Kotlina Jeleniogórska - ferie w pełni, turystów i srogiej zimy nie widać

Ferie szkolne już w połowie wykorzystane przez uczniów, ale tłoku na stokach, w pensjonatach, schroniskach młodzieżowych nie widać. Podobnie jest w Kotlinie Jeleniogórskiej i Staniszowie, jednej z najładniejszych wsi na Dolnym Śląsku, a niektórzy twierdzą, że w całej Polsce. Odwiedziliśmy też Karpacz i kilka innych mniej znanych miejscowości (wsi).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Przyjechaliśmy tu z małą grupą dzieci, które wykorzystują ferie w Kujawsko-Pomorskiem. Byliśmy już w Roztoce, ale bez sukcesu. Zamek, nawet w ferie jest nieczynny do zwiedzania, szkoda, bo Fundacja która nim zarządza zbiera pieniądze na remont i modernizację. Ale tu wrócimy z pewnością.

Byliśmy też w Jeleniej Górze, miasto piękne, ale powiedzmy sobie szczerze, nic wielkiego się nie dzieje. Nawet miejscowa gazeta "Nowiny Jeleniogórskie" już nie drukuje wydania papierowego.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Zespół Szkół Katolickich im. św. Pankracego w Jeleniej Górze

Turystyczny ruch akcentują li tylko wycieczki Niemców, którzy odwiedzają miasto swoich przodków. Nawet na ratuszowym rynku pustki, choć piękna choinka i resztki śniegu przypominają o niedawnych Świętach Bożego Narodzenia. Jednym słowem zastój, albo brak atrakcji dla dzieci i młodzieży. Potwierdza się, Jelenia Góra wyludnia się.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / bazylika mniejsza w Jeleniej Górze

W pobliskim Staniszowie, gdzie są aż trzy pałace, nawet nie widać mieszkańców w miejscowym sklepie "Groszek". Ale, schronisko młodzieżowe rozwija się w dobrym kierunku. Obecnie mieszkają tu Ukraińcy, a gmina Podgórzyn wybudowała – z pomocą funduszy UE, boisko wielofunkcyjne i świetlicę. Całość jest w fazie technicznego uruchomienia i ma ruszyć za kilka miesięcy.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / schronisko młodzieżowe z nową świetlicą...

Wspomnieliśmy pałace – otóż ten najbardziej znany pałac Staniszów nie miał zwykle wolnych miejsc parkingowych dla gości, głównie z Niemiec, dziś czeka na turystów i kuracjuszy. Uruchomiony kilka lat temu basen kryty świeci pustkami, nie widzieliśmy też imprez towarzyszących,  jak wystawy malarstwa, wykłady czy spotkania z ciekawymi ludźmi. Ale to problem obecnych właścicieli.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Pałac na Wodzie, Staniszów Dolny

Drugi z pałaców - nazwany przez poprzednich i obecnych właściciel "Pałacem na Wodzie" także nie ma gości, choć ma wiele do zaoferowania. W ubiegłym roku rozmawialiśmy z panią menadżer o możliwościach i atrakcjach do ewentualnego wykorzystania. Dziś jest tu smutno, a życie w takich obiektach powinno toczyć się przez cały rok. Tuż obok zastój na budowie apartamentowców*, Ukraińcy wyjechali, oferta dla Polaków jest niezbyt atrakcyjna. 

*/ Tak, od roku deweloper buduje tu osiedle apartamentowców, ale kiedy wybuduje "pod klucz",  to inna sprawa. Na tę chwilę budowa zamarła, pracowników z Ukrainy brak, nadziei  na wznowienie prac - też brak...

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Pałac na Wodzie, Staniszów Dolny

Niestety, prawda jest taka, że pałace,  takie jak ten (z udokumentowaną historią) muszą na siebie zarabiać, nowi właściciele - przynajmniej na razie  - nie mają pomysłu w jakim kierunku ma pójść promocja tego obiektu. Wiedzą o tym goście,  pracownicy hotelu i... powinni wiedzieć właściciele. Do końca naszego pobytu życie w pałacu dopiero się rozkręcało, niemrawo. Trzeba to zmienić, tak samo jak logo pałacu (może poczynić starania na umieszczenie herbu rodu von Reuss).

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Pałac Staniszów

Trzeci z pałaców – na sprzedaż odcina kupony od dawnej świetności. Szkoda, bo nadal straszy potencjalnych kupców bałagan w obrębie tego zabudowania.

Całe szczęście, że działa prężnie zamek Henryka, o którym pisaliśmy w ubiegłym roku. Nowy właściciel chce tu zrobić atrakcję dla turystów, młodzieży i uczniów będących na wakacjach. Wiele już zrobił, ale nadal wiele przed nim. Widok z tego miejsca na Karkonosze - zjawiskowy! 

Nadal atrakcyjny jest też obiekt zwany przez miejscowych „Wzgórzem Bismarcka”. Legenda o tym miejscu i ruinach pomnika  cesarza Niemiec jest nadal podsycana przez przewodników. Warto przy okazji zahaczyć o kamień Napoleona zwany przez tutejszych mieszkańców kamieniem grenadierskim. To ciekawostka, ale ile innych wsi w Polsce chciałoby mieć taką historię.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / trzeci z pałaców w Staniszowie - na sprzedaż

Odrobina historii o Pałacu na Wodzie
Pałac na Wodzie należał do ulubionych rezydencji księcia Heinricha XXXVIII von Reuss, który w 1786 roku nakazał wybudować ten obiekt na terenie Parku Kulturowego Kotliny Jeleniogórskiej (Doliny Pałaców i Ogrodów). Trudno znaleźć na mapie Polski wieś, która ma w posiadaniu aż cztery pałace (zamki). Ten czwarty to wspomniany zamek Henryka.
Jeszcze trudniej znaleźć wieś, gdzie do dziś istnieje ślad produkcji słynnych likierów karkonoskich. Przypomnijmy, że likier Echt Stonsdorfer Bitter, produkowany jest po dziś dzień, można  go nawet kupić w jedynym sklepie w Jeleniej Górze. Uwierzcie, jest naprawdę świetny!

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Pałac na Wodzie

Ważne: pałac - od wiosny ubiegłego roku ma nowego właściciela i podlega nowej ocenie gości i przewodników Google.

W oczekiwaniu na śnieg i przymrozki kończymy ten pierwszy fotoreportaż z ferii w Kotlinie Jeleniogórskiej. Na razie zabłąkanych turystów nęka wiatr, deszcz, a topniejący śnieg  znika z siłą wodospadu.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Karpacz- Biały Jar

Karpacz – jedno z ważniejszych miast zimowego i letniego szaleństwa dla najmłodszych i ich rodziców. Widok na Śnieżkę przepiękny, choć przy halnym (czwartek i piątek) wyciąg z Białego Jaru był nieczynny. Jak zwykle,  miłośnicy białego szaleństwo  okupowali stok i wyciąg krzesełkowy dla mniej zaawansowanych.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / 

 Co ciekawe, po raz pierwszy mogliśmy zaparkować w Białym Jarze, co oznacza jedno – potwierdza mniejsza liczba zmotoryzowanych, którzy wyciągają z bagażników (boksów dachowych)  narty (deski snowboardowe)  z osprzętem i zjeżdżają na tzw. łączce.

W mieście tłumów też nie widać, ale większość parkingów ma wolne miejsca. Jak zwykle jazda z Górnego Karpacza przez tunel i słynne rondo zajmuje sporo czasu. Dlatego warto nieco nadrobić kilometrów i pojechać górą (Świątynia Wang, Sosnówka, Podgórzyn). Trasy przepiękne, nadal zaśnieżone, z widokami na Karkonosze. Od soboty/niedzieli ma pojawić się słońce, a niższa temperatura (-2  -4 st. Celsjusza) pewnie zachęci do korzystania z tras narciarskich i najazdu większej liczby turystów.

Ważne: śnieg w górnych partiach Karpacza (błoto pośniegowe) i trasach dojazdowych powoduje liczne  utrudnienia dla kierowców, dlatego jazda bez opon zimowych (całorocznych z homologacją zimową) jest rażącym przykładem niedostosowania swoich pojazdów do warunków panujących w górach.

 

redakcja autoflesz.com


Publish modules to the "offcanvas" position.