Po siedmiu latach od oddania do użytkowania mostu Uniwersyteckiego, nastąpiło tąpniecie. Według eksperta z Gdańska, most mógł zawalić się pod własnym ciężarem! Pod koniec stycznia br. zamknięto całą Trasę Uniwersytecka. Aktualnie trwa podpieranie... mostu.
fot. autoflesz.com
Operacje tę przeprowadza firma Kormost, która powinna uporać się z tą konstrukcja do końca kwietnia. Najtrudniejszym punktem tej operacji podpierania mostu będzie umocowanie podpory tuż na samym środku koryta Brdy. Kormost wycenił te prace na 1,8 mln złotych.
Po wykonaniu podpór będzie można przystąpić do prac naprawczych związanych ze wzmocnieniem mocowania want, które najprawdopodobniej są źle zaprojektowane. Problem w tym, że nadal nie ma winnego, a most czeka na szybkie prace naprawcze. Co więcej, z powodu niezaakceptowania kosztorysu na pełną naprawę mostu w trybie "z wolnej ręki" ZDMiKP musiał ogłosić pełny przetarg, który najprawdopodobniej zostanie uruchomiany dopiero w kwietniu.
fot. autoflesz.com
Kolejnym problem, z którym musi się zmierzyć prezydent Bruski, to pieniądze na naprawę tej fuszerki budowlanej. Sprawy sądowe trwają długo, a most powinien być jak najszybciej uruchomiony. Czy to stanie się jeszcze w tym roku?
Trzeba dodać, że tramwaje, które obsługiwały skrócony odcinek Babia Wieś, nie kursują z powodu całkowitego zamknięcia placu budowy. Kto zatem zapłaci za ten niespodziewany przestój? Prezydent i ZDMiKP szukają odpowiedzi.
redakcja autoflesz.com