Lekarz radzi: okulary – to oczy(wiste)... po czterdziestce!

No, może u niektórych kilka lat później, a u drugich nieco wcześniej. Technika i nowoczesne technologie, w tym niszczące wzrok ekrany smartfonów, laptopów czy firmowych komputerów powodują liczne wady wzroku. Co zatem zrobić, aby powstrzymać pogłębiające się wady wzroku? Okulista, dobry okulista to tylko rozwiązanie części problemów. Finalnie powinniśmy być także przebadani przez optometrystę. Uwierzcie, to robi różnicę, jak w pewnej reklamie znanego piwa!

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Galopująca pandemia koronawirusa, brak możliwości wizyty na NFOZ (ale prywatnie już tak), bardzo długie terminy u specjalisty – to wszystko już znamy, ale jak przychodzi do wizyty jesteśmy tylko jednym z wielu pacjentów,  których ma zakontraktowanych lekarz okulista. Owszem zbada wadę wzroku, powie o grożącej zaćmie czy plamce żółtej i możliwości jej leczenia. Przepisze też okulary po krótkim badaniu na „wielkość druku”. Jeszcze ciekawiej badają wzrok podczas okresowego badania w Wojewódzkim Ośrodku Medycyny pracy – na pewno na samą myśl, głowa się Wam kiwa...

Optometrysta - zbada dokładnie Twój wzrok
Tymczasem technologie w optyce poszły tak do przodu, że jedynie dobry optometrysta dobierze odpowiednie szkła, przebada Ciebie jak tomograf w prywatnej klinice, wytłumaczy na czym polega Twój problem z oczyma. I tym sposobem traficie na optopmetrystę, który na badanie przeznacza co najmniej 0,5 godz. a nie 10-15 min. jak  lekarz okulista,  którego płatnikiem jest NFOZ.

My trafiliśmy na takiego, choć w naszym mieście, od czasu wybitnego optyka i optometrysty Bernarda Mrozińskiego nie ma wielu fachowców z pasją. Gwoli ścisłości wspomniany zakład pana Bernarda Mroźińskiego istniał w grodzie nad Brdą od 1945 roku, a dziś w tym samym miejscu pracuje już kolejne pokolenie pod szyldem Bydgoski Zakład Optyczny Żuchowscy.

No tak powiecie, ale są także inni fachowcy w tej branży, inni bo nieobwarowani murem ochronnym jak lekarze rodzinni w przychodni.  Rzeczywiście, do tego w Fordonie, w największej dzielnicy w mieście. Firma, którą założył Maciej Karczewski, powstała jako jednoosobowy zakład optyczny już w 1994 r. Początkowo działała tylko w Toruniu (aż w sześciu punktach), później otworzyła działalność w innych miastach: w Aleksandrowie Kujawskim, Ciechocinku i Kruszwicy. I tak dotarła do  Bydgoszczy.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Pan Maciej Karczewski, to wybitny optyk i optometrysta, który ma za sobą kilkuletnią praktykę w Niemczech, Austrii i  oczywiście w Polsce (u boku wspominanego już Bernarda Mroźińskiego).  Nie narzeka na sytuację polityczną, prawą i lewą nogę, zwyczajnie robi  swoje. I robi to bardzo dobrze. Ma przy tym zgrane grono współpracowników, dla przykładu w salonie  przy ul. Twardzickiego 62 pracują dwie miłe panie: Marcelina i Karolina.  To one dają ostatni szlif oprawkom i szkłom HOYA.

Zdziwiliśmy się, że pan Maciej nie ma salonu w jakimś ważnym hipermarkecie, ale wytłumaczył nam  swoją filozofię w prosty sposób.

Mamy zasadę, by nie lokować się w galeriach handlowych czy supermarketach. Wybieramy autonomiczne miejsce i adaptujemy je pod nasze potrzeby. A Fordon to przecież największa dzielnica Bydgoszczy, mieszka tu kilkadziesiąt tysięcy ludzi. To duży rynek. Oczywiście nie wykluczamy, że w przypadku sukcesu tego salonu otworzymy kolejny – wyjaśnia Karczewski

Warto przy okazji dodać, że bydgoskim Collegium Medicum można studiować optykę okularową, a pan Maciej liczy na współpracę z absolwentami tego kierunku.

Badanie optometryczne
Zalecane nawet prze okulistów – kosztuje 50 zł przy zakupie (150 zł bez zakupu okularów), po czym panie wyznaczają termin badania. Na wykonanie szkieł, zwykle preferowane są plastikowe, najczęściej to HOYA Lens Poland czeka się nawet tydzień, czasem dłużej w okresie pandemii, a w międzyczasie  klient wybiera oprawki, panie dokonują  ostatecznych pomiarów i zapraszają po odbiór.

Tu od razu powiemy, że te kupowane w aptece, zwykle tanie nie są dobrym rozwiązaniem, gdyż  w jakimkolwiek stopniu nie rozwiązują problemów dot. korekcji wzroku. Często mamy różnicę (nawet setnych dioptrii), co zawsze wychwycie okulista i optometrysta. Ważne: często nawet o tym nie wiemy.

Przed zakupem okularów można umówić się na  badanie optometryczne pod kątem dopasowania wartości korekcyjnych, wartości pryzmatycznych oraz stosowania  soczewek kontaktowych. A w ofercie są oprawki, także sportowe i okulary przeciwsłoneczne. Jeśli masz ciśnienie na oprawki znanych kreatorów mody, to takie też znajdziesz w tym salonie.  Dla dzieci jest specjalny dział okularów.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Najczęstsze wady wzroku to: krótkowzroczność - niewyraźne widzenie dalekich obiektów, dalekowzroczność (nadwzroczność) - niewyraźne widzenie przedmiotów z bliska oraz astygmatyzm - widzimy niewyraźnie bez względu na odległość. Pewnie znalazłyby się jeszcze inne, ale o tym wie znacznie więcej lekarz okulista. Coraz częściej o okulary korekcyjne pytają kierowcy.

Okulary korekcyjne dla kierowców
Odpowiedzią na tego typu wady wzroku są soczewki EnRoute zaprojektowane z myślą o kierowcach. Mają zapewnić komfortowe widzenie podczas prowadzenia auta. To połączenie soczewek klasy premium o konstrukcji jednoogniskowej i progresywnej wraz ze specjalnym filtrem redukującym efekt olśnienia (ang. Glare Filter). Dodatkowo soczewki EnRoute Pro poprawiają kontrast widzenia i są głównie przeznaczone dla kierowców zawodowych.

Warto pamiętać, że czas reakcji kierowcy na wszelkie niespodzianki na drodze jest zależny w 90 proc. od naszego wzroku, a gorsza jakość  widzenia spowalnia reakcję kierowcy. Co więcej,  światła LED w reflektorach, a także światła bi-ksenonowe, zwłaszcza w nocnej porze nas dekoncentrują i oślepiają.

- Następuje pogorszenie percepcji głębi, obniżenie zdolności rozróżniania kolorów i widzenia peryferyjnego – tłumaczy Maciej Karczewski

Wielu już zauważyło, że niebieska poświata emitowana przez najnowsze światła w samochodach bardzo obniża ostrość widzenia. Okazuje się, że nie wszystko co przynosi nam rewolucja technologiczna w oświetleniu samochodowym jest dobra dla naszego wzroku. Niektórzy producenci zaniechali nawet rozwój współczesnych żarówek halogenowych  H7, bo świecą gorzej niż te najnowsze typu LED (np. w technologii Matrix, niektóre bez homologacji). Ale „lepsze jest wrogiem dobrego”, spróbujcie zatem porównać np. żarówki OSRAM Wight Breaker H7 czy Philips H7 X-Treme Vision Pro do święcących kolorem niebieskim LED-ów czy lamp bi-ksenonowych.

Jeszcze gorzej jest, gdy samochód jadący z przeciwka ma źle ustawione światła. Funkcjonariusz drogówki potrafi  ukarać za brak sprawnych żarówek tablicy rejestracyjnej, ale problemy w źle ustawionych światłach nie widzi.  Nie widzi też ten kierowca, który jest oślepiany! Dlatego soczewki EnRoute są polecane przez specjalistów.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Zakres badań obejmuje:

  • badanie OCT - wykonujemy w naszej firmie tylko w Toruniu w punkcie przy ulicy Ślaskiego 1;
  • w naszym salonie na miejscu wykonujemy badanie autokeratorefraktometrem (przed doborem korekcji okularowej bądź soczewkowej) oraz badanie urządzeniem AirPuff, który bezdotykowo wykonuje pomiar ciśnienia gałki ocznej;
  • posiadamy lampę szczelinową przy pomocy której sprawdzamy dopasowanie soczewki kontaktowej oraz oceniamy stan przedniej powierzchni oka;
  •  dodatkowo lekarz wykonuje badanie dna oka przy pomocy soczewki Volka,  są to już badania prywatne. / źródło: Marcelina i Karolina, Optometria Karczewski/

Na co dzień badania wykonuje Pani Karolina,  mgr optometrii Colegium Medicum im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy, Pan Maciej raz  w tygodniu. 

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.