Bezchmurne niebo, dreszczyk emocji, charytatywny cel, wiele atrakcji. Tak miało być podczas Charytatywnego Festynu Lotniczego w Czarżu. Niestety, wietrzna pogoda i deszcz mocno pokrzyżował plany Organizatorów: Stowarzyszeniu Promocji Lotnictwa „Od Śmigła” i Bydgoskiego Klubu Rotary. Mimo to duch współzawodnictwa zaiskrzył, zawody mikrolotowe, parada ultralekkich samolotów, a przede wszystkim dobre klimaty przegoniły burzowe cumulusy. Od czasu do czasu, dla najmłodszych i mistrzów sztuki pilotażu, pojawił się słoneczny promyk nadziei.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
I tak zapamiętamy, kolejną, jakże cenną impreze lotniczą, wymagającą sporych nakładów sił, wyrzeczeń, załatwiania pozwoleń, wysyłania zaproszeń do lotników i paralotniarzy, i… jeszcze paru innych rzeczy. Ta trudna działka, to popisowa strona kreatywnej kobiety, filigranowej, o gorącym sercu Natalii Płończak. Pomagało jej grono bezinteresownych osób, wolontariuszy, przyjaciół, lotników. Jeśli o kimś zapomnieliśmy, to za rok lecimy z Uwe Zimmermannem, za karę oczywiście!
- Jeszcze kilka tygodni temu mieliśmy tu stan zagrożenia powodziowego. Tereny polowego lotniska w Czarżu, a właściwie Słończ-Rafa to tereny zalewowe – powiedziała Natalia Płończak, szefowa „Od śmigła”
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ to nie przekłamanie, ani fotomontaż - tak lata Uwe Zimmermann podczas treningu, adrenalina sięga Zenitu, EXTRA 200 przelatuje z prędkością ok. 330 km/h, a wszystko kilkadziesiąt metrów nad lotniskiem
Ile problemów z przygotowaniem tego pasa startowego mieli organizatorzy, równaniem, koszeniem trawy wiedzą oni sami. Nie słyszeliśmy utyskiwania, narzekania - liczył się cel, zaszczytny cel!
Charytatywny cel festynu
Każdy z gości, chętny na loty widokowe nad Doliną Wisły, mógł wykupić cegiełkę na letnie wakacje dla 22 dzieci z powiatu bydgoskiego.
- To najzdolniejsi uczniowie, których rodzice nie mają środków finansowych na letnie wakacje dla swoich pociech. Dlatego organizatorzy postanowili pomoc dzieciom i dofinansować wakacje w Polsce i Chorwacji - powiedział Radosław Ciechacki, wójt Dąbrowy Chełmińskiej
Podczas wręczania nagród dzieciom biorących udział w zawodach sportowych, słowa podziękowania dla gości, sponsorów i lotników padły ze strony mgr inż. Lecha Różyckiego, prezesa Rotary Club w Bydgoszczy
Samoloty ultralekkie
W tym roku było ich znacznie mniej niż w upalny weekend roku ubiegłego. Wszystkim wiadomo, że prognoza pogody dla tych co na morzu, na niebie i Himalajach jest wyrocznią. Przylecieli jednak stali bywalcy takich lotniczych festynów. Wymieńmy zatem tych, których widzieliśmy na niebie w Czarżu:
- przede wszystkim Extra 200 Uwe Zimmermanna (samolot sportowy do akrobacji lotniczych, szybki i bardzo lekki. Aktualnie są już wyższe modele EA 330/L, EA 330S/C oraz EA 330L/T.),
- Robinson R-44 (lekki śmigłowiec o potężnych możliwościach, jedna z polskich stacji telewizyjnych ma taki sowicie wyposażony egzemplarz na swoim stanie),
- Morane Socata x2 (dolnopłatowiec, francuski samolot turystyczny i szkolno-treningowy. W 1976 roku licencję sprzedano Polskim Zakładom Lotniczym),
- Virus SW (nowy nabytek, pierwszy w Polsce ultralekki samolot z silnikiem Rotaxa 912 iS, z wtryskiem paliwa, posiada rewelacyjny zasięg 1700 km, może latać w nocy),
- motolotnie x2 (motolotnia firmy Air Creation Tanarg z silnikiem Rataxa ES 912, 100 KM ze skrzydłem BioniX),
- Savannah S (ultralekki górnopłat, napędzany silnikiem Rotaxa, produkowany przez włoska firmę I.C.P.).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ BOHEMA zespół z Białych Błót k.Bydgoszczy
„Siłaczka” czyli Natalia Płończak
Poznaliśmy ją w ubiegłym roku. Dziś niewiele mówi o trudnościach, chce pokonać Himalaje, jak zwykły tor przeszkód w Chełmińskim Parku Krajobrazowym. Rzecz jasna z mężem Michałem i swoim gronem współpracowników. Prywatnie uwielbiają także samochody, szczególnie Hondę.
- Rzeczywiście, to ogrom spraw logistycznych, marketingowych i sponsorskich. Ze względu na wcześniejszą powódź impreza była zagrożona. Trudno nam w tej chwili mówić o szczegółach, najważniejsze, że po raz kolejny daliśmy sobie z tym wszystkim radę – skromnie odpowiedział Natalia
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ Uwe Zimmerman, Natalia Płończak, Krzysztof Jaroński
Atrakcje dwudniowego festynu
Przede wszystkim energetyczna Zumba i jej animatorka, instruktor Marta Ciesielska starała się jak mogła, aby wyciągnąć starszych i jeszcze starszych w plenerowe pląsy. Było różnie, na początku jak na potańcówce w remizie strażackiej, później jak na koncercie SzaZy.
Swoje popisy taneczne zaprezentował zespół "Bohema" z Białych-Błót (hip-hop, latino, modern-jazz) pod kierunkiem mgr Małgorzaty Wójcik. Było dynamicznie i energetycznie. Dziewczyny świetnie zatańczyły (na trawie), ale na koniec bez ceregieli pozowały do rodzinnego zdjęcia.
Kolejny autorski pomysł Natalii to „Smyki na start”. Dzieci składają modele szybowców PW-5, a później wprawnym ruchem ręki puszczają je w powietrze. Rekordziści surfowali na dystansie 13 metrów (liczy się próba 3-4 serii). Niektórzy, jak mały Franek, byli tak przejęcie samym lataniem, że zapomnieli odebrać nagrody od sponsorów.
Konie mechaniczne
Na placu prezentowały się zabytkowe samochody wystawione przez pasjonatów zrzeszonych w Automobilklubie Polskim. Ze zrozumiałych względów zabrakło kabrioletów, ale może za rok zakręceni pasjonaci wystawią swoje najciekawsze modele.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ Morane Socata i koreański SsangYong Rexton
W ubiegłym roku na festynie prezentował się najnowszy Seat Leon z Multisalonu Reiski. W tym roku jedyny dealer SsangYong w regionie Moto-Champ, Zbigniew Karaś pokazał najnowszy model koreańskiej firmy REXTON RX 200 e-XDi. To luksusowy SUV z doskonałym zawieszeniem i silnikiem opartym na technologii Mercedes-Benz (5 lat gwarancji). Kosztuje mniej, znacznie mniej niż hołubione Audi Q7 (Audi chwali się, że ma najlepsze na świecie samochody z… 2-letnią gwarancją).
Uwe Zimmermann – Gość Specjalny nazywany także podniebnym rockendrolowcem, praktycznie sam mógłby wykonać każdy sportowy pokaz. Niemiecki biznesmen, a przede wszystkim pilot akrobacyjny. Latać chciał od dziecka, najpierw były szybowce, a później samoloty akrobacyjne. Pilotażu uczył się w Czechach od najlepszych specjalistów na świecie. Latał na Zlinach, Giles 202 a obecnie na Extrze 200 (wycieniowanej wersji Extry 300, na jakiej lata niemiecka kadra pilotów akrobacyjnych).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ tylko z taką drużyną można robić tak udane imprezy. Od lewej: Krystyna Kowalska-Sobańska, Magdalena Donarska, Łukasz Reiwer, Natalia Płończak, Maciej Semrau, Magdalena Będkowska, Oliwia Kowalska
Na niebie w Czarżu wykonywał ewolucje przeczące prawom fizyki: beczki, lot z wyłączonym silnikiem, pozycja horyzontalna (odwrócone koła w stronę nieba), przeloty na bardzo niskiej wysokości.
Extra 200 - silnik tłokowy Lycoming 200 KM (149 kW), śmigło stałoobrotowe, trójłopatowe, wykonane z laminowanego drewna powleczonego dodatkowo tworzywem sztucznym wzmacnianym włóknem szklanym. Maszyna dwumiejscowa pozwalającą na wykonywanie widowiskowych ewolucji klasy Unlimited. Obecnie nowy właściciel Extry ponownie powrócił do produkcji modelu EA-200 (cena od 225 tys. dol.).
- Latać każdy może, ale nie każdy się do tego nadaje podczas przeciążeń sięgających 8G – mówi Uwe Zimmermann
- Extra 200 którą latam na wielu pokazach jest wyjątkowo bezpiecznym samolotem o rozsądnym zużyciu paliwa lotniczego – dodaje Zimmermann
Logistyczne zabezpieczenie
Nie możemy zapomnieć o zabezpieczeniu logistycznym i ochronie (Firma Ochroniarska „Skorpion”), Ochotniczej Straży Pożarnej z gminy Czarże, Pogotowiu Ratunkowym z dzielnymi ratownikami (co udanie doprowadzili do pełnej przytomności p. Asię, która odważyła się polecieć w kaskaderki bój z Uwe Zimmermannem), a także teamowi hotelu „Pod Orłem” (ich karkówka i kiełbaski były lepsze niż te znane ze „Smaków Czasu” Karola Okrasy. Słowem goście Rotary Club i Stowarzyszenia "Od Śmigła” czuli się jak prawdziwym pikniku – Wersal i Napoleon pod Moskwą to tylko nieudana podróbka, jak mawiają niektórzy.
redakcja autoflesz.com, obsługa własna
{nice1}