Zimowe półkolonie w Młodzieżowym Domu Kultury nr 2 im. dra Jordana - luty 2023 rok

Półkolonie w Młodzieżowym Domu Kultury nr 2 im. dra Jordana trwały przez dwa tygodnie  ferii zimowych w dwóch grupach. Równolegle trwały zajęcia otwarte. W grupie II zajęcia półkolonijne trwały od godz. 8.00- 15.00,  my przedstawiamy fotoreportaż z ostatniego tygodnia półkolonii w gr. II, gdzie szefową  była pani Karolina Gorzycka.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

W tym roku szkolnym, z powodu remontu sali gimnastycznej, zajęcia półkolonijne odbywały się nieco inaczej niż zwykle, ale nie znaczy to wcale, iż było nudno. Wręcz przeciwnie, nauczyciele napisali taki plan (scenariusz), aby dzieci młodsze i te nieco starsze mogły do maksimum wykorzystać czas, co opiszemy w naszej fotorelacji (fotoreportażu).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Poniedziałek grupa II, dzień pierwszy – nauczyciele: Karolina Gorzycka, Krzysztof Golec
Zawsze, podczas rozpoczęcia zajęć, prowadząca pani Karolina przedstawiała program dnia, omówiła regulamin. Obowiązkowo były zajęcia z korzystania ze środków komunikacji miejskiej, zachowania się w autobusie, pokazano też najmłodszym sposób ubierania kamizelek odblaskowych (to sprawiało zawsze najwięcej problemów najmłodszym półkolonistom); taki pokaz zawsze wykonuje na pokładzie samolotu stewardessy (użycie maski tlenowej, zakładanie kamizelki ratunkowej).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Grupa II liczyła 17 półkolonistów, w większości pierwszoklasiści, ale były też dzieci starsze, dlatego należało tak zaplanować trasę przemarszu podczas wyjścia z "emdeku", aby było bezpiecznie,  bezproblemowo, regulaminowo.

Dzień pierwszy, po smacznym śniadaniu, dzieci szykowały się  do wyjścia do Schroniska dla  Zwierząt. W tym roku dyr.  Izabella Szolginia zaprosiła dzieci do schroniska przy ul. Grunwaldzkiej 235. Okazało się, że bydgoskie schronisko znacznie się rozbudowało, ma też salę edukacyjną, nowoczesne środki dydaktyczne, aby przekazać wszystko jak najlepiej dzieciom;  zwierzątka mają przy okazji bezpieczne schronienie, gabinet weterynaryjny miejsce wybieg w czasie psiego relaksu.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Rzeczywiście nowe sale, nawet winda, pomieszczenia dla psów i kotów wyglądają teraz inaczej. Dyrektor Szolginia opowiedziała dzieciom niemal wszystko o psach i kotach, ich zwyczajach i możliwości adopcji. Wspomniała też o szkoleniu psów, sposobie zachowania czworonogów, a nawet o salonie piękności dla piesków (nowa wanna, suszarki, środki do pielęgnacji sierści). Jej nieodłącznym towarzyszem był wilczarz irlandzki o dźwięcznym imieniu Lilou. To czteroletnia dama, która ma swojego wiernego opiekuna.  Psy tej rasy, choć bardzo duże, są łagodne i chętne do przebywania z dziećmi.

Drugim pupilem schroniska jest pies rasy landseer nazwany Pedro. Chce być wszędzie, bawić się z dziećmi lubi zaczepiać i być głaskanym.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Landseer – to pies charakterny, znany ze swojego łagodnego charakteru i anielskiego wręcz usposobienia. Już na pierwszy rzut oka widać, że to  zrównoważony, inteligentny i spokojny przyjaciel. Jednak ma naturę obrońcy, często okazuje nieufność wobec obcych,  sprawdza się jako stróż domowy.

Landseer nade wszystko kocha wodę i pływanie, i często odnajduje się w roli psa pracującego... jako  ratownik wodny; ma jednak słaby instynkt łowiecki. Landseer kocha dzieci – jako opiekun jest czuły,  łagodny, wręcz figlarny.

Pani dyr. Szolginia  i pani Maria Sobocińska, specjalistka ds. edukacji zaprosiła dzieci w sesji letniej na kolejne spotkanie, będzie można wtedy (jako wolontariusze) pospacerować z wybranym pieskiem na smyczy! Dzieci od razy pozytywnie zareagowały na tę propozycję.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Warto dodać, że w schronisku liczną grupę stanowią koty, zarówno młode, jak i te starsze, czekające na adopcję. Smutne jest to, iż  – jak mówi dyr. Szolginia – coraz więcej mamy kotów  bezdomnych, podrzuconych, po przejściach. Te schroniskowe mają swoje rewiry, klatki, miseczki na jedzenie i picie; ale nie mają... przyjaciela. Schronisko wydaje także specjalne domki dla kotów, aby miały gdzie mieszkać,  szczególnie zimą.

Po przybyciu do "emdeku", dzieci miały jeszcze czas, aby pobawić się na świeżym powietrzu, na placu zabaw – tym razem usłanym puszystym śniegiem. Tu wreszcie dzieci odbyły swoją pierwszą sesję zdjęciową, którą w ramach praktyki wykonali Tomasz Lewandowski i Oliwier Zieliński z Koła Fotografii Cyfrowej MDK nr 2 / czekamy na zdjęcia/.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Dzień II – prowadzący T. Krajewski i K. Golec
To dzień poświęcono na gry planszowe. W tym celu dzieci  udały się na warsztaty do Centrum Gier  Planszowych „Pegaz” przy ul. Pod Blankami 6. To świetne miejsce, kameralne, ale o wielkim zasięgu i bardzo wysokiej ocenie przewodników Google - 4,9! Tu dzieci zostały podzielone na grupy wiekowe, przez pana Artura i pana Tadeusza. Każda gra była dostosowana do wieku dziecka; kiedyś był to tylko chińczyk, warcaby, domino czy gra w okrętu. Teraz dzieci mogą rozwijać swoją pasję, kreatywność, logiczne myślenie na każdym poziomie zaawansowania.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Każda grupa otrzymała solidny instruktaż, a pan Artur zawsze był gotowy do pracy w charakterze asystenta. " Znajomość nowych gier to moja praca, a dzieci są najbardziej chłonnymi uczniami" - mówi Artur Górecki CGP "Pegaz"

Szefem  CGP ”Pegaz” jest Bartek „Żaba” Chrobak, który wespół z Arturem i panią Gosią spełniają się we wspólnej pasji, jaką jest „gra bez prądu”.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

"Centrum organizuje liczne, cykliczne turnieje w gry karciane, figurkowe i planszowe oraz NOC PLANSZÓWEK - czyli bydgoskie spotkania z grami planszowymi, animując i integrując bydgoską sceną graczy" – powiedział Artur Górecki

Artur przypomniał nam cenionego psychologa, pedagoga i jedną z  jego wielu ważnych sentencji. Jerome Bruner, bo o nim mowa powiedział:  "Główną cechą gry (zarówno dorośli,jak i dzieci) nie jest treść, ale tryb. Innymi słowy, gra jest sposobem podejścia do działania, a nie do samej aktywności”.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Robotyka - Szkoła Podstawowe nr 12 z Oddziałami Integracyjnymi - z Centrum "Pegaz"  dzieci żwawym krokiem przeszły  na kolejne zajęcia - tym razem z robotyki - które prowadzi w Szkole Podstawowej nr 12 pani wicedyrektor Aleksandra Tarczyńska-Pajor. Najmłodsze dzieci uwielbiają nie tylko panią, ale także zajęcia które prowadzi.
Nauka robotyki, logicznego myślenia i pierwszych podstaw programowania przyciąga zawsze nowych uczniów. Tu nie można się nudzić, a nauka przez zabawę  sprawia, iż nabywają nowe kompetencje i umiejętności – nie odczuwając, że pozyskują ścisłą wiedzę.
Ponadto dzieci uczą się cierpliwości i konsekwentnego dążenia do celu, a przy okazji wzbudzają zainteresowanie technologiami i światem.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Robotyka dla dzieci prowadzona jest zazwyczaj w różnych grupach wiekowych: dla najmłodszych dzieci (od 5 do 7 lat) i dla dzieci ze szkół podstawowych od 7 do 10 lat i od 10 do 13 lat. Zwiększa się poziom trudności i analitycznych zagadnień, które trzeba wdrożyć. Najmłodsze dzieci uczą się na prostych robotach (np. Lego Wedo), które programują metodą graficzną (VPL). Starsze dzieci wdrażają już pojęcia matematyczne, analityczne, mechaniczne i techniczne. /źródło: go4robot.pl/

Dzień III – wychowawcy: K. Gorzycka, K. Golec
Dzień poświęcony aktywności sportowej, którą bez sprzeciwu zaakceptowali półkoloniści. Były zatem proste elementy rozgrzewki i ćwiczenia gibkościowe (rozciągające). Dzieci wręcz paliły się do pobicia rekordu w fitnessowej konkurencji zwanej "plank” (po polsku - deska). Okazało się, że  nie siła czyni różnicę,  tylko wytrzymałość, spryt oraz elastyczność mięśni i więzadeł. Konkurencję wygrała Bogusia Markiewicz (2 min. 28 s), która w szczerym polu pokonała wszystkich chłopców, a przy okazji pokazała szpagat à la Van Damme. 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Bogusia Markiewicz i jej  szpagat à la Van Damme... 

Były też inne ciekawe konkurencja, jak np. szybkie wstawanie - leżąc na plecach - z zawiązanymi rękoma. Okazuje się, że nasze dzieci wykonały to zadanie wzorowo, a najlepsi otrzymali wyróżnienia i słodkości.

Głównym punktem dnia było wyjście do kina Helios na film „Mumie” w reż. Juana Jesúsa Garcíi Galochy. Jednak o starożytnym Egipcie "Mumie" nie powiedziały wiele, ale znalazło się w tej fabularyzowanej animacji kilka scen dotykających naszych czasów.

-  Mimo, iż fabularny punkt wyjścia jest cienki jak zadek węża, całość wybucha raz po raz odpowiednią, kinetyczną energią. I choć ambicje twórców nie sięgają nieba, obraz Juana Jesúsa Garcíi Galochy jest kompetentnie zrealizowaną animacją – powiedział jeden z krytyków filmowych

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com  

Film filmem, ale dzieci wręcz dopominał się o obiad w Mc Donaldzie. Pani Karolina robiła co mogła, aby zamówienie było na czas, bo z Multikina grupa musiała dojechać autobusem do MDK nr 2, gdzie już czekali rodzice. W ferworze licznych zamówień specjałów u Mc Donalda, dzieci nie pamiętały nawet, że pozostawiły w fotelach czapki, rękawiczki, a nawet portfele. Na szczęście zguby się odnalazły, a humory dopisywały do samego "emdeku". 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com  

Trzeba jednak przyznać, że głowni bohaterowie: Thut, Sekhem, córka faraona Nefer czy lord Carnaby – w polskiej wersji językowej – mieli znakomity dubbing.

Dzień IV - nauczyciele: K. Gorzycka, T. Krajewski. M. Rykała

Dzień wyjazdowy do wioski tematycznej "Gzinianka Green House" w Gzinie

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com  

Dzień V - ostatni - nauczyciele:  K. Mikołajczyk,  M. Rykała

Zakończenie zajęć, ale od samego rana dzieci przygotowywały maski i przebrania na bal karnawałowy. I tak do następnych ferii - oby już bez pandemii koronawirusa.

Informujemy, że pendrive z zajęć podczas ferii są do odebrania w poniedziałek 13 lutego br. u pani Karoliny Gorzyckiej. Zajęcia karate rozpoczynamy po feriach, także w poniedziałek w Szkole Podstawowej nr 30 z Oddziałami Dwujęzycznymi przy ul. T. Czackiego 8.

 

redakcja autoflesz.com


Publish modules to the "offcanvas" position.