YAMA Osielsko: premierowy pokaz nowego Suzuki Swift i Suzuki Ignis

Sobota, 20 maja br. – premiera najnowszego Swifta IV generacji. Aż 6 lat Suzuki kazało czekać swoim wiernym klientom na wprowadzenie czwartej generacji Swifta. Czy warto było czekać. Jak twierdzą specjaliści – warto. Obecnie model przeszedł małe tsunami, dostał nowe silniki, w tym napęd hybrydowy, ale nadal jest tak samo niezawodny, chyży i chętny do współpracy. Dzisiejsza prezentacja w ASD YAMA  w Osielsku k.Bydgoszczy wypadła  mocno kreatywnie. Ale o wszystkim opowiemy już za chwil kilka...

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Premierowy pokaz aż dwóch modeli Suzuki tj. Swift i Ignis zgromadził ponad 50 zaproszonych gości, VIP-ów i klientów ASD YAMA w Osielsku. Wstęp, przed oficjalnym osłonięciem kołderki powierzono dziennikarzom motoryzacyjnym z tvn.turbo. Gości przywitał właściciel Autoryzowanej Stacji Dealerskiej w Osielsku i Toruniu Daniel Gorzycki. Dodajmy oba salony otrzymały zaszczytne wyróżnienie "Salon nr 1 w Polsce" od tygodnika Auto Świat. Wcześniej salon w Osielsku był wyróżniany przez Centrum Targowe Pomorza i Kujaw (CTPiK), miesięcznik "A to region" i naszą redakcję tytułem "Salon na 5". I to dwukrotnie!

Z elegancją, na czerwonym dywanie witano Gości
Zaproszeni goście mieli trochę czasu na degustację dobrej kawy i przygotowanych przekąsek. Wszyscy jednak czekali na rozpoczęcie prezentacji. Prowadzący Borys Czyżewski, Motor z namaszczeniem rozpoczął swoją pracę od ciekawostki, niemal astronomicznej.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / Daniel Gorzycki, własciciel ASD YAMA w Osielsku i Toruniu oraz prowadzący Borys Czyżewski, Motor

Otóż w świecie motoryzacji powstał projekt Mission to the Moon, czyli wielki wyścig koncernów, które prześlą z Księżyca obraz w dużej rozdzielczości. W programie tym uczestniczy także  Suzuki, Audi i wiele innych koncernów. Problem w tym, że wysłanie w kosmos  1 kg masy to spory koszt (ok. mln dolarów), więc tylko najambitniejsi i najbardziej kreatywni mogą sobie na to pozwolić.  Taki pojazd (nazwany "Biały królik") zaprojektowali inżynierowie Suzuki uczestniczący w tym wyścigu z Ziemi na Księżyc, na dystansie ok. 384 tys. km!

To nie była jedyna ciekawostka dotycząca spraw nieziemskich. Druga to dość oryginalny sposób prezentacji nowego modelu w ramach Programu Roadshow, w 48 salonach w całej Polsce. Premiera w Osielsku wypadła dokładnie 20 maja,  dwa dni później najnowszy model zagości w drugim salonie tej coraz popularniejszej marki w Toruniu;  a cały pokaz kończy się 26 maja.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Występ zespołu tanecznego
To już tradycja, YAMA od kilku lat zaprasza znane formacje taneczne uświetniające premierowe pokazy. Jest to zgodne z przyjętą konwencją Importera, a co najważniejsze, podoba się fanom marki. W Osielsku tancerze dali nieziemski pokaz swoich umiejętności, były akcenty kosmiczne, elementy akrobatyczne a także break dance.  W tym składzie zespół wystąpił także na Międzynarodowych Targach Poznańskich (i innych salonach w kraju), gdzie odbyła się oficjalna, polska premiera tego modelu.

Konkurs z nagrodami
Prowadzący nie mógł odmówić sobie przyjemności, aby sprawdzić wiedzę gości po swoim wykładzie. Były zatem pytania o nazwę pojazdu kosmicznego, jednostki napędowe (w tym hybryda SHVS). Nagrody wręczały tancerki, które nieco wcześniej dokonały ściągnięcia „kołderki” z premierowych modeli (Swifta i Ignisa).

Oczywiście był dym, iluminacje świetlne, akcenty dynamicznej muzyki. Po chwili goście mogli już oglądać, zasiąść za kierownicą, dopytywać sprzedawców o wybrane opcje i przygotowany program ratalnej sprzedaży. Na  koniec prezentacji można było odbyć krótką jazdę wybranymi modelami, zastanowić się nad wyborem pakietu wyposażenia i silnika czy sprzedaży ratalnej. Na trudne i bardzo trudne pytania odpowiadał kierownik salonu Suzuki Łukasz Durczak.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Nasza ocena: nowy Swift, od czasu pierwszej premiery nowej linii w 2004 roku zmienił się w gracza  mogącego sporo narozrabiać na polskim rynku. Przede wszystkim jest zaprojektowany w Europie przez europejski zespół stylistów i inżynierów. W podobny sposób postąpił koreański koncern Hyundai i jego córka KIA, który wybudował specjalnie ośrodek projektowy w Rüsselsheim, Niemcy. Wyniki przyszły dość szybko. Dziś podobnym torem podąża Toyota i – co nas bardzo cieszy – Suzuki. Może jeszcze Suzuki nie ma tak wybitnych stylistów, jak Peter Schreyer czy Walter da Silva, ale widać znaczną poprawę w tym rzemiośle, by nie powiedzieć sztuce projektowania.

Popularny kompakt, który od 2004 roku został sprzedany w liczbie 5 mln 300 tys. egzemplarzy otrzymał nową płytę podłogową, a nadwozie wykonano z elementów o podwyższonej wytrzymałości. Świeża kreska nadwozia, światła wykonane w technologii LED, wyraźnie powiększony przedni pas  nadwozia z wydajnym wlotem powietrza, jedynie informuje iż kompakt o masie zaledwie 840 kg jest gotowy do walki z konkurencją. Volkswagen Golf chwali się, że masę najnowszej wersji obniżono o 100 kg, tu inżynierowie i specjaliści z Hamamatsu - od materiałoznawstwa - odjęli ponad 120 kg!

Nam bardzo podobała się ręczna, 5-biegowa skrzynia. Jak można było się przekonać pracująca lekko, wręcz intuicyjnie, bez szorstkości i niespodzianek. W ofercie są także przekładnie automatyczne, które  wymagają jednak dopłaty. Suzuki wykorzystało także patent Alfy Romeo z umieszczeniem kasetowej klamki  w ramce drzwi tylnych (ciekawie rozwiązano geometrię słupka C), dość wydajnie powiększono bagażnik i zdecydowanie lepiej zaprojektowano deskę rozdzielczą, podcięto także wieniec kierownicy (naszym zdaniem niepotrzebnie, ale to rzecz gustu). Dziś, to jest bardzo dopracowany kompakt wykorzystujący technologię Heartect (na nowo opracowana platforma), z bardzo bezpiecznym (i komfortowym) zawieszeniem oraz jedną  z najlepszych (jeśli nie najlepszą) w swojej klasie.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / w przypadku Swifta w.Elegance, na tylnej osi mamy zamiast bębnów hamulcowych  - tarcze. Wreszcie!

Cena:  cóż, nie jest tanio (47.900 zł z silnikiem 1.2 Dualjet 90 KM), ale mamy pewność solidnej konstrukcji i co najmniej 3 lata bezawaryjnej pracy. I jak powiedział Ernst Friedrich Schumacher: małe jest piękne!

Suzuki Swift
Nowy model został zakotwiczony na nowej platformie nazwanej Heartec, co oznacza redukcje masy i dużą wytrzymałość. Zawieszenie także zmodernizowano stosując elementy o małej masie nieresorowanej, z tyłu zaś belka skrętna z amortyzatorami gazowymi. Doskonale prezentuje się promień skrętu, jeden z najmniejszych w klasie małych kompaktów – tylko 4,8 m (Suzuki Ignis ma jeszcze mniejszy 4,7 m).

Silniki: szału nie ma, ale do tak lekkiego nadwozia wystarczyły  dwie benzynowe jednostki napędowe. Podstawowym źródłem napędu jest turbodoładowany silnik 1.0 BoosterJet 111 KM. Drugim czterocylindrowy 1.2 Dualjet 90 KM, o wyższym stopniu sprężania, wyposażony w zawór EGR  oraz podwójny wtrysk paliwa.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Silniki standardowo współpracują z manualnymi przekładniami (5-biegowymi), ale dla silnika 1.0 Boosterjet przewidziano opcję w postaci sześciostopniowej skrzyni automatycznej, a w przypadku silnika 1.2 Dualjet w postaci bezstopniowej skrzyni CVT.

Ciekawostką jest wersja SHVS (Smart Hybrid Vehicle by Suzuki) dostępna zarówno w konfiguracji z silnikiem 1.0, jak i 1.2 (po raz pierwszy zastosowano tę technologię w Baleno, jeszcze wcześniej w 2-miejsowym modelu Twin). Nie jest to typowa hybryda z oddzielnym motorem elektrycznym, Suzuki poszło inną drogą. Mikrohybryda, wykorzystuje - jak powiedzieliśmy - dość ciekawą technologię Smart Hybrid Vehicle by Suzuki. Znajdziemy tu cztery zasadnicze  elementy:

  • ISG (Integrated Starter Generator), który jest tak zintegrowanym alternatorem, mogącym pełnić funkcję prądnicy i silnika elektrycznego;
  • akumulator litowo-jonowy, umieszczony w centralnej części samochodu;
  • tradycyjny akumulator w komorze silnika;
  • system start-stop, wyłączający i włączający benzynowy silnik spalinowy w odpowiednich interwałach pracy (jazda w korku, zatrzymywanie pod światłami, etc.).

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Wyposażenie:  klimatyzacja automatyczna jednostrefowa, nawigacja satelitarna 3D, dwa głośniki wysokotonowe tweetery, system kluczyka elektronicznego, tempomat adaptacyjny z ogranicznikiem prędkości, wyświetlacz kolorowy 4,2" wkomponowany w zestaw wskaźników, elektryczna regulacja szyb z tyłu (wersja demo - korbka), kolumnę kierownicy regulowaną w dwóch płaszczyznach (oraz łopatki do manualnej zmiany biegów w konfiguracji z skrzynią 6AT). Wersja Elegance to także reflektory typu LED Hi/Low zintegrowane ze światłami do jazdy dziennej LED. Tylne lampy zespolone także w tej wersji otrzymały LED-owe wypełnienie. Lusterka dodatkowo składają się elektrycznie i mają wbudowane kierunkowskazy. Na tylnej osi zamiast bębnów są montowane hamulce tarczowe.

Suzuki Ignis
Protoplasta nigdy nie był pięknym crossoverem, choć był zaprojektowany przez Giorgetto Giugiaro - wspólnie z Fiatem Sedici. Miał  jednak dobre, by nie powiedzieć b.dobre właściwości terenowe. Dziś to zupełnie inne auto, wręcz  zabawne, młodzieżowe, zwracające uwagę. W środku także poprawiono ergonomię, zamontowano nową deskę rozdzielczą (choć nieco twarde plastiki dają znać o sobie), wstawiono wygodne i ergonomiczne fotele (z pomysłem na ich rozkładanie/składanie - dot. tych z tyłu), świetny prześwit 180 mm.

Bez dwóch zdań, zdecydowanie poprawiono jakość wykonania, a księgowi dodali sporo potrzebnych układów bezpieczeństwa. Spełnieniem marzeń jest adaptacyjny tempomat i 5 gwiazdek w teście Euro NCAP.

Wyposażenie: Wersja Comfort (podstawowa) obejmuje: klimatyzację manualną, centralny zamek, felgi stalowe o rozmiarze 15 cali (z tyłu bębny hamulcowe), elektryczną regulację przednich szyb (z tyłu korbka). Wersja Premium zawiera system multimedialny, podgrzewane przednie fotele, felgi aluminiowe w rozmiarze 16 cali (z oponami Continental) oraz system przesuwanych tylnych foteli.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Na jazdy testowe przyjdzie jeszcze czas, ale już dziś można powiedzieć, iż  Suzuki mocno postarało się i zadbało o swoich klientów. Konkurencja w klasie jest duża, wierzymy też,  iż klienci znacznie mocniej zainteresują się techniką Suzuki. Naprawdę warto! W dniu prezentacji przyjęto zamówienie na cztery Swifty.

Cennik Suzuki Swift MY 2017

silnik/wersja

skrzynia biegów

Premium

Premium Plus

Elegance

1.2 DualJet 90 KM 2WD

5 M/T

47 900 zł 

49 900 zł 

-

1.2 DualJet 90 KM 2WD

CVT

-

54 900 zł 

-

1.2 DualJet SHVS 90 KM 2WD

5 M/T

-

-

59 900 zł 

1.0 BoosterJet 111 KM 2WD

5 M/T

59 900 zł 

-

1.0 BoosterJet 111 KM 2WD

6 A/T

-

74 900 zł

1.0 BoosterJet SHVS 111 KM 2WD

5 M/T

-

69 900 zł

Cennik - Suzuki Ignis MY 2017

Silnik/wersja

skrzynia biegów

Comfort

Premium

Elegance

1.2 DualJet 2WD

manualna, 5 biegów

49 900 zł

54 900 zł

61 900 zł

1.2 DualJet 2WD

zautomatyzowana AGS

-

58 900 zł

-

1.2 DualJet AllGrip Auto (4WD)

manualna, 5 biegów

-

61 900 zł

68 900 zł

1.2 DualJet SHVS (hybryda) 2WD

manualna, 5 biegów

-

-

68 900 zł

*Dopłata do lakieru metalicznego: 2000 zł, dopłata do nadwozia dwukolorowego: 3090 zł

 

redakcja autoflesz.com, obsługa własna

 

Publish modules to the "offcanvas" position.