Mamy kolejną niespodziankę – pocztówkę z okolic Poronina na Pogórzu Bukowińskim, którą przysłał nam kolejny czytelnik. Wioska i malownicze okolice warte są propagowania, dlatego publikujemy i zachęcamy do opublikowania waszych przeżyć z ferii zimowych.
fot. Bolesław Kozłowski
Na wakacje pojechaliśmy w drugim tygodniu ferii zimowych województwa kujawsko-pomorskiego. Tu nikt nie słyszał o metropoliach, czy podchodach Toyoty z Hondą. Dotarliśmy tu 7-osobowym vanem Fiatem Ulisse.
Wyjazd został zorganizowany przez istniejącą od 1989 roku firmę CAR-TOURIST z Bydgoszczy posiadającą licencję SITN PZN (Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa) na prowadzenie szkoły narciarsko-snowboardowej. Wyjechać można zarówno w sposób zorganizowany luksusowym autokarem lub indywidualnie do kilku miejsc.
fot. Bolesław Kozłowski
My jechaliśmy z tą firmą, aczkolwiek własnym transportem, już szesnasty raz. Szusowanie na nartach oprócz mnie opanowało siedmiu wnuków. W tym roku skromnie byliśmy z dwójką: 11- letnim Kacprem i 9- letnim Filipem. Zakwaterowani byliśmy w nowym domu wczasowym OLIWIA w miejscowości Małe Ciche ok. 150m od stacji narciarskiej MAŁE CICHE.
Wyżywienie: 3 bardzo dobre posiłki dziennie. Trzeba było dużego samozaparcia, aby nie dorzucić sporo kilogramów do swojej masy ciała. Dodatkową zaletą takiego zorganizowanego wyjazdu jest ulga przy zbiorowym zakupie karnetów(karnet całodniowy na 5 dni to 208 PLN; karnet na 4 godziny - 44 PLN). Sprzęt narciarski na miejscu z CAR- TOURIST. Parkingi w miejscu zakwaterowania, jak i przy stacji narciarskiej - bezpłatne.
fot. Bolesław Kozłowski
Narciarzami zajmują się instruktorzy z licencją SITN PZN. Grupy liczą maksymalnie po 10 osób. Dzielą się na: początkujących, średnio-zaawansowanych i zaawansowanych. Wnuki, Kacper z Filipem szusują w grupach zaawansowanych. Na stokach spędzali około 6 godzin dziennie. Kiedy są na innym stoku, z daleka można ich rozpoznać po stylu jazdy.
Pogoda: od minus 18 w dniu wyjazdu do plus 9 w dniu powrotu. Były duże płatki śniegu, piękne słońce, trochę mżawki. Nie było dnia bez nart. Przydały się też zimowe opony marki Nokian WR D3, zimowe paliwo Statoil i dobry akumulator + niezawodne świece żarowe. Niestety już po feriach!
fot. Bolesław Kozłowski
Małe Ciche - wieś podhalańska w woj. małopolskim, gm.Poronin, położna na wysokości 830-860 m n.p.m. na Pogórzu Bukowińskim w Dolinie Filipczańskiego Potoku.
Wieś zamieszkuje ok. 850 mieszkańców. Znajduje się tutaj przepiękny drewniany kościółek św. Józefa z lat 60. XX wieku prowadzony przez dominikanów.
W grzbiecie gór wyróżniają się wierzchołki Wierchu Zgorzeliskowego 1106 m n.p.m. i Zachodniego Wierchu 1062 m n.p m.
Od 2005 roku istnieje nowo wybudowana stacja narciarska MAŁE CICHE z dwoma wyciągami kanapowymi oraz wyciągami dla mniej zaawansowanych lub początkujący narciarzy.
fot. Bolesław Kozłowski / jedną z atrakcji tego urokliwego miejsca był labirynt zbudowany z kostek śniegu, przypominający techniką budowy igloo
Bolesław Kozłowski
Od redakcji: dziękujemy za kolejną pocztówkę z ferii zimowych. Fakt... śniegu, jak na lekarstwo, a ferie trwają do 15 lutego (śląskie, podkarpackie, łódzkie i lubelskie), jakoś trzeba przeżyć. Mimo to maluchy nie powinny narzekać na atrakcje, co więcej, obcowanie z górami i poronińskimi wierchami - bezcenne. Jak widać zbocza zaśnieżone, a może tylko umiejętnie skomponowane w kadrze lustrzanki.