W sobotę na stadionie bydgoskiej "Gwiazdy" odbyło się efektowne i mrożące krew w żyłach show w wykonaniu czeskich kaskaderów z grupy Street Owners. Byliśmy, podziwialiśmy kunszt Czechów i... jazdę na krawędzi!

fot. Artur Kania, autoflesz.com | 30.06.2012 | Street Owners
Show nawiązywało do tradycji kultowego pierwowzoru - amerykańskiego Auto Rodeo. W oparach kurzu, przy akompaniamencie ryczących silników i mrożących krew w żyłach popisach kaskaderów, licznie zgromadzona publiczność mogła obserwować takie ewolucje jak: jazda samochodem i kładem na dwóch kołach, pokaz dachowania z użyciem bazuki, skoki przez płonące koła, jazda pod… pojazdem i wiele innych. Tego nie można było przegapić. I… nie przegapiliśmy!
90 minut w napięciu
Program stanowił dynamiczną, zwartą logicznie i choreograficznie całość. Dziewięćdziesiąt minut akcji to przemyślane konwencje kaskaderskie przeplecione scenami z najbardziej znanych, światowych produkcji sensacyjnych. Dodajmy, często wykorzystywanych w produkcjach filmowych najbardziej znanych reżyserów. Czesi, a dokładniej kaskaderzy nalezą do elity.
Krótki zarys działalności grupy kaskaderskiej Street Owners
Lata pracy na planach filmowych, a także przy organizacji indywidualnych projektów kaskaderskich zaowocowały odważnym i niecodziennym przedsięwzięciem. Pod wspólnym szyldem - Tonda Paroubek & Friends - udało się zgromadzić największych indywidualistów elitarnej profesji City Stunts.
Bogaty dorobek kinematograficzny, wybitne osiągnięcia sportowe, rekordy odnotowane w Księdze Guinnessa - to fundament, na którym powstał projekt Streets Owners. Wszystkie oblicza pasji w jednym miejscu i w tym samym czasie... Samochody, motocykle, quady - akrobatyka, parkour, ogień i pirotechnika. Bez udawania, bez kompromisów, bez litości dla sprzętu... Słowem najbardziej ekstremalna rewia samochodowo-motocyklowa w Europie.
Podsumowanie
Impreza przednia, aczkolwiek zbyt słabo nagłośniona. Bilety wstępu 30 zł/osobę też nie wróżyły zbyt dużej frekwencji. Mimo to, a może na przekór kolejnej imprezy na Różopolu w Myślęcinku, fani kaskaderskich popisów dopisali to na co czekali - adrenalinę i ... gęsią skórkę! Jak było, przekonacie się na załączonych zdjęciach. Dzięki temu jakiekolwiek dopisywanie tego co wydarzyło się na stadionie bydgoskiej „Gwiazdy” wydaje się zbędne.
Warto przy okazji podpowiedzieć urzędnikom z bydgoskiego ratusza, ze organizowanie w Bydgoszczy i gminach ościennych kilku ważnych imprez w jednym terminie (Powitanie Lata i Feel, Targi Rolnicze w Minikowie, kaskaderzy, crash testy w Inowrocławiu) mija się z celem.
Źródło: obsługa własna
{nice1}









