Szpital Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Bydgoszczy nagrodzony - inne placówki także na górze rankingów w Polsce

Tuż przed świętami ogłoszono kolejny Ranking Szpitali Publicznych 2017 r. w kategorii „małych placówek”. Samodzielny Publiczny Wielospecjalistyczny Zakład Opieki Zdrowotnej MSWiA w Bydgoszczy zajął pierwsze miejsce w Polsce. Przypomnijmy, że w 2015 roku placówka został wyróżniona przez „Puls Biznesu. Inne kujawsko-pomorskie placówki także w czubie rankingu!

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Szpital MSW
Bydgoski Szpital uzyskał 51 punktów na 60 możliwych do zdobycia,  w opinii spółki Magellan przygotowującej raport.  Pomysłodawcy "Rankingu Szpitali Publicznych 2017" docenili szpitale charakteryzujące się wysoką jakością opieki medycznej, posiadające płynność finansową i wysoką dynamikę kontraktu z NFZ.

Przypomnijmy, że już w 2015 roku Szpital MSWiA otrzymał Certyfikat Akredytacyjny Ministra Zdrowia. To prestiżowe wyróżnienie otrzymało zaledwie 180 polskich szpitali. Szpital MSWiA  przechodził ostatnio modernizację, niestety kulą u nogi są miejsca parkingowe,  gwoli ścisłości ich brak.

W szpitalu działa od niedawna nowy Oddział Neurologii z Rehabilitacją Neurologiczną, gdzie wracają do zdrowia pacjenci po udarach. Opinia pacjentów o tej placówce jest wyjątkowo dobra. Prężnie działa też Oddział Kardiologii, gdzie dr Dybowski wszczepia i diagnozuje rozruszniki serca (stymulatory). Szpitalny OIOM jest takim papierkiem lakmusowym, gdzie personel lekarsko-pielęgniarki stawia pacjentów na nogi. 

Bydgoszcz jest już uznanym zagłębiem opieki medycznej o najwyższych standardach. Kolejna palcówka tj. Centrum Onkologii im. prof. Franciszka Łukaszczyka ponownie wygrała ranking „Rzeczpospolitej”. Od ubiegłego roku działa tu Specjalistyczna Przychodnia Onkologiczna, która przyjmuje pacjentów z całej Polski. Parking przed przychodnią jest zwykle zapełniony do ostatniego miejsca.

X Wojskowy Szpital Kliniczny w Bydgoszczy z Polikliniką to kolejna wizytówka regionu kujawsko-pomorskiego. Odziały neurochirurgii kierowane przez prof. Marka Harata to już zaawansowana medycyna XXI wieku. Znakomite wyniki mają także inne oddziały, a Chirurgia Ortopedyczna w szczególności. To tu przechodzą skomplikowane operacje znani sportowcy po wielonarządowych złamaniach i urazach. Takim beznadziejnym przypadkiem był w 2013 roku nasz najlepszy żużlowiec Tomasz Gollob.*

*/ Podobny beznadziejny wypadek zdarzył się najlepszemu polskiemu żużlowcowi już po napisaniu tego materiału, Tomek miał fatalny wypadek podczas wyścigów motocrossowych w Chełmnie (24 kwietnia br.), stracił przytomność i najprawdopodobniej ma uszkodzony rdzeń kręgowy. Prof. Harat wraz z zespołem operował najbardziej utytułowanego żużlowca w Polsce (operacja trwała 3 godziny). Niestety, profesor nie chciał mówić o rokowaniach, jedno jest pewne, w tym roku Gollob nie siądzie na motocyklu.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Szpitalny Oddział Ratunkowy z Izbą Przyjęć w Wojskowym Szpitalu Klinicznym z Polikliniką w Bydgoszczy został oficjalnie i uroczyście otwarty 26 marca 2002 r. Otwarcia oddziału dokonał sekretarz stanu i zastępca Ministra Obrony Narodowej Janusz Zemke, w obecności parlamentarzystów, wojewody kujawsko-pomorskiego, przedstawicieli samorządu lokalnego, władz wojskowych i duchowieństwa.

Dodajmy, iż w styczniu 2014 r. Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką SP ZOZ w Bydgoszczy, Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Lądowych im. gen. Tadeusza Kościuszki w Wrocławiu i Stowarzyszenie "Wiosna" zostali laureatami dorocznej nagrody Ordynariatu Polowego WP Benemerenti.

Józef Guzdek, biskup polowy WP wręczając nagrody podkreślił, że w Wojskowym Szpitalu Klinicznym w Bydgoszczy powstał pierwszy w Wojsku Polskim projekt udzielania pomocy medycznej w warunkach pola walki z wykorzystaniem łączy telemedycznych. Dodał, że ratowaniu życia i zdrowia ludzi służą m.in. lądowisko dla śmigłowców, wspomniany wyżej Oddział Ratunkowy,  połączony z oddziałem anestezjologii i intensywnej terapii, najnowocześniejszy w skali kraju blok operacyjny oraz śmiałe rozwiązania technologiczne.

Kujawsko-Pomorskie Centrum Pulmunologii to kolejna placówka, wielokrotnie nagradzana, posiada certyfikat jakości HACCP. W 2013 roku podjęto modernizację placówki. Powstały  nowe budynki z pomieszczeniami diagnostycznymi (endoskopia, tomograf komputerowy, USG, RTG, gabinety badań), zespół pomieszczeń do dezynfekcji, sterylizatornia, pomieszczenia techniczne, bloki operacyjne,  a także nowy oddział OIOM.

Dyrektorem KPCP jest dyr. Mariola Brodowska, która na 130-lecie placówki otrzymała Nagrodę Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / Szpital jest jedyną tego typu lecznicą w regionie i jedną z najstarszych. Oddano ją do użytku 9 grudnia 1885 roku, dzięki środkom ofiarowanym przez Ludwikę Giese-Rafalską – właścicielkę majątku Rupienica

- Kujawsko Pomorskie Centrum Pulmonologii to także lider w regionie i w Polsce w zakresie nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej, stosowanej w oddziałach chorób płuc, będącej szansą na leczenie chorych z zaostrzeniem przewlekłej niewydolności oddychania. Placówka nasza utworzyła ośrodki domowego leczenia tlenem oraz domowego leczenia respiratorem w ramach kompleksowej terapii pacjentów z przewlekłą niewydolnością oddychania - powiedziała dyr. Brodowska po otrzymaniu nagrody

Na początku 2015 roku zakończono budowę nowego skrzydła Centrum Pulmunologii. W  dobudowanej części szpitala zainstalowano miedzy innymi: Zakład Radiodiagnostyki z pracownią Radiologii Cyfrowej, Pracownię Tomografii Komputerowej i Ultrasonografii, a także Laboratorium Patomorfologiczne. Ponadto znalazł się tu także nowoczesny Blok Operacyjny z dwiema salami, Centralna Sterylizacja, pomieszczenia IT, a także pięć oddziałów na ponad 130 łóżek. Koszt inwestycji to ponad 34 mln zł.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / nowe skrzydło oddano z poślizgiem w czerwcu 2015 roku. W  Roku Milenijnym do budynków lecznicy przeniesiono Wojewódzką Przychodnię Gruźlicy i Chorób Płuc. W przejętym Sanatorium dla Płucnochorych w Smukale utworzono Oddział Leczenia Gruźlicy, a w 2004 r. także Oddział Rehabilitacji. W 2003 r. zmieniono nazwę szpitala na Kujawsko-Pomorskie Centrum Pulmonologii

Budowa nowego skrzydła i modernizacja starego gmachu to część projektu "Pakiet Stulecia" realizowanego przez Kujawsko-Pomorskie Inwestycje Medyczne.

Szpital Uniwersytecki im. dra Antoniego Jurasza, to największa placówka Służby Zdrowia. Tu także przeprowadzane są pionierskie operacje, jak przeszczep wątroby. Placówka została ostatnio nagrodzona w programie „Dzień Przedsiębiorczości”.

Szpital Uniwersytecki nr 1 im. A. Jurasza został też uhonorowany Certyfikatem Akredytacyjnym Ministra Zdrowia. To prestiżowe wyróżnienie oznacza, że bydgoska placówka znajduje się w gronie najlepszych w kraju. Starania o nadanie zaszczytnego tytułu trwały dwa lata.

Dodajmy, że Szpital Uniwersytecki może pochwalić się także pierwszymi przeszczepami wątroby. Oddział Chirurgii Wątroby i Chirurgii Ogólnej kierowany przez dr hab. Macieja Słupskiego już w styczniu br. rozpoczął przeszczepy tego ważnego organu.

W nowym budynku Szpitala znajduje się także Klinika Geriatrii (oddział z 40 specjalistycznymi łózkami) kierowana przez prof. dr hab. n. med. Kornelię Kędziora-Kornatowską.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Poziom polskich szpitali ocenia Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia. 25  listopada ur. opublikowano listę wyróżnionych, na której - w gronie jedenastu wyróżnionych placówek - znalazły się szpital im. A. Jurasza oraz bydgoskie Centrum Onkologii. Szpital Uniwersytecki nr 1 im. Jurasza został też oceniony (wrzesień 2015 r.) przez komisję akredytacyjną. Uzyskał 92 proc. możliwych punktów - to trzeci najlepszy wynik w kraju.

Niestety, była też nagłośniona sprawa przez ogólnopolskie media dot. telewizorów na Oddziale Onkologii Dziecięcej. Za oglądanie bajek dzieci miały płacić, co więcej,  telewizory podarowane przez stowarzyszenie „Nowe Różowe Okulary” maiły trafić do magazynu.

Rzeczniczka placówki Marta Laska w rozmowie z TVP Bydgoszcz tłumaczyła, że aktualnie trwa „reorganizacja systemu telewizyjnego", a „system jest niestety skonstruowany w ten sposób, że ta telewizja jest płatna". Dodała również, że szpital nie będzie utrudniał stowarzyszeniu odebrania telewizorów podarowanych przez stowarzyszenie. /Źródło: fakt.pl/

Centrum Onkologii im. prof. Stanisława Łukaszczyka – najlepszy szpital onkologiczny w Polsce, co więcej, od ładnych paru lat. Dyrektorem CO jest prof. dr hab. n. med. Janusz Kowalewski, specjalista chirurgii ogólnej i klatki  piersiowej.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Centrum Onkologii nie tylko leczy (i diagnozuje) pacjentów z zaawansowanymi chorobami nowotworowymi, ale także wykorzystuje najnowocześniejszą aparaturę w Polsce. Przyjeżdżają tu  pacjenci z całej Polski,  zawsze znajdą wsparcie i medyczną pomoc. Centrum ciągle się rozwija. W 2013 roku otwarto Park Aktywnej Rehabilitacji i Sportu z szerokim wachlarzem usług rehabilitacyjnych, basenem, saunami, siłownią oraz grotą solną.

W 2014 roku wprowadzono  nanotechnologię NanoKnife umożliwiającą leczenie chirurgiczne miejsc do tej pory uznawanych za nieoperacyjne. Warto dodać, że dr Wronczewski z Centrum Onkologii jest specjalistą, który jako pierwszy w Polsce wykonał zabieg z wykorzystaniem NanoKnife u pacjenta ze zdiagnozowanym rakiem prostaty.

W tym samym roku rozpoczęto budowę Polikliniki  Centrum, jej budowa trwała niemal do maja 2016 roku. Dziś przyjmuje pacjentów onkologicznych lub skierowanych w innych ośrodkach (szpitalach) do konsultacji onkologicznych. W marcu 2017 roku wprowadzono w tej przychodni nowatorski system informatyczny przyjmowania pacjentów do specjalisty, wykorzystujący wewnętrzna sieć - na ekranie monitora wyświetla się numer pacjenta przyjętego przez lekarza oraz kolejne numery pacjentów oczekujących na przyjęcie. Na bardzo wysokim poziomie wykonywane są tu wszystkie badania specjalistyczne  (gastroskopia, kolonoskopia, diagnostyka PER/MR, mammografia czy rezonans magnetyczny 3T). Bardzo często odbywają się tu rutynowe badania profilaktyczne jak np.  badanie mammograficzne kobiet czy markery raka prostaty u mężczyzn.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / Poliklinika Centrum Fordon

Parking Polikliniki Centrum, choć dość obszerny, niemal zawsze jest zajęty przez samochody pacjentów. Co ciekawe,  Centrum Onkologii nie pobiera opłat za ich parkowanie, w przeciwieństwie np. do Szpitala Uniwersyteckiego Nr 2 im. dra Jana Biziela w Bydgoszczy. Jedynie wjazd na parking Izby Przyjęć kosztuje 5 zł za każdą rozpoczętą godzinę, jednak pierwsze 30 min. jest bezpłatne.

Szpital Uniwersytecki Nr 2 im. dra  Jana Biziela w Bydgoszczy - to  jeden z największych szpitali w regionie kujawsko-pomorskim. W 2014 roku szpital został doceniony i wyróżniony otrzymując:  certyfikat akredytacyjny, medal honorowy za zasługi dla województwa kujawsko-pomorskiego i statuetkę za pierwsze miejsce w finansowym rankingu magazynu "Forbes".

Placówka SZ posiada własne lądowisko dla śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, 20 oddziałów klinicznych i 54 poradnie specjalistyczne. Na bardzo wysokim poziomie świadczone są tu urologiczne usługi medyczne.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Cykliczne są  także badania wykrywające wczesne stadium raka, w tym raka jelita grubego. W Polsce ciągle wzrasta liczba chorych na tę chorobę, a śmiertelność należy do najwyższych w Europie (wynosi ponad 40 proc.).

- Jego wykrywaniu w zaawansowanych stadiach można zapobiec wykonując kolonoskopię przesiewową, nastawioną na wykrywanie wczesnych raków i usuwanie gruczolaków jelita grubego - informuje Kamila Wiecińska, rzeczniczka Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 im. dra Jana Biziela

Szpital ma także bardzo dobrze rozwinięty Oddział Ratunkowy, który niedługo będzie nadal rozbudowywany, tak aby komfort pacjentów był znacznie lepszy. Tu znajduje się jedna z najbardziej znanych poradni foniatrycznych w regionie.

Było trochę słodu, a teraz nieco dziegciu. Szpital ma własny parking, ale firma zarządzająca wypisuje drastyczne kary za przekroczenie czasu postoju. Do niedawna było to 80 zł, co szokowało pacjentów i ich opiekunów!  Dzięki naświetleniu problemu przez bydgoskie media, zarządca z Warszawy obniżył - w akcie dobrej woli - karę do 30 zł.

Sanatorium w Smukale wchodzące w skład Kujawsko-Pomorskiego Centrum Pulmonologii znalazło odpowiednie miejsce (i klimat)  w zabytkowym obiekcie z 1904r., którego głównym projektantem był architekt Carl Meyer. Początkowo Sanatorium pełniło funkcję ośrodka dla kobiet z chorobami płuc, w kolejnych latach działalności przyjmowano pacjentów bez względu na wiek i płeć.

fot. Alicja Gotowska©, autoflesz.com / zabytkowy obiekt, ale przydałby się chociaż mały remont. Pozory jednak mylą, bo "w środku" lekarze i rehabilitanci o gorącym sercu...

Ośrodek w Smukale, od początku swojej działalności (pod koniec 1904 r.,  ale oficjalne otwarcie nastąpiło w maju 1905 r.) jest głównie kojarzony z ośrodkiem dla płucnochorych - swoje najlepsze lata świetności przed II wojną światową zawdzięczał m.in. dr. Stanisławowi Meysnerowi. To on  wprowadził nowatorską,  jak na tamte czasy,  metodę zapobiegawczą leczenia gruźlicy.

W późniejszych dziejach historii szpital miał swoje chwile wzlotów i upadków. Obecnie na terenie obiektu znajdują się oddziały Leczenia Gruźlicy i Chorób Płuc oraz Rehabilitacji Ogólnoustrojowej i Oddechowej. Oddział Rehabilitacji Ogólnoustrojowej posiada bardzo dobrą bazę rehabilitacyjną dla osób z problemami neurologicznymi po wypadkach, zabiegach operacyjnych oraz po udarach. Dla pacjentów w ramach rehabilitacji dostępna jest m.in. wanna z hydromasażem, basen oraz bieżnia i platforma balansowa do diagnostyki chodu. Nowoczesne,  dobrze wyposażone zaplecze rehabilitacyjne, doskonale przygotowany zespół lekarzy, pielęgniarzy i fizjoterapeutów oraz uzdrowiskowy mikroklimat (placówka lokowana pośród bujnego parku) sprawia, że jest to wyjątkowe miejsce.  Tym bardziej, że pracują tu specjaliści tacy jak: mgr Mikołaj Kurczewski i mgr Sebastian Szyper, którzy oddają się swojej pracy z pasją i sercem, pacjentów traktują indywidualnie, dostosowują terapię do ich możliwości i potrzeb. Co więcej, sprytnie nakręcają spiralę  chęci i zaangażowanie pacjentów do walki o powrót do zdrowia.  To także społecznicy, pomagają i dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem oraz pozytywną energią.

fot. Alicja Gotowska©, autoflesz.com

Szkoda tylko, że niebawem Sanatorium w Smukale przestanie istnieć, gdyż placówka ma zostać przeniesiona do Kujawsko- Pomorskiego Centrum Pulmonologii. Prawdą jest, że ograniczy to koszty związane z utrzymaniem placówki, ale niestety nie wpłynie na zmniejszenie czasu oczekiwania przyjęcia na Oddział Rehabilitacji, który w obecnych realiach - po odbyciu pierwszej 6-8 tygodniowej sesji rehabilitacji przy drugim podejściu - wynosi nawet 1,5 roku.  Walka osób z problemami neurologicznymi o powrót do zdrowia to nie tylko kwestia kilku miesięcy lecz kilkunastu miesięcy a nawet kilku lat i każda przerwa między terapią może wydłużyć ten proces o kolejne miesiące.

 

Alicja Gotowska, Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.com

 

Publish modules to the "offcanvas" position.