Zapewne nie wszyscy pamiętają, że Bydgoszcz słynęło z rowerów rodzimej produkcji. Huragany i Jaguary były ikonami grodu nad Brdą, nawet kolarska kadra z Ryszardem Szurkowskim i Stanisławem Szozdą jeździła na tych maszynach. Dziś nie ma już ROMET-u, ale kolarstwo trzyma się całkiem dobrze. Jedną z takich imprez - „Cała Bydgoszcz na rowery” oraz V Metropolia Bydgoszcz Maraton MTB - oglądaliśmy w niedzielę. Nasza reporterka starała się uchwycić najważniejsze elementy tego wydarzenia.
fot. Anna Chabowska, autoflesz.com
Połączenie rekreacyjnej jazdy na rowerze z morderczym maratonem – tak najprościej można opisać 5. już edycję, organizowanego przez stowarzyszenie „Rowerowa Brzoza”, Metropolia Bydgoszcz Maratonu MTB, który odbył się 12 maja w Bydgoszczy.
Mimo niesprzyjającej pogody, na starcie pojawiła się rzesza rowerzystów, zarówno amatorów jak i tych, co kolarskie abecadło wyssali w genach matki. Jako pierwsi na starcie zjawili się amatorzy, prawie 250 miłośników rowerowego szaleństwa wzięło udział w akcji „Cała Bydgoszcz na rowery” i ruszyło na 10 km trasę ulicami naszego miasta.
fot. Anna Chabowska, autoflesz.com
Później przyszedł już czas na poważne ściganie. Wszystko rozpoczęło się w południe, kiedy Zbigniew Wiśniewski, sędzia zawodów dał sygnał do honorowego startu z płyty Starego Rynku. Uczestnicy przemieścili się do podbydgoskiego Leśnictwa Balice, gdzie rozpoczął start ostry – prawie 60 zawodników postanowiło zmierzyć się z trasą liczącą 35 km. Z przyczyn technicznych trasę skrócono do 17 km. Natomiast 187 rowerzystów przemknęło 55 km trasą, prowadzącą przez Puszczę Bydgoską. Zawodnicy stoczyli walkę z własnymi słabościami oraz z bardzo wymagającym terenem.
Podczas, gdy zawodowcy toczyli zaciętą rywalizację o zwycięstwo, na bydgoskim Starym Rynku trwała w najlepsze rowerowa zabawa mieszkańców Bydgoszczy. Nie zabrakło atrakcji zarówno dla najmłodszych, którzy mieli okazję wystartować w ramach małej rywalizacji, nieco starsi też się nie nudzili. Dorośli mieli dość selektywne zadanie pokonania, w żółwim tempie, wyznaczonej trasy.
fot. Anna Chabowska, autoflesz.com
Nawet pochmurne niebo i deszcz nie były w stanie zakłócić świetnej zabawy i atmosfery rowerowego święta w grodzie nad Brdą. Całą resztę pokazujemy na zdjęciach.
Anna Chabowska, autoflesz.com, obsługa własna