Bydgoszcz już znana jest nie tylko z Wyspy Młyńskiej, rewitalizacji Starego Fordonu ( w tym nadbrzeża), jednego z najdłuższych mostów kolejowo-drogowych w Polsce, jak również z kilku wpadek mostowo-drogowych. Jedną z nich jest obecnie most Bernardyński.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / most Bernardyński - może być całkowicie zamknięty...
Niestety, prezydent Rafał Bruski wybrany na kolejną kadencję, zbyt mało zrobił w wizerunkowej sprawie miasta, a dokładniej w temacie bydgoskich mostów. Wystarczyło zrobić audyt, który wykazałaby ponad wszelką wątpliwość, że nie tylko most Pomorski, Wiadukty Warszawskie, estakada tramwajowa mostu WOŚP czy most Solidarności czeka gruntowna naprawa, a w przypadku Wiaduktów Warszawskich rozbiórka i budowa nowych. Zaniedbania: budowa hipermarketów w centrum ruchliwej bydgoskiej aglomeracji (Auchan ul. Kruszwicka, b. Drukarnia, CH Focus, zielone arkady, brak perspektywicznych rozwiązań wielopoziomowych, niedotrzymywanie terminów na budowach drogowych, irytujący temat tramwaju przez 200 m odcinek na Babiej Wsi, pokazowa nieudolność służb podczas eksmisji "Tartaku" rodziny Pietrzaków, zaniedbania w wyborze płyt granitowych na Starym Rynku czy zabytkowa tendrownia z Dworca Głównego... to niestety porażka elit miasta.
Teraz się okazuje, że zamknięcie – po jednej nitce – na moście Bernardyńskim, to przedsmak tego, co czeka kierowców, w tym kierowców autobusów, już za kilka dni. Okazuje się, że most wymaga pilnej naprawy, autobusy komunikacji miejskiej nie pojadą przez most Bernardyński od 19 października. Linie 52,55, 59 o 60 będą kursowały trasą zmienioną (Focha, Jagiellońska) a autobusy 64 i 80 przez Trasę Uniwersytecką.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
ZDMiKP obiecuje, że naprawa mostu Bernardyńskiego potrwa do połowy grudnia... tego roku. Przy okazji dodajmy, że tak potrzebny, bezkolizyjny przejazd przez torowisko PKP przy ul. Inwalidów nadal nie został ujęty w planach, choć PKP chciało partycypować w kosztach. Prezydent i drogowcy widzą inne rozwiązanie np. kolejna estakada łącząca ul. Lewińskiego z Kamienną.
Owszem to wizjonerski pomysł, ale bardzo drogi, zwłaszcza w kontekście budowy nowych Wiaduktów Warszawskich i przeprawy z Fordonu do centrum miasta.
W obecnej sytuacji popowodziowej, przydzielaniu funduszy dla powodzian trudno spodziewać się poprawy.* Niektórzy już przypominają, że Polska otrzymała pieniądze w ramach Krajowego Planu Odbudowy, które systematycznie mroziła - jak kostki lodu - drużyna prezesa Kaczyńskiego. Czy znajdą się środki na dofinansowanie takich inwestycji jak w Bydgoszczy?
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Przejazd kolejowy przy ul. Inwalidów - zmora kierowców od kilkunastu lat!
Toruń już zdecydował - nie będzie Centrum Camerimage za 600 milionów złotych dla pana Żydowicza. Czy to dobra decyzja? Z punktu widzenia prezydenta Bruskiego... najlepsza. Tu zgadzamy się z włodarzem miasta. Dodajmy, zakończenie współpracy z panem Żydowiczem przez prezydenta Bruskiego, to była najlepsza decyzja, jaką podjął. Teraz bydgoszczanie liczą, że problem bydgoskich mostów, przy pomocy funduszy unijnych i rządowych dopłat, także zostanie rozwiązany.
*/ W ramach Krajowego Planu Odbudowy Polska miała otrzymać 59,8 mld euro (268 mld zł), w tym 25,27 mld euro (113,28 mld zł) w postaci dotacji i 34,54 mld euro (154,81 mld zł) w formie preferencyjnych pożyczek. Zgodnie z celami UE znaczna część budżetu KPO ma zostać przeznaczona na cele klimatyczne (46,6 proc.), transformację cyfrową (21,3 proc.), a także na reformy socjalne (22,3 proc.).
redakcja autoflesz.com