Na polach w Tuszynach pod Koronowem, już po raz dziesiąty, wojska polskie starły się z Krzyżakami. Wszystko rozegrało się szybciej niż w październiku 1410 roku. I choć wynik z góry był przesądzony, licznie zgromadzeni widzowie, zaproszeni goście i dziennikarze obserwowali z dużym zaciekawieniem walki wyreżyserowane przez Wielkiego Mistrza Jacentego z Ordowa.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Moda na inscenizacje małych i wielkich bitew polskiego oręża trwa
Mamy szczęście do takich inscenizacji, jako że okres wakacji sprzyja takim widowiskom będziemy obecni niemal wszędzie tam gdzie nas zaproszą organizatorzy. Po inscenizacji bitwy o Wyszogród przyjechaliśmy na przedpola Koronowa. Ponad 4 tys. widzów, zaciężne wojska, bractwa rycerskie z gmin ościennych, a nawet Gniezna – wszystko to zobaczyliśmy na polach podkoronowskiego Tuszyna.
W tym roku wsparcia udzieliła Zaciężna Chorągiew APIS w sile 160 rycerzy oraz trzy drużyny konne. Całość wyreżyserował Mistrz Jacenty Ordowski z Gniewa (podczas bitwy Michał Küchmeister von Sternberg), który nie tylko stawał w szranki z Sędziwojem z Ostroroga (dowódca wojsk polskich), ale także prowadził ciekawa narracje - gwarą znaną z Trylogii.
Nam podobała się jazda konna i walki rycerzy uzbrojonych w kopie, miecze i topory. Łucznicy pokazali kunszt swojego wyszkolenia, a wzięci do niewoli Krzyżacy zostali potraktowani z należnymi honorami. Ślicznie wyglądały panny donoszące swoim rycerzom wodę pitną w glinianych naczyniach.
Bitwa zacięta, ale Krzyżaków potraktowano z honorami
Po zwycięskiej bitwie oddziały polskie przybyły do Bydgoszczy – tak było 10 października 1410 roku. Dla potrzeb koronowskiej bitwy rycerze, jazda konna, łucznicy, niewiasty i giermkowie podziękowali licznie zgromadzonej publiczności. A trzeba wiedzieć, że palące słońce, ciężkie zbroje i zmęczenie walką nie sprzyjało rycerstwu w postawie „na baczność”. Stali jednak dzielnie i dziękowali publiczności, jak aktorzy w teatrze.
Według zapisków Jana Długosza król Władysław Jagiełło wydał ucztę, traktując jeńców z szacunkiem mającej na celu zwalczanie krzyżackiej propagandy ukazującej Polaków i Litwinów jako bezbożnych dzikusów. Zwycięska dla Polaków bitwa przyczyniła się do podpisania pokoju w Toruniu w 1411 r.
Pod koniec widowiska artylerzyści uruchomili swoje hakownice, huk i dym armatni długo rozpościerała się na przedpolach w Tuszynach. Później zgromadzona publiczność próbowała jadła i napitków przygotowanych przez miejscowych wytwórców. Zimne piwo, kwas chlebowy i maślanka smakowały jak nigdy.
Udany jarmark, wielu współorganizatorów tego wydarzenia
Organizatorami X Jubileuszowego Festynu Cysterskiego oraz inscenizacji bitwy z roku 1410 był Urząd Miejski w Koronowie, a partnerami: wojewoda, marszałek, starosta bydgoski i Kujawsko - Pomorska Organizacja Turystyczna. Fachowej pomosy udzielił także MGOSIR w Koronowie.
{nice1}
















