Dzisiaj, w okolicach Doliny Śmierci w Fordonie, ok. godziny 15.00 doszło do groźnego pożaru. Przybyłe na miejsce zastępy straży pożarnej określiły miejsce szybko rozprzestrzeniającego się ognia, jako „duże”. Natychmiast wezwano posiłki.
fot. Artur Kania, autoflesz.com
Na miejscu pracowały 24 zastępy straży pożarnej, ale kolejne posiłki szybko nadjeżdżały z pomocą. Główna ulica Nowego Fordonu Twardzickiego była zakorkowana. Służby profesjonalnie kierowały akcją, tak aby strażacy mogli dojechać z dodatkowym sprzętem gaśniczym. W krytycznym momencie brakowało nawet wody, gdyż pożar szybko się rozprzestrzeniał, a ewentualne punkty wody p.poż były niedostępne - w żargonie fordoniaków - na tzw. górkach fordońskich.
W akcji uczestniczyły też Dromadery z Lasów Państwowych oraz śmigłowce, które zrzucały z powietrza środki p.poż. Operacja była trudna, ponieważ ogień zajął dużą powierzchnię i szybko połykał kolejne połacie młodnika i lasu w okolicy Doliny Śmierci (ponad 10 ha). Ponadto od kilkunastu dni nie spadła nawet kropla deszczu, a wysuszona ściółka paliła się jak zapałki szturmowe.
fot. Artur Kania, autoflesz.com
Jeszcze do godz. 18.30 trwało dogaszanie pożaru, który na szczęście nie wywołał zagrożenia przeniesieniem ognia na pobliskie budynki i teren parafii pw. Matki Boskiej Królowej Męczenników. Smuga dymu widoczna była nawet z centrum Bydgoszczy. Internauci mówią, że widzieli snopy dymu, nawet z Torunia!
Obecnie strażacy nadal dogaszają pogorzelisko i sprawdzają czy nie doszło do celowego podpalenia. W nocy służby pozostawią osoby funkcyjne, czuwające nad pogorzeliskiem.
{youtube}Xz0zd1WyZMM{/youtube}
Dolina Śmierci – miejsce masowego mordu i jednocześnie grobu mieszkańców Bydgoszczy i okolic wymordowanych jesienią 1939 r. przez członków pomorskiego oddziału Selbstschutzu oraz SS-manów z oddziału Einsatzkommando 16. Fordońska Dolina Śmierci jest największą mogiłą zbiorową na terenie Bydgoszczy, a zarazem stanowi najbardziej znany symbol martyrologii mieszkańców miasta. przypuszcza się, że zamordowano tu bestialsko ok. 1600 Polaków, głównie inteligencję (nauczyciele, urzędnicy państwowi, policjanci) oraz ludność pochodzenia żydowskiego. Tu, na "górkach fordońskich", od kilku lat odbywa się mistyczne przedstawienie "Misterium Męki Pańskiej. Ostatnie zakończyło się w niedzielę, na kilka dni przed pożarem.
mgr inż. Artur Kania, redakcja autoflesz.com![]()
Z ostatniej chwili:
Piątek, 19 kwietnia br. - niestety potwierdziła się hipoteza o podpaleniu. Nadleśnictwo Żołędowo oceniło straty, spłonęło niemal 30 ha lasu (w tym ponad 45- letnie drzewa, głównie sosny). W najtrudniejszym momencie z żywiołem walczyło 26 zastępów straży pożarnej z Bydgoszczy, dwa Dromadery (startujące i uzupełniające środki gaśnicze z bydgoskiego lotniska).
- Na miejscu pogorzeliska już w czwartek pracowali biegli z KW Policji w Bydgoszczy - poinformował kom. Przemysław Słomski.
- Jeszcze na drugi dzień po głównym pożarze dwa zastępy straży pożarnej pilnowały miejsca pogorzeliska na okoliczność ewentualnego zapalenia się, suchej jak pieprz, ściółki. Choć pojawiło się takie zagrożenia strażacy opanowali sytuację - powiedział kpt. Karol Smarz, oficer prasowy KM PSP w Bydgoszczy