnie dostała nowe życie dzięki inwestycjom Adama Sowy, najbardziej znanego cukiernika w Bydgoszczy. Dawniej była tu restauracja Kaskada, która nijak pasowała do zabudowań Starego Rynku. 

Po "reaktywacji" i powrocie do dawnej nazwy zlokalizowana jest w północnej części Starego Miasta. W XIX I XX wieku po obu stronach ulicy znajdowały się kramy z wyrobami wędliniarskimi i wikliniarskimi. W 1940 roku niemiecki okupant dokonał skutecznej rozbiórki wraz z istniejącymi tu zabudowaniami. Po blisko osiemdziesięciu latach  nieobecności na mapie miasta ulica przeżywa swoją drugą młodość. Dziś, dzięki odtworzeniu jej wyjątkowego charakteru, licznych restauracjach, winiarni, a nawet piekarni  podkreśla kulinarną wizytówkę Bydgoszczy. 

 

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.