Toyota Corolla 11. generacji właśnie debiutuje w polskich salonach (20-21 lipca br.). Ponad 40 mln egzemplarzy, mistyczna niezawodność, sprawdzone rozwiązania, wreszcie świeży design. To wszystko zakochani w Toyocie klienci mogą sprawdzić, dotknąć, umówić się na jazdę testową. My odwiedziliśmy ASD Bednarscy w Toruniu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | świetna sprawa, przypomnienie wszystkich poprzednich generacji Corolli, niemal każdy z gości z wielką estymą opowiadał o swoich wcześniejszych Toyotach. To już auto kultowe, obecne w ponad 40 mln na rynkach światowych. Wystarczy spojrzeć na różnice pokoleń, młodzi też kochają Corollę.
Naszym mentorem był Pan Maciej Bednarski, chodząca encyklopedia wiedzy o Toyocie. Niedawno wrócił ze szkolenia produktowego u importera, więc naładowany pozytywną energią czarował klientów wiedzą, porównaniami, sposobem nawiązywani kontaktu. To widać i czuć, że entuzjaści pracują w salonie H.M. Bednarskich, a klienci chętni tu przychodzą, aby oglądać perełki światowej motoryzacji. Zostawmy jednak peany na dni późniejsze, zajmijmy się "na gorąco" docelowym przedmiotem pożądania, chyba każdego kierowcy.
Rynek motoryzacyjny jest trochę podobny do świata polityki - wszyscy mówią, iż są najlepsi
Nie jest naszym zamiarem przekonywanie, że najnowsza Corolla jest najlepsza, najładniejsza, wyjątkowa. To tak, jakby przekonać Polaków, aby nie brali udziału w głosowni nad odwołaniem Pani Hanny Gronkiewicz –Waltz. Sypią się gromy, premier namawia do złego, a wyborcy i tak zrobią swoje.
Tak jest z najnowszą Toyotą, nie przekonamy i nie mamy zamiaru wyprowadzać z błędu zakochanych w technologii niemieckiej Grupy Volkswagena czy francuskiej (Renault/ PSA). Dziś samochody, wprawdzie kupuje się sercem, ale mistyczna bezawaryjność, prestiż, dobre wyposażenie, dopieszczenie klienta czy osiągi nadal są jednym z kryteriów wyboru.
Oceńmy zatem najnowszy produkt Toyoty Motor Co. sprzedawany na 143 rynkach. Obydwie wersje, które brylują w toruńskim salonie (czarna i biała perła) są produkowane w zakładach Adapazan, Turcja.
- Dzięki nakładom 150 mln euro turecka fabryka jest najnowocześniejszym zakładem na świecie, gdzie produkuje się Corollę. Tu również produkowane jest nowe Verso, minivan, lider niezawodności – powiedział Maciej Bednarski, z-ca kierownika sprzedaży, Toyota-Bednarscy, Toruń
Dodajmy, że po raz pierwszy w historii japońskiej firmy asystentem głównego inżyniera został Turek Mehmet Kilic, fabryka zyskała spory zastrzyk finansowy i zatrudniła dodatkowo 800 robotników.
Jaka jest 11. generacja najliczniej produkowanego auta na świecie?
Przede wszystkim znacznie większa od protoplasty, z większym rozstawem osi 2700 mm, obszerniejszym bagażnikiem 452 ddm, szeroką krawędzią załadowczą i świeżą linią nadwozia. Ze względów oszczędnościowych tylny, zintegrowany zderzak spełnia rolę nadkoli, boczków i tylnego pasa. Ale tak robią już niemal wszyscy producenci.
Zawieszenie dopasowano do nadwozia o niskim Cx wynoszącym jedynie 0,27. Zdaniem Shinichi Yasui, głównego inżyniera Corolli, tylne zawieszenie sedana (belka podatna skrętnie) jest wyjątkowo komfortowe, a przy okazji dość tanie w produkcji.
Na temat linii nadwozia Yasui wypowiedział tylko swoje subiektywne opinie. Oznaczać to może tylko jedno, Corolla jest mocno nowatorska, żywa, nawet ponawiają się... sportowe inklinacje, z całą pewnością zaprojektowana po europejsku. To tak jak w czasie ekspansji samochodów koreańskich (Hyundai, Kia), gdy swój podpis pod projektem złożył sam Peter Schreyer. Nieco wcześniej, specjalnie dla niego wybudowano nowe Centrum Stylizacji w Rüsselsheim.
W podobnym tonie wypowiedział się Hiroya Fujita, kolejny inżynier projektu na rynku amerykańskim. Trudno mieć pretensje do stylistów, że nie dodali wodotrysków, jak konkurencja z Korei czy ciągle przebojowy Walter da Silva z Grupy Volkswagena. Jeśli komuś za mało nowości i sportowej kreski nadwozia może nadal poczekać na najnowszą Mazdę3 z podpisem Ikuo Maedy, kolejnej gwiazdy designerskiego sztychu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | dwa dni prezentacji, sporo gości, nikt nie narzekał. W wakacyjnym klimacie, z dużymi nadziejami (również zakupu ratalnego) klienci ASD Bednarscy w Toruniu byli witani przez Panie w recepcji. Kolejna udana prezentacja i wyjątkowy debiut kultowego sedana. Stoi Arletta Sowińska, nasza Miss Obiektywu!
Ideał piękna
Naszym skromny zdaniem trudno ocenić ideał piękna. Zdaniem wielu badaczy, w tym prof. Kang Lee z Uniwersytetu w Toronto piękne to… przeciętne. Uwagę jednak zwracają proporcje i indywidualne cechy. Mówiąc prościej: czy potraficie ocenić, która z aktorek jest ideałem piękna – Shania Twain, a może Liz Hurley. No właśnie, pozostawiamy ten problem do rozstrzygnięcia motomaniakom i zlotowiczom. Okres zlotów i pokazów w pełni, będzie o czym deliberować podczas wieczornych spotkań na polach namiotowych. Podobno w reaktywowanym festiwalu w Jarocinie i zakończonym niedawno Festiwal Piosenki i Kultury Romów tak dyskutowali, że użyto argumentów siły, a nie siły argumentów.
Atuty nie do pominięcia
O dłuższym rozstawie osi już powiedzieliśmy. Warto podkreślić, że w środku jest sporo miejsca, tylna kanapa z dzielonymi asymetrycznie siedzeniami wykonana tak, że osoby o wzroście nawet Bartosza Kurka nie będą szorowały kolanami o fotel kierowcy. Trudno doczepić się do pasowania detali, materiałów tapicerskich, zagłówków spełniających wszystkie zalecenia specjalistów od crash testów.
Jeśli chodzi o deskę rozdzielczą, to widzieliśmy ciekawiej zaprojektowaną np. przez Laurensa van den Ackera z Renault. Wszystko jednak jest na miejscu, właściwym miejscu, a duży ciekłokrystaliczny ekran dotykowy TFT zajmuje oś centralną systemu sterowania Toyota Touch2. Jeśli trzeba, (za dopłatą) klient może zamówić sobie perfekcyjny system audio firmy JBL z cyfrowym tunerem w systemie DAB (Digital Audio Broadcasting).
Nie mieliśmy jeszcze możliwości odbycia pierwszej jazdy, nastąpi to wkrótce, ale jak zapewniał Maciej Bednarski, sedan jest doskonale wyciszony, pozbawiony wibracji, a podstawowy silnik 1,33- litra Dual-VVTi całkiem dynamiczny.
Nam podobały się także perfekcyjnie zaprojektowane świtała zespolone z LED-owymi elementami do jazdy dziennej. Producent zrezygnował jedynie z reflektorów bi-ksenonowych. Również w najtańszej wersji Life nie ma klimatyzacji (wymaga dopłaty).
W standardzie mamy za to: ABS+VSC+EBD+BA, system wspomagania jazdy pod górę HAC, 7. poduszek powietrznych, system monitorowania ciśnienia w oponach, felgi stalowe 195/65R15, reflektory halogenowe H4, podgrzewane lusterka zewnętrzne, koło dojazdowe czy światła z systemem opóźnionego włączenia follow me home.
Najtańsza wersja Life kosztuje 62.900 zł. Producent daje 3-letnią gwarancję (lub 100 tys. km) z możliwością przedłużenia do 5 lat (lub 500 tys. km)
Jednostki napędowe – tylko jeden diesel D-4D
Motory europejskie mają inną specyfikację (pojemność) niże te oferowane na rynku amerykańskim. Toyota zrezygnowała np. w Europie z motoru 2.0 D-4D 125 KM. Stawia na oszczędne i niezawodne jednostki benzynowe. Pisaliśmy o nich wielokrotnie, ale przypomnijmy:
- 1.33 Dual VVT-i 99 KM przy 3800 obr./min, średnie zużycie paliwa 5,6 l/100 km;
- 1.6 Dual VVT-i 120 KM, 154 Nm, współpracuje z sześciostopniową przekładnią manualną;
- 1.6 Valvematic 130 KM, 160 Nm przy 4400 obr./min, średnio zużywa 6 l/100 km paliwa;
- 1.8 Dual VVT-i 140 KM, występująca standardowo z automatyczną przekładnią Multidrive S, 173 Nm przy 4000 obr,/min., średnio zużywa 6,4 l/100 km;
- turbodiesel 1.4 D-4D 90 KM, 205 Nm w zakresie od 1800 do 2800 obr./min., standardowo współpracuje z sześciostopniową przekładnią manualną i zużywa 3,8 l/100 km ON. Można zamówić także wersję z sześciostopniową przekładnią MultiMode z systemem Stop & Start.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | czy te oczy mogą kłamać, któż to wie... pamiętacie tę kultową piosenkę aktorską? Rzeczywiście, reflektory zespolone z elementami wykonanymi w technice LED przykuwają uwagę.
Cena wersji Active: 65.900 zł, Premium 70.400 zł, Prestige 84.900 zł
Podsumowanie: rozmawialiśmy z gośćmi przybywającymi do toruńskiego salonu. Nie słyszeliśmy opinii krytycznych, aczkolwiek dziennikarze i tak muszą być zauważeni, więc co najmniej kilka redakcji da upust radosnej twórczości. Niektórzy komentowali 11. generację Corolli dość ostrożnie, wszak nawet konia wyścigowego ze stadniny w Janowie nie kupuje się z obrazka.
Pierwsze jazdy będą możliwe zaraz po zarejestrowaniu sedana. Goście komplementowali jednak zagospodarowanie przestrzeni w środku sedana, wygodne siedzenia, staranne wykonanie, bardzo dobre wyposażenie i nadal przyzwoitą gwarancję. Cena nie szokowała, ale każdy chciał porównać Corollę z hybrydowym Aurisem Hybrid Touring Sports.
W ciągu dwóch dni do salonu zawitało sporo, jak na ten okres wakacyjny, gości. To znak, że w polskich salonach zaczyna się ożywienie, a konkurencja na polskim motoryzacyjnym firmamencie napiera przyspieszenia. Niezależnie od kąśliwych komentarzy dziennikarzy wybierających samochód tegorocznej edycji COTY, lato należy do Toyoty, to wkrótce powinno przełożyć się na pikujące słupki sprzedaży.
Redakcja dziękuje jednocześnie ASD Bednarscy w Toruniu, zwłaszcza Panu Maciejowi i Pawłowi, za zaproszenie na prezentację najnowszej Corolli.
Autor: autoflesz.com, obsługa własna