Wystarczyły silne opady deszczu, aby sparaliżować komunikację miejską. Jedna z naszych Czytelniczek przysłała zdjęcia z nietypowej sytuacji, jaka ja zastała w autobusie linii 69 w… Bydgoszczy. Dziękujemy!
fot. nadesłane
Okazuje się, że Solarisy są niezatapialne, o czy powinni wiedzieć wszyscy kierowcy, jak również panie siedzący za kółkiem. Dosłownie z czerwonego telefonu dostaliśmy gorące, a raczej "mokre zdjęcia" z przygody pod mostem, niedaleko supermarketu Auchan. To pięta achillesowa, w tym miejscu niemal zawsze dochodzi do podtopień lub unieruchomienia pojazdów. Tym razem padło na Solarisa. Pani siedząca za kółkiem prze 15 minut zastanawiała się czy wjechać „na minę”. Dzwoniła do dyspozytorów, którzy nakazali przejechać przez wodne bystrze. Jak było dalej, zobaczycie na zdjęciu.
Autobus jednak przejechał, pasażerowie wreszcie mieli trochę rozrywki i… zamoczone nogi po kolana. Jednym słowem przyjmijcie to „na wesoło”, tak też zrobili pasażerowie i dzielna pani za kółkiem. Jednak Solarisy górą. Czy tak samo odporne na wodę będą Solbusy, które od września zastąpią żółte Solarisy z podpoznańskiego Bolechowa?
Źródło: Ewa Potocka