Bydgoszcz to najważniejsza siedziba dowództwa NATO w Polsce. Od kilku już lat połączone siły NATO, w tym Siły Zbrojne RP, integrują się ze społeczeństwem, organizują pokazy dla najmłodszych (i entuzjastów wojskowości); jednym słowem to dzień, którego nie można zmarnować. Tak było w sobotę, gdzie uroczyście zorganizowano III Dzień NATO w Bydgoszczy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Leopard 2A5
Organizatorów trzeba pochwalić za zorganizowanie dojazdów autobusami komunikacji miejskiej, za oznakowane parkingi, a przede wszystkim za dzień wypełniony wieloma atrakcjami. Ale o tym za chwilę.
Święto NATO organizowane jest w grodzie nad Brdą po raz trzeci. Tradycja nakazuje, w ramach wspominanej integracji, do spotkania z żołnierzami i przedstawicielami wszystkich jednostek stacjonujących w Bydgoszczy: Centrum Szkolenia Sił Połączonych NATO (JFTC), Grupa Integracyjna Sił NATO, 3. Batalion Łączności NATO, Centrum Eksperckie Policji Wojskowych NATO, a także Zespół Wsparcia Teleinformatycznego NATO (jednostka na terenie JFTC). Nie mogło także zabraknąć Wojska Polskiego, które włączyło się do militarnego pokazu (czołg Leopard 2A5 i czołg średni PT91, łączność satelitarna, stanowiska dowodzenia i wozy bojowe).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Przypomnijmy, że w naszym mieście siedzibę ma elitarna szkoła ISOB - International School of Bydgoszcz, w której kształcą się dzieci oficerów, podoficerów i pracowników NATO.
W tym roku obchodzimy 20-lecie obecności Polski w NATO – to ważna data w obchodzonym w naszym mieście Bydgoskim Roku Wolności. To także 80. rocznica wybuchu II wojny światowej, która obchodzona była w całym kraju, ze szczególnym przypomnieniem takich miejsc jak: Wizna (kpt. Raginist i por. Brykalski), Westerplatte i mjr Sucharski, Warszawa czy Wieluń.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Zatem co przygotowali organizatorzy?
Mocno eksponowana była wystawa sprzętu wojskowego, najmłodsi mogli wejść do czołgu i zająć miejsce kierowcy-mechanika, jak również stanowisko dowódcy wozu bojowego. Ponadto odbyła się parada z flagami państw członkowskich NATO, był pokaz psów policyjnych (tropiących czy patrolowo-tropiących, do ścigania i podtrzymywania przestępców, psy wyszkolone do wykrywania ładunków wybuchowych i narkotyków). Pokaz ten wzbudził największe zainteresowanie widzów – obok stanowiska czołgów - a psy i ich przewodników nagradzano gromkimi brawami. Dla psa to nie nowość, dlatego jego opiekun dał dodatkową nagrodę - kość ze smakołykami.
Na scenie ciągle coś się działo, były występy grup wokalnych (Błękitne Berety, B4 Art z Gdyni czy Sigals), odbył się koncert Orkiestry Wojskowej, było spotkanie dowódców z prezydentem miasta Rafałem Bruskim.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Na polanie „Różopole” nie zabrakło namiotów z gastronomią, pamiątkami czy stanowisk rekrutujących chętnych do armii (w OT). Szczególnym powodzeniem u dzieci i ich tatusiów cieszyły się stanowiska z bronią krótką i długą, kolejka była na stanowisku strzeleckim (paintball), zawody sportowe na dziecięcym poligonie wojskowym czy na placu bydgoskiej policji (motocykle patrolowe Honda i BMW, quady, samochody służbowe). Nie zabrakło też tradycyjnej wojskowej grochówki i dobrej atmosfery.
Przy sztucznych jeziorkach odbywały się imprezy towarzyszące jak np. street workout (konkurencja nabierająca rozpędu jak kalistenika, tu był biegowy tor przeszkód – czyli słynna wojskowa „koperta” na... piachu). Zwycięzcy mogli wygrać samochód bmw z pełnym bakiem na weekend!
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Krótko o sprzęcie wojskowym, obleganym przez dzieci
Leopard 2A5 – na początku był podstawowym czołgiem armii niemieckiej. Pierwszy zmodernizowany czołg, oznaczony jako Leopard 2A5, został przekazany Bundeswehrze jesienią 1995 r. Do 2005 r. w Niemczech, do nowego standardu doprowadzono 285 wozów. Ponadto „konfiguracja mannheimska” została przyjęta również przez wojsko holenderskie. W 1996 r. Siły Zbrojne Holandii otrzymały pierwszy ze 180 Leopardów 2A5NL (kolejna modernizacja 2A5). Z pierwotnych planów modernizacji własnych czołgów do wypracowanego poziomu wycofała się za to Szwajcaria, która rozpoczęła prace nad własnym pakietem konwersyjnym.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Na przełomie XX i XXI wieku Bundeswehra zdecydowała o wdrożeniu pakietu modernizacyjnego opracowanego w fazie KWS I. Przebudowa polegała na zastąpieniu armaty jej długolufową odmianą. Nowy czołg otrzymał oznaczenie Leopard 2A6. Do konwersji skierowano 160 wozów Leopard 2A5. Z pozostałych 125 maszyn w wersji A5, 105 czołgów zostało w listopadzie 2013 r. sprzedanych Siłom Zbrojnym RP.
Kariera Leopardów 2A5NL przebiegała podobnie jak w przypadku niemieckich pojazdów, ale była krótsza. Zaledwie po 5 latach służby rozpoczęto przezbrajanie czołgów w długolufowe armaty. Ostatni Leopard 2A5NL został doprowadzony do nowego standardu w 2004 r.
Opancerzenie stanowi najmocniejszy punkt Leopardów 2A5, aczkolwiek należy dopowiedzieć, że do chwili wprowadzenie na uzbrojenie nowych pocisków przeciwczołgowy przez Rosję - pancerz tego wielokrotnie modernizowanego czołgu już nie jest twardy, jak stal damasceńska. Aczkolwiek współcześnie dąży się do podniesienia dookólnej odporności przeciwko przenośnym środkom przeciwpancernym piechoty, nawet za cenę zwiększenia masy bojowej w pełni wyposażonych czołgów. Aktywne systemy samoobrony stanowią dla takiego pancerza nadal bardzo kosztowną alternatywę. Jakkolwiek na to nie spojrzeć, ciężki czołg na polu walki, z bardzo bogatym uzbrojeniem i wyposażeniem, jest łatwy do trafienia, udowodniła to już największa bitwa pancerna w historii wojskowości pod Kurskiem.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Na tegorocznym XXVII Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne SA w Poznaniu zaprezentowaly autorski pakiet modyfikacji czołgów podstawowych Leopard 2A5, który zwiększa ich skuteczność i jednocześnie gwarantuje unifikację i polonizację wprowadzonych nowoczesnych rozwiązań. Jest to zarazem dobra okazja do przedstawienia innowacyjnie zorganizowanego Centrum Serwisowo-Logistycznego czołgów Leopard 2 WZM SA, zapewniającego pełną obsługę eksploatowanych w Siłach Zbrojnych RP czołgów podstawowych Leopard 2A5, w całym cyklu życia produktu.
Pakiet modyfikacji czołgu Leopard 2A5 od WZM SA składa się z czterech głównych grup obejmujących:
- modyfikację systemu kierowania ogniem obejmującą optoelektroniczne przyrządy obserwacyjno-celownicze;
- modyfikację systemu łączności radiowej zewnętrznej;
- modyfikację pokładowego systemu łączności wewnętrznej;
- wymianę karabinu maszynowego.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
W ramach modyfikacji systemu kierowania ogniem wymienione zostały kamery termowizyjne (z detektorami linijkowymi, reprezentującymi poziom przełomu lat 70. i 80. XX wieku) w przyrządach obserwacyjno-celowniczych PERI-R17A2 oraz EMES-15A2 na kamery termowizyjne III generacji KLW-1 Asteria produkcji PCO SA, z detektorami matrycowymi. To znacząco poprawia zasięg pola widzenia zarówno w dzień jak i w nocy, co przekłada się na skuteczność prowadzonego ognia, w tym także w czasie ruchu. Kamery rodziny KLW-1 są też instalowane na czołgach Leopard 2PL, PT-91 "Twardy" i modyfikowanych T-72.
Czołg ten może prowadzić działania bojowe w każdych warunkach terenowych, przy ograniczonej widoczności, a także w terenie skażonym. Moc 1500 KM , prędkość 68 km/h, zużycie paliwa 450 l/100 km, zasięg operacyjny 550 km, załoga 4 pancerniaków, głębokość brodzenia 1,5 m. Uzbrojenie: armata 120 mm Rh-M-120, karabin maszynowy 7,62 mm MG 3A1-2, 2x8 wyrzutni granatów dymnych. /źródło: mspo.defence24.pl/
Czołg PT-91 „Twardy” – podstawowy czołg na wyposażeniu Sił Lądowych RP, do niszczenia czołgów, wozów bojowych, siły żywej. Moc silnika S-12U - 850 KM, załoga 3 pancerniaków, armata gładkolufowa 125 mm 2A46, karabin maszynowy 7,62 mm PKT, wielkokalibrowy karabin maszynowy 12,7 mm NSW, wyrzutnia granatów dymnych 81 mm.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
"Twardy" ma również pancerz reaktywny w postaci małych kostek materiału wybuchowego, którymi obłożono najsłabsze miejsca. Na tegorocznych targach w Kielcach pokazano głęboką modernizację PT-91 oznaczoną jako PT-16. Projekt ten ma duże możliwości eksportowe i może być wyposażony w bardzo mocny silnik (mówi się o polskiej produkcji) o mocy 1200 KM. Jego prędkość operacyjna byłaby większa od protoplasty – ok. 62-70 km/h.
KTO Rosomak – kołowy transporter opancerzony przeznaczony do transportu drużyny zmechanizowanej oraz zwalczania lekko opancerzonych celów przeciwnika na odl. do 1500 m; może także zwalczać śmigłowce. Prędkość max do 100 km/h, zdolność pokonywania wzniesień 60 proc., głębokość brodzenia 1,5 m, załoga do 9 żołnierzy. Silnik: 6-cylindrowy turbo diesel Scania D1 12 56A03PE, 360 kW (490 KM) przy 2100 obr./min. Uzbrojenie: 30 mm armata Bushmaster Mk-44, 7,62 mm karabin maszynowy UKM 2000C.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
KTO Rosomak jest pojazdem pływającym, może być transportowany na zestawach kolejowych, drogą morską oraz powietrzną. Spełnia najwyższe wymagania współczesnego pola walki.
- przeczytaj także:
- Festyn z okazji Dnia NATO w Bydgoszczy
- Dzień z historią w Łochowie – piknik militarny poświęcony 1050 rocznicy Chrztu Polski
- Święto Niepodległości w grodzie nad Brdą
redakcja autoflesz.com![]()