Kościół św. Mikołaja w Fordonie – tragiczna historia wykuta - przed kościołem - w metalu

Fordon i jego historię przypomnieliśmy kilka razy, choćby relacjonując wieczorne spacery z chodzącą legendą dawnego miasta Damianem Amonem Rączką, wiceprezesem Stowarzyszenia Miłośników Starego Fordonu, czy pisząc o kościele św. Mikołaja.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

To on, jak również proboszcz kościoła pw. św. Mikołaja przypominają (niemal zawsze) o egzekucji mieszkańców z października 1939 roku. Tu, przed kościołem, gdzie ślady po przestrzelinach pocisków są celowo odsłonięte (niezamurowane), 2 października 1939 roku rozstrzelano ośmiu, niewinnych mieszkańców, Polaków - tylko dlatego, iż byli Polakami.  Przypomina też o tej tragedii tablica pamiątkowa z wyrytymi nazwiskami:

  1. Wacław Wawrzyniak (burmistrz  Fordonu),
  2. ks. Henryk Szuman,
  3. ks. Hubert Raszkowski,
  4. Polikarp Ziółkowski (przemysłowiec),
  5. Stefan Zalesiak (maszynista PKP),
  6. Waldemar Podgórski (mistrz masarski),
  7. Brunon Kaszewski (właściciel drogerii),
  8. Albin Piotrowski (gimnazjalista).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Obecnie, przed kościołem wkomponowano instalację przedstawiającą cztery, charakterystyczne postacie. Kolejny raz, inicjatorem i pomysłodawcą tego projekty jest  ks. kanonik Karol Maria  Glesmer, proboszcz tutejszej parafii. Cztery postacie nawiązują do czterech rozstrzelanych: księdza, harcerza, przemysłowca i burmistrza d. Fordonu.  Wszystkie postacie są podświetlone (promienie słoneczne), wkomponowano też miejsce na znicze (lampiony). Przedstawione na zdjęciach postacie nawiązują do ostatnich chwil przed egzekucją; mają też ponadczasowy wymiar.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 
Dla przykładu, ręka księdza nawiązuje do tzw. krwawej niedzieli w Bydgoszczy, a dokładniej do wikariusza parafii farnej przy Starym Rynku w grodzie nad Brdą. Wtedy to Jan jakubowski, wikariusz osunął się na ziemię, ale nieco wcześniej oparł rękę o ścianę Muzeum Miejskiego. Według legendy osuwająca ręka pozostawiła krwawy ślad. Harcerz z kolei ma chustę spiętą lilią, burmistrz Wawrzyniak zaś ma - w klapie marynarki - dawny herb Fordonu (wzór z 1919 roku).  

Dziś Stary Fordon jest przyłączony do Bydgoszczy, ale zachował dawną legendę, o czym przypomina Damian Amon Rączka. Autorem projektu wykonanego przez  Zbigniewa Szerląga, mistrza kowalstwa artystycznego jest art. Grzegorz Chojnacki.

Dodajmy, że Rynek w Starym Fordonie, po głębokiej modernizacji, idealnie komponuje z kościołem pw. św. Mikołaja. Jeszcze przez kilka tygodni będą czynne fontanny.

- przeczytaj także:

 

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.