Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią załoga Miejskich Zakładów Komunikacyjnych w Bydgoszczy rozpoczęła protest, dziś rano rozpoczął się strajk. Załoga, związki zawodowe domagają odwołania nowego prezesa z poparciem prezydenta miasta. Nie kursują tramwaje i większość autobusów. Częściowo sytuację mają ratować autobusy podwykonawcy KDD Trans. Fordon jest praktycznie odcięty od Centrum, a takiego paraliżu nie było nawet podczas kadencji b. prezydenta Dombrowicza.
fot. nadesłane
Z zajezdni przy ul. Inowrocławskiej nie wyjechała zdecydowana cześć autobusów, nie kursują tramwaje, bydgoszczanie przeżyli poranny horror podczas migracji do pracy. Rozumiemy stanowisko załogi, związków zawodowcu i zakładowej Solidarności. Ale jaki inny sposób oddziaływania można mieć w stosunku do prezydenta, który na prezesa MZK desygnuje zwolnionego ze stanowiska Łukasza Niedźwieckiego, do niedawna jeszcze wiceprezydenta miasta.
Problem w ratuszu nabrzmiewał, jak jęczmień w oku, ale prezydent Bruski nie zapobiegł - nazwijmy to delikatnie - emisji złej woli. Przyczyniając się do prośby pana Niedźwieckiego, dał mu szansą „na sprawdzenie się” na tak odpowiedzialnym stanowisku w MZK, prezydent stał się strażnikiem nieodpowiedzialności. Prawda też jest taka, iż krąg osób wokół prezydenta maleje w zastraszającym tempie. A jeśli tak jest, to źli są współpracownicy? A może prezydent nie czuje, iż w niemal 450 tys. mieście są problemy ważniejsze do załatwienia niż popieranie kilkudniowego prezesa Niedźwieckiego.
Prezes Czyrny, który podał się w proteście do dymisji, postawił firmę na nogi, myślał perspektywicznie dokonując przetargów na nowoczesne autobusy, gwarantował stabilną pracę (na umowy o pracę, a nie "śmieciówki"), a teraz z żalem pewnie patrzy na początki działalności dyletanta.
Oczywiście prezydent może mieć inne zdanie, ale w sprawach merytorycznych musi być lennikiem bydgoszczan. Popełniono wiele błędów, to pan Niedźwiedzki przekonywał, że pomysł rozdzielenia MZK na dwie spółki (Tramwaj Fordon i MZK) jest dobrym rozwiązaniem. Naszym zdaniem to rażąca niekompetencja. Prezydent go poparł, a dziś sie okazuje, że to produkcja dodatkowych etatów, opóźnienia na trasie budowy „Tramwaju do Fordonu", prawdopodobne duże opóźnienia z wyprodukowaniem kolejnych "Swingów" dla bydgoszczan (termin tylko do końca grudnia), brak prawidłowego nadzoru nad wykonywaniem ważnych inwestycji drogowych (do dziś mamy fuszerkę budowlaną na ul. Brzozowej czy Twardzickiego w Fordonie, nieuzasadniony wybór KDD Trans jako podwykonawcy (miały być autobusy LNG z Solbusa, a są diesle z Euro5), kłótnie podczas zmiany nazwy mostu prezyd. Kaczyńskiego na Most Uniwersytecki, oddanie do użytku Dwora Głównego, który nadal jest placem budowy, upadłość Zachemu, brak merytorycznego lobbingu przy przetargu na S5, etc.). Można wymieniać więcej nieprzemyślanych decyzji, tylko po co.
Andrzej Arndt, lider największego związku w MZK podkreśla, że ratusz był informowany o postulatach, ale nikt nie przyszedł na rozmowy. Lider związkowy powiedział, że strajk organizuje załoga MZK, a związki są tylko jej przedstawicielami.
Pracownicy MZK żądają odwołania nowego prezesa, Łukasza Niedźwieckiego i powrotu dotychczasowego, Pawła Czyrnego. Główne zarzuty, jakie pracownicy MZK mają wobec Łukasza Niedźwiedzkiego, dotyczą obaw związanych z podzieleniem spółki na kilka mniejszych oraz obniżeniem stawek za transport autobusowy. Gdyby prezes Czyrny podpisał niekorzystne umowy dla spółki, kierowcy - a przynajmniej część z nich - musieliby być zwolnieni, albo pracować na umowach śmieciowych. Ponadto obiecano bydgoszczanom czyste autobusy, klimatyzację (nawet w tramwajach), Wi-Fi, monitoring - tak miało być do końca wrześnie br. Jest jak zwykle!
Z ostatniej chwili: rano Zarząd Dróg Miejskich w Bydgoszczy pośpiesznie uruchomił 12 autobusów, które mają ratować sytuację komunikacyjną w mieście. Naszym zdaniem sytuacja, a w zasadzie blamaż tak ważnego urzędu jest przysłowiowym strzałem w kolano. Szkoda, że sytuacja przerosła ludzi odpowiedzialnych za rozwiązywanie problemów. W ostatniej kampanii premier Kopacz też obiecywała wiele, za wiele. Dziś jastrzębie rozrywają PO na kawałki, a samorządowcy - niestety - odcinają kupony. Nowa władza z premier Szydło także naobiecywała, ale nikt jeszcze nie zwolnił ludzi piastujących ważne urzędy z logicznego myślenia. Prawda też jest taka, że już nikt nie będzie pamiętał, kto buduje w Bydgoszczy (chodzi o Tramwaj Fordon, Wyspę Młyńska czy Młyny Rothera), ale z pewnością zapamięta, kto doprowadził do strajku pracowników MZK w grodzie nad Brdą.
Przed chwilą (14:00) rzecznik ratusza poinformował, iż Łukasz Niedźwiecki zrezygnował z fotela prezesa MZK w Bydgoszczy!
O godz. 14 pierwsze autobusy wyjechały na trasę. W godzinach szczytu autobusy mają już kursować normalnie. Pracownicy MZK do pracy wracają na prośbę byłego prezesa spółki, Pawła Czyrnego.
Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski poinformował dziennikarzy zebranych w ratuszu, że urzędujący prezes Łukasz Niedźwiecki złożył rezygnację z zajmowanego stanowiska. Piastował je od piątku.
fot. autoflesz.com
Przypomnijmy: Łukasz Niedźwiecki został odwołany ze stanowiska zastępcy prezydenta Bydgoszczy za "zachwianie relacji międzyludzkich" - informował prezydent Bruski. Powołana w ratuszu komisja stwierdziła jednak, że nie dopatrzono się mobbingu.
Jednocześnie Niedźwiecki został rekomendowany przez prezydenta Bydgoszczy na stanowisko dyrektora MZK. Zrezygnował dotychczasowy szef, Paweł Czyrny.
Komunikat Zarządu Dróg Miejskich:
Uprzejmie informujemy, że w dniu 1.12.2015r. z powodu strajku pracowników MZK Sp. z o.o. w Bydgoszczy funkcjonowanie komunikacji miejskiej będzie znacznie ograniczone.
Zawieszone będzie kursowanie wszystkich linii tramwajowych oraz większości autobusowych z wyjątkiem:
52: Błonie - Leśne (częstotliwość około 60min)
54: Błonie - Piaski (częstotliwość około 35min)
55: Morska - Skorupki (częstotliwość około 20min)
56: Belma - Plac Kościeleckich (częstotliwość około 30-35min)
58: Smukała - Plac Kościeleckich (częstotliwość około 70min)
65: Stary Fordon - Leśne (częstotliwość około 40min)
67: Rycerska - Przemysłowa (częstotliwość około 20min)
69: Błonie - Tatrzańskie (częstotliwość około 12min)
70+T3: Mariampol - Rycerska (częstotliwość około 30min)
71: Rekinowa - Morska (częstotliwość około 30min)
Uruchomione zostaną także linie autobusowe za tramwaj:
T4: Las Gdański - Glinki (częstotliwość około 20-25min)
T6: Rondo Toruńskie - Łęgnowo (częstotliwość około 45min)
Powyższe linie kursować będą wg specjalnych rozkładów jazdy. Linie te obsługiwane są przez spółkę KDD Trans.
redakcja autoflesz.com
