Po raz drugi, w Młodzieżowym Domu Kultury nr 2 im. dra Jordana odbyły się półkolonie, dofinansowane - mówiąc kolokwialnie - przez miasto. My przekazujemy relację z pierwszego turnusu, od 27 czerwca- 1 lipca br. w grupie drugiej, 20- osobowej (głównie 9-, 12- latki).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Pogoda w tym roku dopisuje, w pierwszych dniach było upalnie, ale nie zniechęciło do dzieci do wyjścia z „emdekowskiej” placówki wychowania pozaszkolnego. Już w pierwszym dniu, po zapoznaniu się z regulaminem, nauczyciele ( Marlena Zabłocka, Małgorzata Lewandowska i Krzysztof Golec) podali plan dnia. Po smakowitym śniadaniu pora na poranny rozruch: ćwiczenia gimnastyczne, przepisy młodego rowerzysty (również te dot. użytkowania elektrycznych hulajnóg), hopland (to wszystkie dzieci lubią zawsze) i wyjście na Stary Rynek, Rybi Rynek, do przystani Tramwaju Wodnego.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Jak powiedzieliśmy upał był niemiłosierny, żar lał się nieba, ochłody niemal wszyscy szukali nad Brdą i słynnymi już kurtynami wodnymi (mgiełki). Po wejściu na statek 'Słonecznik" można było odsapnąć i poczuć znośną (dla małych i tych nieco starszych) temperaturę. Świetnie, z nurtów Brdy wyglądały, zwykle pomijane zabytki, mosty, charakterystyczne obiekty sportowe (kompleks Astoria), a przede wszystkim śluzy (gratka dla najmłodszych).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Kolejny, trafiony punkt na mapie Bydgoszczy to kurtyny wodne, zarówno te na Starym Rynku, jak i te na placu Teatralnym. Najmłodsi koloniści chłodzili się (wręcz moczyli ciało) mgiełka wodną, która dodawała energetycznego kopa. Po przyjściu do MDK nr 2, w oczekiwaniu na obiad, dzieci oddały się zabawom i pląsom na placu zabaw, co zobaczycie na zdjęciach.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Drugi dzień - w planie było wyjście do Muzeum Wojsk Lądowych, ale jak to zwykle bywa coś nie wyszło. Głównie chodziło o strajk kierowców (i motorniczych) MZK, a dojazd na odległe Osiedle Leśne był niemożliwy. Nauczycielki wprowadziły w życie plan awaryjny, były zatem warsztaty ceramiczno-plastyczne, zabawy na świeżym powietrzu, hopland i zajęcia z ABC młodego fotografa. Tu swoimi umiejętnościami - nie tylko foto - popisywały się: Jagoda Balcerowska, Marysia Stefanowicz, Nadia Sobolewska. Dzieci wykazały sporą wiedzę o znajomości fotografii, większość wykonała też swoje zdjęcia lustrzanką Nikona. Niewykluczone, że niektóre z nich zajmą się poważniej sztuką fotografii i rozpoczną edukację, na regularnych zajęciach w MDK2, od nowego roku szkolnego.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Jagoda, to dla niej dopiero rozgrzewka
Trzeci dzień przywitał dzieci zmienną aurą, niestety padało, a słońce dopiero po południu zaakcentowało swoją obecność. Odbyły się jednak zaplanowane warsztaty plastyczne, ceramiczne i zajęcia z fotografii cyfrowej. Ponadto odbyły się zawody sportowe na świeżym powietrzu (boisko wielofunkcyjne), była jazda na hulajnogach elektrycznych, hopland.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Czwarty dzień to głównie Multikino i amerykański film (premiera 2022 w Polsce) Bas Astra*...
*/ amerykański film animowany z 2022 roku w reżyserii Angusa MacLanea, wyprodukowany przez Pixar Animation Studios oraz Walt Disney Pictures. To zabawna historia opowiadający o przygodach astronauty Buzza Astrala, który stał się wzorem do stworzenia zabawki Buzza. Świetna animacja, ale emocji – jak na Pixar mało – brakowało rewelacyjnego scenariusza i dialogów jak w filmie "Sing2”.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Wiele kontrowersji i nieznajomość przepisów ruchu drogowego dot. hulajnogi elektrycznej - wyjaśniamy
- Hulajnogą elektryczną – można jechać po jezdni tylko, gdy dozwolona prędkość na danym odcinku nie jest wyższa niż 30 km/h i nie ma drogi dla rowerów albo pasa ruchu dla rowerów.
- Jazda po pasie ruchu dla rowerów - hulajnogą elektryczną – tak, na takich samych zasadach jak rower.
- Jazda po chodniku lub drodze dla pieszych hulajnogą elektryczną – gdy jeździec nie może jechać po jezdni i nie ma drogi albo pasa ruchu dla rowerów – tak.
- Kierujący hulajnogą elektryczną może jechać maksymalnie 20 km/h - poza chodnikiem - na chodniku obowiązuje prędkość pieszego. Gdy rozpędzisz się do np. 40 km/h i spowodujesz kolizję albo wypadek, masz duże kłopoty (jeśli jesteś niepełnoletnie - rodzice)!
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Piątek, 1 lipca, dzień ostatni – kolejny upalny dzień i wycieczka do minizoo w Myślęcinku. Zapowiadało się świetnie, bo bus marki Mercedes-Benz był bez klimatyzacji, ale pan kierowca wybrnął z tego trudnego tematu i otworzył... przednią szybę. Później było już z górki, bez korków w mieście (nadal strajk kierowców MZK) i dojechaliśmy na parking minizooo. Od razu powiało emocjami, bo pani w kasie powiedziała, że będą krokodyle, tygrysy, niedźwiedź i wilki. Ale... no właśnie, doczytajcie do końca...
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Pani przewodnik rozpoczęła od zabawy i tematu ptaków, pokazało jajo strusia i gniazda innych ptaków. Byłe też quiz – opowiadanie/układanka o ptakach, w którą zaangażowały się wszystkie dzieci. Paw indyjski zdominował jednak temat opowieści, samica chodziła dostojnie przez park i nawoływała swojego partnera. Wśród ciekawych okazów były: sowa śnieżna, orzeł stepowy, jastrząb, kania ruda, łabędź czarny, ślepowron, ibis czczony czy czapla. Świetnie prezentowały się też: zabawne surykatki, lemury katta, papuga żako, żółwie błotne, jaszczurki, koniki morskie, ryby polskich jezior. Niestety, leniwe w upalne dni tygrysy, niedźwiedź i wilku pochowały się w swoich zacienionych klatkach. Ogólnie rzecz biorąc, to świetne miejsce na spędzenie nawet całego dnia, zwłaszcza z dziećmi, gdy nie ma tu tłumów zwiedzających a miejsca parkingowe są... do wyboru. Zresztą zdjęcia mówią więcej niż 1000 słów.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Po przyjeździe do "emdeku" podsumowanie półkolonii, obiad i życzenia kolejnych wspaniałych, wakacyjnych wrażeń.
Rodziców informujemy, że zdjęcia z półkolonii (na pendrive’ ach ) są do odbioru – zgodnie z umową - w sekretariacie MDK nr 2.
redakcja autoflesz.com, obsługa własna