Od kilku lat, w Europie, utrzymuje się boom na SUV-y. Zauważyli to najwięksi producenci także w klasie premium. Niedawno mogliśmy oglądać polską premierę najnowszego SUV-a ze stajni Jaguara w Poznaniu, a wczoraj jego regionalną premierę w bydgoskim salonie Luxury Motors- Agnieszka Konarzewska. Nasza redakcja była zaproszona na to wydarzenie, dzięki czemu możemy już zaprezentować tę dynamiczną i interesującą prezentacje Jaguara F-Pace.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / energetycznie rozpoczęła się premiera Jaguara F-Pace. Pani Anna twierdzi, iż to jedna z najciekawszych premier tego roku...
Luxury Motors Agnieszki Konarzewskiej, to jeden z najnowszych i prężnie rozwijających się salonów motoryzacyjnych w naszym regionie. Wczoraj, późnym wieczorem zakończyła się premierowa prezentacja Jaguara F-Pace, pierwszego SUV-a w rodzinie. Śladem innych producentów aut wyjątkowo prestiżowych, jak Maserati Levante czy Alfa Romeo Stelvio, także Jaguar postanowił dopieścić swoich klientów.
Zanim przejdziemy do omówienia klu programu, zatrzymajmy się na moment przy historii marki, którą w audiowizualnym przekazie przedstawił red. Piotr Frankowski, b. redaktor naczelny Top Gear.
Można powiedzieć, iż historia marki Jaguar rozpoczyna się w 1901 roku, gdy Bill Lyons urodził się w Blackpool. Podobne kariery obserwowaliśmy także na polskiej scenie, gdy Michał Bajor - jako 5-latek - już wiedział co będzie robił w niedalekiej przyszłości. Bill od małego smyka, miał zamiłowanie do mechaniki, a 21 lat później założył z Williamem Walmsley'em manufakturę Swallow Sidecars. Dopiero po kilku latach pracy została przekształcona w drapieżnego Jaguara. Lyons zaprojektował co najmniej kilka wyjątkowo udanych Jaguarów (XK120 Mark II i XJ6), za co otrzymał tytuł szlachecki. Później dzieło założyciela kontynuują jego młodsi koledzy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Agnieszka Konarzewska, właścicielka Salonu Jaguara i Land Rovera, z dumą przedstawiła Jaguara F-Pace
W 1952 roku do firmy dołączył Norman Dawies. Rozległa wiedza młodego inżyniera pozwoliła na opracowanie wielu procedur badawczych, do których używał suwaka logarytmicznego. Dziś mówi się o nim, iż stworzył dział Jaguar Experience.
Jednak nie był to jedyny „wykształciuch” w prężnie rozwijającej się firmie. Obok niego działali także: Malcolm Sayer, specjalista od aerodynamiki (słynny C-Type, D-Type, XJ13 czy E-Typr), Wiliam Haynes, silnikowiec (6-cylindrowy XK) oraz Ian Callum projektant XXI wieku. Ian, imiennik słynnego Iana Gillana z Deep Purple (jeździł też Jaguarem), zauroczył się linami nadwozia XJ6 na tyle, iż wysłał swoje projekty do B. Haynesa. Ten zasłużony inżynier widział w młodym chłopaku potencjał i nakłonił go do dalszej nauki. Callum skwapliwie połykał wiedzę, tworzył swoją wizję Jaguara, nabierał doświadczenia. Dzięki bogatej wiedzy i kreatywnej wizji przyszłych modeli szlachetnej marki został mianowany dyrektorem projektowym w 2000 roku. Rozwijał też prężnie chwalone modele: XK, XF czy XJ.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Co ciekawe, inspiracja techniką lotniczą pozwoliła na przyspieszony kurs projektowania własnych silników, zaczynem był słynny 6-cylindrowy silnik typu XK. Model ten był na tyle doskonały, iż jego podstawy jedynie udoskonalano przez kolejnych 40 lat. Natchnieniem i niedościgłym wzorem konstruktorów był chyba najlepszy w II wojnie światowej brytyjski myśliwiec Spitfire. Sporo patentów z tego myśliwca przeniesiono także do Jaguara (szlachetne drewno na desce rozdzielczej, nitowanie, a później klejenie blach aluminiowych, aerodynamiczna linia nadwozia czy chłodzenie silnika).
Jaguar F-Pace - samochód dla lorda
W lutym 2008 roku Ford, w okresie światowego kryzysu finansowego, sprzedał zarówno Jaguara, jak i Land Rovera Hindusom. Dziennikarze już szukali sensacji, tymczasem to był strzał w przysłowiową dziesiątkę, gdyż koncern TATA Motors (nowy właściciel) udanie rozwija obydwie marki. Co więcej, zezwolił na pozostawienie produkcji w Wielkiej Brytanii!
Jaguar F-Pace nic nie stracił na prestiżu, nadal napełniony jest dobrą aurą i narastającymi zamówieniami. Nie inaczej jest w Polsce, tylko w marcu sprzedano więcej modeli Jaguara niż zakładano, a F-Pace ma jeszcze podkręcić ten wskaźnik sprzedaży.
SUV już otrzymał zaszczytne wyróżnienie – "Samochodu Roku 2016 Playboya". Choć tytuły pomagają osiągnąć sukces rynkowy, Jaguar nie musi się martwić o klientów, o ile będzie trzymał fason i jakość produkcji.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Agnieszka Konarzewska, red. Piotr Frankowski i goście prezentacji
Zaprojektowany i skonstruowany z naciskiem na osiągi, prestiż, niepowtarzalną linię nadwozia i wszechstronność ma łatwiej na drodze do sławy niż konkurenci - obdarzony jest genami przodków i opromieniony zwycięstwami w rajdach samochodowych. Ma też kilka światowych patentów, jak np. pierwsze seryjne hamulce tarczowe! W pierwszym SUV-ie zastosowano też najnowszą technologię Activity Key. Ta odporna na wilgoć i wstrząsy... bransoletka ze zintegrowanym transponderem, pozwala zamknąć pilota bezpiecznie w pojeździe, podczas gdy my możemy aktywnie spędzić zwiedzając np. pałace Dolnego Śląska. Activity Key nie ma baterii, działa na tych samych częstotliwościach co oryginalny immobilizer, odblokowanie lub zablokowanie zamków samochodu jest możliwe poprzez przytrzymanie go blisko litery "J" w napisie Jaguar na pokrywie bagażnika. Świetny pomysł, tylko czy na pewno bezpieczny przed inwigilacją amatorów cudzej własności(?).
Silniki dopracowane w szczegółach
W podstawowej wersji za 199.900 zł tysięcy złotych klient otrzymuje 2,0- litrowy motor o słusznej mocy 180 KM (430 Nm). Mocniejszy turbodiesel 3.0 TDV6 300 KM kosztuje 316.200 zł (skrzynia automatyczna i napęd 4x4). Linię benzynowych kusicieli uzupełniają dwie jednostki 3.0 V6 strojone na moce 340- lub 380 KM.
Każdy JAGUAR F-Pace objęty został 5-letnią gwarancją i 3-letnim pakietem serwisowym bez limitu kilometrów. F-Pace, jak wspomnieliśmy wczesnej, produkowany jest w fabryce JLR w Soulhull (ta sama fabryka gdzie produkowane są nowe modele XE). O własnościach użytkowych tego dostojnego lorda napiszemy więcej, zaraz po pierwszym teście.
Specjalne ogumienie
Jako ciekawostkę podajemy informację za koncernem Goodyear, gdyż opony Goodyear Eagle F1 Asymmetric znalazły się na fabrycznym wyposażeniu Jaguara XF. To totalna nowość modelowa na rok 2016, niedawno pokazana w Genewie i Poznaniu. Niewykluczone, iż podobne opony otrzyma prestiżowy, pierwszy SUV w rodzinie.
Uzupełnieniem tej informacji jest kolejna ciekawostka z branży oponiarskiej. Na seryjnym wyposażeniu SUV-a znalazły się bardzo dobre opony Continentala ContiSport Contact5 SUV w gigantycznych rozmiarach: od 255/60R18, 255/50R20, aż do 265/40R22. Są to specjalnie dedykowane gumy do samochodów typu SUV o podwyższonych osiągach.
Polskie akcenty w dywizji Jaguara
O tym, iż polscy projektanci robią zawrotną karierę w znanych koncernach motoryzacyjnych chyba każdy miłośnik czterech kółek słyszał. Ale przykład Tadeusza Jelca, który przebojem zdobył uznanie bossów prestiżowej marki jest przykładem dla innych studentów znad Wisły. Jelec rozpoczął pracę dla „dzikiego kota” w 1989 roku tworząc wnętrza takich modeli jak: XJ, X-Type, S-Type czy XF. Jego popisowym numerem był projekt przestylizowania modelu XJ w... 10 dni! Polak potrafi, zrobił to i jeszcze długo będzie nęcił przyszłych fanów marki swoimi rozwiązaniami.
- Mam osobistą dedykację Tadeusza Jelca, przechowuję ją jak relikwię – powiedziała Agnieszka Konarzewska, właścicielka Luxury Motors
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Nowy Salon, nowy sposób prezentacji, nowości modelowe
Każda ASD ma swój własny sposób prezentacji. W Luxury Motors, tym razem nie było czerwonego dywanu, byli za to najważniejsi goście zaproszeni na ten wieczór, wierni fani Jaguara, często właściciele tej elitarnej marki lub Land Rovera.
Każdy z zaproszonych gości mógł podziwiać inne, nie mniej ciekawe modele, jak: XF, XJ, F-Type Coupe. Ten ostatni, sportowy model ma pod maską również bardzo dynamiczny silnik 3.0 V6 380 KM i starannie dopasowane fotele z białej skóry. Uwagę zwracały także gigantyczne opony 245/40R19 z przodu 275/35R19 z tylu. Najmocniejszy model 5.0V8 551KM otrzymał aż 20” ogumienie Pirelli P-zero. Oczywiście, jak zwykle wszystko rejestrował red. Wojciech „Szczapa” Romanowski, dla dodatku towarzyskiego do Expressu Bydgoskiego VIP.
Goście mogli także wziąć udział w losowaniu nagród, kompletu biżuterii z cyrkoniami, degustować dobre wina i wypić lampkę schłodzonego szampana, a także dowiedzieć się więcej o historii tej elitarnej marki. Gospodarze Agnieszka i Aleksander Konarzewscy byli jednocześnie reżyserami tego interesującego przedstawienia.
redakcja autoflesz.com, obsługa własna
Alicja Gotowska
inż. Bolesław Kozłowski
{nice1}