Niestety, utrudnienia na bydgoskich ulicach związane z budową (głęboką modernizacją) instalacji deszczowej potrwają do kwietnia 2024 roku. Przyznał to oficjalnie prezes Drzewiecki. Horror na bydgoskich ulicach wcale się nie skończył, choć częściowo odblokowano już oba pasy jezdni północnej i południowej w ciągu ul. Fordońskiej.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Miejskie Wodociągi i Kanalizacje miały zakończyć prace wodno-kanalizacyjne związane z deszczówka do 11 grudnia br. Chciano dobrze, ale wyszło jak zwykle. Wiele miejsc w naszym mieście drażni kierowców np. ul. Piękna, Kossaka czy Solskiego, gdzie aż w czterech punktach obowiązuje ruch wahadłowy. Podobnie jest przy ul. Lotników (cmentarz na Jarach) czy w ciągu ul. kard. St. Wyszyńskiego.
Jeszcze gorzej jest na moście Pomorskim, który na nitce południowej wyłączono z ruchu, bo stwierdzono poważne osunięcia skarpy powstałej (najprawdopodobniej) podczas prac wodociągowo-kanalizacyjnych. Co ciekawe, decyzje ws. mostu Pomorskiego miały zapaść w ciągu dwóch tygodni, wkrótce będzie nowy rok, a decyzji brak.
Tak wchodzimy w kolejny rok marzeń o pięknej Bydgoszczy: nowych tramwajach z bydgoskiej Pesy, braku wniosków po jazdach testowych autobusów elektrycznych MAN, czy jakiejkolwiek informacji nt. uruchomienia trasy tramwajowej przez 200- metrowy odcinek Babia Wieś. A jak miecz Damokesa wisi nad miastem sprawa kapitalnego remontu Wiaduktów Warszawskich czy rozwiązanie płynności ruchu w ciągu ul. Ferdynanda Focha po wybudowaniu czwartego kręgu Opery Nova.
Prezydent miasta narzekał na starą władzę, o cięcie nakładów finansowych, często mówił o zadłużeniach. Ma teraz okazję, aby naprawić błędy (jeśli były) u starego-nowego premiera Tuska, jeszcze przed zakończeniem swojej kadencji, służby dla miasta. A jest co naprawiać, choćby komunikację miejską, komunikację społeczną wśród bydgoszczan czy poprawić wizerunek miasta wśród Polaków (nieszczęsny epizod na Moście Uniwersyteckim). Jest jeszcze sprawa dawnej tendrowni, którą obiecał Pan Prezydent reanimować czy nadal niebezpiecznych... terenów pozachemowskich.
Mamy nadzieję, że wiele spraw niezałatwionych, trudnych, zapomnianych uda się rozwiązać w Nowym 2024 Roku dla naszego miasta, bydgoszczan, gości, ważnego Centrum Dowodzenia NATO. Udało się zrewitalizować Stary Fordon (rynek, fontanna, zakład karny, nadbrzeże), Stary Rynek w grodzie nad Brdą, uczynić miasto triathlonową stolicą Polski, tchnięto ducha wyobraźni w rozwój ścieżek rowerowych - dlaczego zatem nie pójść dalej. Bydgoszcz jest tego warta!
redakcja autoflesz.com
