Na terenie Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy odbyła się dziewiąta edycja lotniczej imprezy „Air Fair 2015”. Bydgoszczanie oraz goście nie zawiedli, mimo porywistego wiatru, tłumnie przybywając na zaproszenie WZL, gdzie z bliska można zobaczyć, dotknąć, a nawet zasiąść za sterami śmigłowca, wojskowego myśliwca lub statku transportowego, wozu opancerzonego czy nawet czołgu Polskich Sił Zbrojnych. Jest to jedyna niepowtarzalna okazja aby raz do roku zobaczyć wszystko w jednym miejscu. Dodajmy, że wstęp na tę popularną imprezę jest wolny.
fot. Artur Kania, autoflesz.com
W drugim dniu, jak co roku, dla zwiedzających pozostają otwarte tylko nieliczne stoiska wystawowe z branży lotniczej i zbrojeniowej, a szkoda. Prawdziwi entuzjaści lotniczy pozostają do końca.
W tym roku w wystawie Air Fair 2015, brało udział około 116 firm z branży, lotniczej, logistycznej, komunikacyjnej i zbrojeniowej. Wystawcy przygotowali ciekawe stoiska, gdzie każdy od małej śrubki mógł zobaczyć jak zbudowane są komponenty statku powietrznego oraz wyposażenie i zaplecze techniczne czy nawigacyjne.
Długie kolejki entuzjastów lotniczych nie malały do najciekawszych statków powietrznych: Herkules C-130, amerykańska 40-letnia maszyna transportowa, hiszpańska Casa, PZL-Bryza, myśliwce F-16, SU-22, MiG 29 oraz śmigłowce Mi-24; spore zamieszanie było również koło sprzętu ciężkiego, gdzie wozy opancerzone oraz czołgi były dosłownie oblepione zainteresowanymi uczestnikami tak, że kamuflaż nie był potrzebny.
Sporym zainteresowaniem cieszyło się stoisko dronów 1 Regionalnej Bazy Logistycznej z Torunia, gdzie żołnierze w profesjonalny sposób opisali budowę, możliwości i zastosowanie statków bezzałogowych. Co ciekawe, są to rodzime polskie konstrukcje BSP Orbiter II i BSP Flyeye wykonane z lekkich materiałów kompozytowych.
Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 w Bydgoszczy, pochwaliły się dronem "Sowa"(obecnie w fazie projektu), który będzie wykorzystywany w lotnictwie cywilnym i wojskowym.
