Listy Czytelników: problemy z uruchomieniem diesla w niskich temperaturach

Dostaliśmy  list z zapytaniem dotyczącym wręcz niemożliwego uruchomienia silnika Diesla na mrozie. Przerabialiśmy ten temat, gdy temperatura w nocy spadła poniżej -17 st. Celsjusza. List dotyczył wprawdzie bmw X3, ale podobne uciążliwości spotykają innych właścicieli turbodiesli.  Oto najważniejsze wątki dotyczące SUV-a bmw X3 3.0d 218 KM naszego Czytelnika. Przeżyliśmy podobne kłopoty, więc dzielimy się doświadczeniem z innymi właściciealmi turbodiesli.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Zimą, zresztą bardzo kapryśną zima, gdy temperatura spadła już poniżej 2-3 st. Celsjusza nie mogłem odpalić silnika w moim bmw X3 218 KM. Początkowo myślałem, że olej napędowy, który zatankowałem w przydrożnej stacji był chrzczony. Ale wynająłem pomoc drogową, a tu sympatyczny skądinąd właściciel lawety powiedział wprost – to nie paliwo tylko... świece żarowe. Odetchnąłem, ale na krótko – pisze pan Stanisław

Można zapytać dlaczego akurat świece żarowe, skoro należy wymienić  ten komplet (świece + sterownik, czasem nawet przewód) równocześnie? Dlatego skracamy główny wątek listu Czytelnika, ale wyłuskujemy sedno sprawy. Problem w tym, że świece można dostać, zaś elektroniczny element sterujący, zwłaszcza do jednostki 6- cylindrowej jest towarem deficytowym, nawet w serwisie bmw.* Czy rzeczywiście główną przyczyną niemożliwości uruchomienia silnika mogły być świece żarowe – pyta Czytelnik?

*/ sprawdzaliśmy temat w bydgoskim serwisie BMW Dynamic Motors, okazuje się,  że pierwsza dostawa oryginalnych sterowników BMW to połowa marca br. Specjalnie piszemy "oryginalnych", gdyż serwis nie poleca tzw. zamienników.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / spalone świece żarowe NGK

Tak, to bardzo częsty przepadek, zwłaszcza  gdy uszkodzeniu (spaleniu) ulega cały komplet. Dlaczego o tym mówimy, bo całkiem niedawno, gdy temperatura spadała poniżej 14 st. Celsjusza mieliśmy zupełnie podobny przypadek w wersji  X3 3.0sd 286KM, którą mogliśmy przetestować jeszcze przed falą mrozów.

Sześciocylindrowy silnik bmw 3.0d M57D30 (204- oraz 218 KM), jak również najlepszy z nich M57D30TÜ2 (bi-turbo 286 KM) wyposażone były w kpl. 6 świec żarowych firmy Bosch i sterownik świec żarowych tego samego producenta (jeden z lepszych sterowników to Beru GSU 102). Niestety, sam sterownik był jednym z najbardziej awaryjnych podzespołów uruchamiana silnika (steruje podgrzewaniem świec żarowych, które osiągają b. wysoką temperaturę) podczas niskich temperatur.
Trudno dociec  dlaczego, ale nie dość że element ten jest zamontowany w trudno dostępnym miejscu, to jeszcze na bloku silnika. Trudno to zrozumieć, gdyż wykonany jest dość solidnie (hermetycznie), do tego zabudowany na radiatorze.  Problem w tym, iż radiator przykręcany jest do obudowy silnika, która  nawet w b. niskich temperaturach parzy jak woda w czajniku. Mówiąc wprost, jego żywotność jest odwrotnie proporcjonalna do ceny (np. sterownik Hüco, jeden z najtańszych  na Allegro kosztuje 385 zł + wysyłka), ale do końca lutego ten element był nieosiągalny (także w serwisie BMW).

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / fot. 1 Przemysław Koziorzemski, fot. 2 kolektor ze starymi uszczelkami, fot. 3 głowica, fot. 4 świece żarowe  firmy BERU

Uważany za b. dobry sterownik BMW o indeksie: 12 21 7 801 201,  12217801201, 7 788 327, 7788327 też był nieosiągalny. Właściciel naszego używanego X3 przyjechał do Polski tuż przed lockdownem w Niemczech i obowiązkową kwarantanną. Dziwił się, iż nie można dostać tego elementu „od ręki”. Pomogliśmy jednak i zakupiliśmy ten element na eBay EU (oryginalny sterownik BERU)... aż z Portugalii wraz kpl. świec żarowych także BERU;  zamontowaliśmy w jednym z najlepiej ocenianych serwisów elektromechanicznych w naszym regionie u p. Przemysława Koziorzemskiego w Pawłówku.

Okazało się, że wszystkie świece były totalnie spalone, a sam moduł padł jak Joshua po uderzeniu Fury’ego.  Chcieliśmy nawet zregenerować ten element, ale okazuje się, że praktycznie jest nierozbieralny (zalany żywicą, a naprawa nieopłacalna).

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com/ sterownik świec żarowych Beru GSE 102

Kolejny problem to wykręcenie samych świec żarowych. Często dochodzi do zerwania gwintu i mamy kolejny poważny problem. Jak nam powiedział pan Przemysław koszt wykręcenia takiej "zerwanej" świecy to 250-300 zł, a wyspecjalizowany serwisman zwykle nie  chce przyjechać do jednego elementu. Nam się udało, choć były emocje zwłaszcza przy trzeciej i czwartej świecy (totalnie przepalone, zgrzane jak po użyciu spawarki). Odetchnęliśmy, ale zabawa była przednia z montażem sterownika... w tak trudnym miejscu, że rosły mechanik z jeszcze większą dłonią nie da rady. Na szczęście udało się przykręcić ten element nawet na dwie śruby, jak w fabryce. I właśnie dlatego serwisujemy tu nasze samochody! 
Byliśmy zdziwieni, że pan Przemek dokręcał każdą z nowych świec żarowych... kluczem dynamometrycznym siłą 13 kN. Zadaliśmy sobie pytanie dlaczego świece żarowe są podatne przy wykręcaniu na zerwanie gwintu? Znów pomógł  nam mistrz w swoim fachu.  Okazuje się, że w większości przypadków mechanicy dokręcają ten element „na siłę”, nie korzystając z klucza dynamometrycznego.

Warto przy okazji dodać, że kolektor musi być zdjęty, gdyż ma uszczelki jednorazowe. Dlatego trzeba kupić nowy komplet (np. "erling", cena 120 zł na Allegro). Po skręceniu wszystkich elementów i podzespołów trzeba jeszcze sprawdzić czy komputer pokładowy nie generuje kodu  błędów. Ale to już czysta praca z komputerem.

Pierwsze odpalenie... i to na co czekaliśmy, 6-cylingrowy silnik "zagadał" za pierwszym razem! Następnym razem, gdy temperatur spadła poniżej 12 st. Celsjusza motor palił na dotyk.

Koszt naprawy:

  • sterownik Beru 800 zł (choć normalnie kosztuje połowę ceny);
  • świece Beru 45 x 6 szt + przesyłka 270 zł + 14 zł;
  • kpl. uszczelek "erling" 120 zł;
  • robocizna 300-400 zł jeśli można bezproblemowo wykręcić świece żarowe.

Razem: 1604 zł

 

Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.com

 

Publish modules to the "offcanvas" position.