Nasza Bydgoszcz: Wiadukt Warszawski do remontu?

Najprawdopodobniej 5 miesięcy będzie trwać Armagedon na północnej i południowej nitce ulicy Fordońskiej. Dlaczego, bo wiadukt jest w katastrofalnym stanie. Drogowcy na jednej i drugiej nitce zablokowali po jednym pasie ruchu, aby ograniczyć obciążenie. Problem w tym, że wiadukt  przeszedł remont kapitalny w 2007 roku, który trwał aż dwa lata. Dziś wiemy, iż wykonano fuszerkę budowlą. Winnych nie ma!

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Co dalej z Wiaduktem Warszawskim? Najpierw zamknięto po jednym pasie, aby ogłosić bez żenady, że trwają prace naprawcze. Do dziś bez jakiejkolwiek naprawy, bo specjaliści dopiero badają stan podpór i postępującą destrukcję wiaduktu.

- Na podstawie obowiązkowego przeglądu, jak i rutynowych kontroli uznaliśmy, że niezbędna będzie wnikliwa analiza stanu obiektu przez dokonanie odkrywek na podporach wiaduktu – powiedział Wojciech Nalazek, nowy dyrektor zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy

Jak przekonuje Nalazek, pod warstwą betonu zauważono duże ogniska korozji powstałe w  wyniku (najprawdopodobniej) źle wykonanych podpór wzmocnionych stalowymi prętami. Chodzi o postępującą  korozję tych elementów i powolne, ale systematyczne rozsadzanie struktury betonowej podpór wiaduktu. To dość stara metoda, praktycznie już niestosowana, z lat 70. ubiegłego wieku. Ówczesny remontu kapitalny  wiaduktu kosztował ponad 20 mln zł. Dziś się okazuje, że to były pieniądze wrzucone  do pobliskiej Wisły. Takie obiekty powinny wytrzymać 20-30 lat, a nie... jedenaście. To skandal i niefrasobliwość ważnych osób odbierających ten obiekt pod względem technicznym i wizerunkowym.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Rozmawialiśmy z budowniczymi podobnych obiektów mostowych, którzy już wtedy mówili, że to zwykła fuszerka budowlana. Specjaliści już w 2007 roku mówili, że  podpory powinny być poddane dogłębnym pracom naprawczym. Dziś proponuje się wzmocnienia, ale na jak długo?  Już słyszymy, iż specjaliści mówią o totalnym wyburzeniu tej konstrukcji i postawieniu zupełnie innych podpór. Az nie chce się uwierzyć, że w tak dużym mieście, gdzie Wiadukt Warszawki jest newralgicznym połączeniem dzielnicy Fordon z centrum miasta buduje się  a potniej... remontuje most który nie wytrzymuje próby czasu.

Kierowcom puszczają  nerwy, korki rozpoczynają  się już od Ikei, a na wiadukcie nic się nie robi. Podpowiadamy, czy nie można poprosić wojsko o wybudowanie tymczasowego mostu przeprawowego, jak kiedyś przez Wisłę – na czas remontu Mostu Fordońskiego im. Rudolfa Modrzejewskiego. Znając możliwości ZDMiTP aż trudno uwierzyć, że ewentualny remont potrwa tylko 5 miesięcy, skoro naprawa prostej dylatacji na Moście Pomorskim - zamiast tygodnia trwał  bite... trzy tygodnie. Co więcej, zamiast trwania robót w porze nocnej, budowlańcy jeszcze o 7.15 podpierali się na łopacie. Tak się buduje w Bydgoszczy!  A inne obiekty: Babia Wieś i Nordic Astrum, S5 w okolicach Trzeciewca (wiadukty straszą zardzewiałymi kikutami stalowych prętów), Tramwaj do Fordonu (wyginające się szyny), naprawa Trasy Uniwersyteckiej (tuż po oddaniu do użytku firma "Kobylarnia" musiała położyć nowy asfalt) czy kolejny gniot Drukarnia-Centrum Finansowe (pamiątka po prezydencie Dombrowiczu).

 Jedynie wiadukt na ul. Wojska Polskiego budowany przez Firmę Gotowski oddano bez poślizgu  i bez budowlanej nawalanki. Może warto zasięgnąć opinii specjalistów tej firmy lub Mosty Łódź, aby wreszcie podjąć decyzję,  co do remonty Wiaduktu Warszawskiego.

 

redakcja autoflesz.com


Publish modules to the "offcanvas" position.