Bydgoszcz, 29 listopada ur. podpisano umowę z konsorcjum firm PBDI z Torunia, Gotowski z Bydgoszczy i Tor-Krak z Krakowa na rozbudowę ul. Kujawskiej, w tym ronda Kujawskiego i ronda Bernardyńskiego. Inwestycja jest aktualnie największym placem budowy w grodzie nad Brdą. Nieco wcześniej takim placem budowy określano przebudowę ul. Grunwaldzkiej.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Odwiedziliśmy w sobotę plac budowy przy rondzie Bernardyńskim i rondzie Kujawskim. To rzeczywiście ogromne przedsięwzięcie, gdyż przy całkowicie przebudowywanym rondzie Kujawskim - nieopodal "zielonych arkad" - zakres prac jest ogromny. Nie dość, że niemal ukończono już rozbiórkę podziemnego przejścia – które tak naprawdę nie było użytkowane – należy zmodernizować magistralę wodną, kanalizacyjną, trakcję elektryczną, przy ogromnym zaangażowaniu podwykonawców.
Dla przykładu kończący się etap rozbiórki podziemnych przejść trwa nieprzerwanie od maja br. Ciężki sprzęt z ogromnymi młotami udarowymi, koparkami, wywrotkami i kadrą techniczną musiał zdać egzamin w tym arcytrudnym terenie. Inne metody nie wchodziły w grę (np. te pokazywane w programie TVN „Wyburzacze” ) z uwagi na liczne przewody trakcyjne, kable i rury wodno-kanalizacyjne.
Po rozpoznaniu terenu mogliśmy bliżej zobaczyć jak sprawnie rozebrano tę PRL-owską budowę. Szkoda, że nie przewidziano dla tego obiektu (schron na wypadek „W”) innego zastosowania jak np. podziemny parking.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Rondo Bernardyńskie to obecnie armagedon
Przeogromny jest także zakres robót na rondzie Bernardyńskim, aktualnie wygląda to jak armagedon, ale budowa postępuje. Wydaje się jednak, że założony harmonogram można było przyspieszyć, gdyż dla przykładu w sobotę, w tym miejscu, nie widzieliśmy pracujących maszyn i robotników.
Największa aktualnie inwestycja zakłada budowę nowego torowiska dla pojazdów szynowych PESY, kilkupasmowej jezdni, buspasów, parkingów. Tym razem nie zapomniano o ścieżkach rowerowych i dla pieszych. Aczkolwiek już dawno mówiliśmy, zresztą nie tylko my, że przebudowa ronda Bernardyńskiego według przyjętego projektu jest posunięciem na tę chwilę, perspektywicznie to niewiele zmieni.
Zatem o co chodzi, wcale nie o jakieś ronda turbinowe jak na wylocie w kierunku Białych Błot tylko o rozwiązanie perspektywiczne – wielopoziomowe.
Prezydent mówi, iż nie ma pieniędzy, ale trzeba było szukać takich rozwiązań prze wybudowaniem – niefortunnym – "zielonych arkad". Przecież Trasa Uniwersytecka i jej przedłużenie – po wielu problemach z tartakiem – także powinna być rozwiązana zupełnie inaczej – skrzyżowanie z ul. Wojska Polskiego powinno być także dwupoziomowe. Horror, jaki przeżywają kierowcy na przebudowywanej ul. Wojska Polskiego nie wymaga komentarza, nawet w sezonie urlopowym przewężenie przy "zielonych arkadach" jest totalną porażką ZDMiKP. Co więcej, zezwolenie na budowę, a raczej upakowanie hipermarketu, jak sardynki w puszcze, to kolejna zła decyzja decydentów miasta. Ale ten styl budowy wielkopowierzchniowych marketów, to już słynna wizytówka Bydgoszczy. Wcześniej CH Rondo przy ul. Kruszwickiej czy Centrum Finansowe (d. Drukarnia) to już Himalaje nietrafionych decyzji. Różnica jest taka, że w Himalajach, jak się pomylisz, zostajesz "pod śniegiem", jak Jerzy Kukuczka czy Wanda Rutkiewicz, w mieście to paraliż i destrukcja na życzenie władz miasta. I to na długie lata!
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Tramwaje oczkiem w głowie prezydenta
Jeśli zaś chodzi o postawienie transportu publicznego "na torach", to nie mamy złudzeń - dobre rozwiązanie, aczkolwiek jakość pojazdów szynowych powinna być lepsza, a przede wszystkim nowocześniejsza (słynne "Konstale" już powinny zostać odesłane do muzeum).
– Tramwaj na Kujawskiej to inwestycja, o której mówiło się już od lat 80. ubiegłego wieku, gdy tylko ułożono torowisko na ul. Wojska Polskiego – mówił Rafał Bruski, prezydent Bydgoszczy
– Koszt całego przedsięwzięcia łącznie z zakupem nowoczesnych tramwajów i uruchomioną już przebudową węzła Szarych Szeregów to ponad 350 mln zł – mówił Bruski
- To największy projekt komunikacyjny realizowany w centrum Bydgoszczy. Trudno go sobie wyobrazić bez unijnego wsparcia. Już w 2014 roku, negocjując kontrakt terytorialny, zapewniliśmy sobie 168 mln zł dofinansowania. Mam nadzieję, że konsorcjum, w składzie z firmami z Bydgoszczy i regionu sprawnie będzie realizować wszystkie prace i szczególną uwagę zwróci na ograniczanie utrudnień w tak newralgicznym punkcie miasta – mówił prezydent jeszcze w ubiegłym roku
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Dziś, jak powiedzieliśmy wcześniej, budowa mogłabyby być znacznie przyspieszona, ale harmonogram prac tak zaplanowano, aby godziny pracy podwykonawców zmieścić w przyjętym kosztorysie. Kierowcy powinni to zrozumieć, ale oni mają przed oczyma tylko korki, utrudnienia, jednym słowem rozkopaną Bydgoszcz do granic budowlanego absurdu. Podobno nie można było tego rozłożyć w czasie. Czyżby?
Przypomnijmy, że na marginesie tych potyczek z utrudnieniami zalega węzeł tramwajowy Babia Wieś. Miał być reaktywowany jeszcze w grudniu ub.r. ale rzeczywistość przerosła możliwości - wykonawców i decydentów. Nadmieńmy jedynie, iż budowa nieszczęsnego wieżowca Nordic Astrum w niecce Brdy, to kolejna porażka budowlana. Każdy jednak zasłania się ekspertyzami i postanowieniami prokuratury – nie stwierdzono błędów budowlanych i planistycznych, choć wiadomo, że pękają tam domy; a o wykopie wielkim jak jezioro w Borównie krążą już legendy. Jednym słowem, cisza, spokój, dobre samopoczucie i wakacje, co będzie dalej tylko jasnowidz z Człuchowa raczy powiedzieć. Październikowe wybory za pasem, dlatego wszyscy liczą, że znów kandydaci na posłów i senatorów uaktywnią się jak poseł Latos, gdy przepadł w wyborach na prezydenta miasta.
Wraz z rozbudową ul. Kujawskiej tramwaj stanie się najwygodniejszym i najekonomiczniejszym środkiem transportu. Pojazdy szynowe z Kapuścisk i Glinek będą mogły jechać po modernizowanym torowisku wzdłuż ul. Wojska Polskiego, Kujawskiej i Bernardyńskiej. To z pewnością skróci dojazd do centrum miasta. Tak mówią optymiści, pesymiści zarzucają prezydentowi, że ta cała przebudowa to niepotrzebna inwestycja w takim wykonaniu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Trochę o wykonawcach i podwykonawcach
Całe szczęście, że nie ma tu „fachowców” od budowy S5 wyrzuconych przez GDDKiA w Gdańsku. Polscy podwykonawcy działający w imieniu miasta mają co robić, szczególnie spółka MWiK. W dwuetapowym przetargu na wykonanie zadania o dużym stopniu najkorzystniejszą ofertę złożyło konsorcjum firm: PBDI z Torunia, Gotowski z Bydgoszczy i Tor-Krak z Krakowa. Kalkulacja kosztów na 167 mln zł była najkorzystniejszą ofertą, zwłaszcza w kontekście realizacji robót w ciągu 24 miesięcy (od podpisania kontraktu) i gwarancji na wykonane prace (8-letnia gwarancja).
– To dla nas bardzo ważny kontrakt – mówił Marek Gotowski, prezes firmy Gotowski
– Od początku wspólnie z naszymi partnerami budowaliśmy ofertę, która okazała się najlepsza dla inwestora. Po drugie to kolejne zlecenie realizowane w naszym rodzinnym mieście. To zawsze zobowiązuje do najwyższych standardów. To również zadanie pozwalające wykorzystać nasz potencjał – mówił Gotowski
Przypomnijmy, że zakończony niedawno etap prac przy ul. Wały Jagiellońskie – Toruńska (dwie jezdnie i buspas) usprawnił poruszanie się autobusów miejskich. Trwające prace przy modernizacji ronda Bernardyńskiego i węzła tramwajowego Babia Wieś, to kolejna rewolucja w mieście. Rondo Kujawskie, ze względu na konieczność dopuszczalnego wypoziomowania torów tramwajowych, będzie obniżone, co więcej, linia tramwajowa pomiędzy dwiema jezdniami ul. Kujawskiej również zostanie ułożona poniżej poziomu jezdni. Taka konstrukcja wymaga budowy murów oporowych.
W planach zmodernizowanego ronda Kujawskiego jest ułożenie - w kierunku ul. Solskiego – awaryjnej zatoki. To forpoczta pod przyszłą modernizację linii.
Dodajmy tylko, że rozbudowa pętli tramwajowej przy ul. Magnuszewskiej oraz przebudowa torowiska pomiędzy ul. Magnuszewską a węzłem Wojska Polskiego – Bełzy – Szpitalna – Szarych Szeregów pochłonie kolejne 65 mln zł. O pętli przy ul. Karpackiej już powinniśmy zapomnieć (szyny już rozebrane, teren głęboko zmodernizowany).
Dotacje, pieniądze, realizacja
Przypomnijmy także, że największa inwestycja w Bydgoszczy może się odbywać dzięki sporej unijnej dotacji. W sierpniu ubiegłego roku na prace budowlane i zakup taboru składającego się z 15 niskopodłogowych tramwajów miasto pozyskało 168 mln zł z Unii Europejskiej. Bydgoszcz zagwarantowała sobie pozyskanie europejskiego wsparcia w trybie pozakonkursowym już w 2014 r., przyjmując strategię "Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych".
Przebudowa Kujawskiej i nowe tramwaje wraz z przebudową węzła Szarych Szeregów to koszt ponad 350 mln zł. Planowane zakończenie robót ustalono na koniec 2020 roku. Na tę chwilę opóźnienia w budowie są niewielkie, ale firma Gotowski spółka z o.o. to solidny partner. Wszystko więc wskazuje, że termin będzie dotrzymany.
redakcja autoflesz.com![]()