Bydgoskie fuszerki - mizerny postęp prac na ulicy Fordońskiej

Sytuacja - zdaniem kierowców - na ul.  Fordońskiej wymyka się spod kontroli, co więcej, nie zmienia się od naszego pierwszego rekonesansu. Pisaliśmy wtedy, że opóźnienia prac sięgały 3-4 miesiące. Dziś można już powiedzieć, że oddanie tej ważnej arterii miasta - w lipcu 2023 roku-  będzie niewykonalne.

fot. autoflesz.com / Bydgoszcz, ul. Fordońska,  10 listopada 2022 r. wcześnie rano...

Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej (zamawiający) jak i Trakcja SA w przerzucają się odpowiedzialnością za ten bałagan, nieskoordynowany tok prac, jak również za  znikome postępu na placu budowy. Kierowcy, przynajmniej miejscowi, już przyzwyczaili się do takiego bałaganu – praktycznie na wszystkich budowach w mieście. Tak była na Wojska Polskiego, rondzie Kujawskim, nadal na Babiej Wsi,  moście Uniwersyteckim  czy na Wiaduktach Warszawskich. Przykład idzie z góry, ale prezydent miasta nic nie może sobie zarzucić, a ZDMiKP narzeka i odpycha odpowiedzialność na Trakcję SA.

Sytuacja jest poważna by nie powiedzieć ośmieszająca obie strony tego przydługiego klinczu. Do końca listopada miała być przełożenie ruchu na drugą jezdnię – ale znów nie wyszło. Wykonawca (Trakcja SA)  zarzuca ZDMiKP, że nie dostarczono:

  •  planów gazociągu od ul. Łęczyckie do Kijowskiej;
  •  planu gruntów nośnych w torowisku południowym.

Ponadto galopująca inflacja spowodowała znaczne podwyżki cen materiałów, a Trakcja SA domaga się poprawek do kosztorysu budowy.

Maciej Grajewski - Trakcja ocenia, że stan robot zaawansowany jest w 35 proc. a powinien być co najmniej w 50-55 proc. Ponadto, przy tak małym zaangażowaniu ekip budowlanych, przerwach w pracy, ewidentnym bałaganie – nie ma szans na oddanie tej budowy do lipca 2023 roku.

Jadąc ul. Fordońska w stronę miasta, o godz. 7.00 - tuż przez odpadami śniegu - nie widzieliśmy żadnego pracownika w miejscu budowy. Pod koniec listopada sytuacja nie zmieniła się, tuż po godz 7.00 można zauważyć jedynie podwykonawców pracujących przy wjazdach do posesji od ul. Fordońskiej (układanie kostki brukowej).

Dziś trudno stronom odpowiedzieć na pytanie, dlaczego taka sytuacja powtarza się  na każdej budowie w mieście; nikt zaś nie wie, kiedy skończy się ta fuszerka budowlana. 

fot. Agnieszka, redakcja autoflesz.com

Z ostatniej chwili: 
Byliśmy tu o godz. 14.15, ponownie nie widać ani robotników, ani postępu postępu robót. W listopadzie miała być wykonana przekładka na druga stronę jezdni, ale wyszło ponownie... jak zwykle. Bydgoski horror trwa!

 

redakcja autoflesz.com

 

Publish modules to the "offcanvas" position.