Ze Starego Rynku w Bydgoszczy znikają samochody - zakaz wjazdu obowiązuje od 8 września br.

Nowa płyta na Starym Rynku nie daje spokoju mieszkańcom grodu nad Brdą, to porażka twierdzą, a wiele milionów złotych wydano na konglomerat zamiast na trwały granit. Ale nowym hitem potyczek prezydenta miasta, ZDMiKP  oraz  bp Jana Tyrawy jest zakaz poruszania się samochodów w obrębie Starego Rynku.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / dojazd do fary, parkowanie tam samochodów - dotąd  było po lupą funkcjonariuszy straży miejskiej. Od 8 września ma być "po nowemu", ale nie wszystkim to po drodze...

Każdy ma swoją rację, ale najgłośniej w tym temacie oponuje kuria bydgoska i jej ordynariusz bp Jan Tyrawa. Zdaniem eminencji to "narusza wolność Kościoła", ale rzeczniczka prezydenta, Marta Stachowiak odpowiada.

-  Organizacja ruchu na Starym Rynku i przyległych uliczkach została szeroko skonsultowana z mieszkańcami - mówi Stachowiak

-  Bydgoszczanie jednoznacznie wypowiedzieli się, że chcą, by Stare Miasto było obszarem dla pieszych i rowerzystów, podobnie jak to jest w większości dużych miast. Organizacja ruchu ogranicza ruch samochodów na rzecz pieszych - dotyczy to zarówno pracowników kurii, UMB, sklepów czy lokali usługowych. Zasady są jednakowe dla wszystkich – tłumaczy Stachowiak

Wstrzymanie ruchu samochodowego na ulicach przyległych do Starego Rynku w Bydgoszczy zaczyna obowiązywać od 8 września. Jesteśmy ciekawi, jak z tego szumnego ograniczenia wybrnie sam prezydent, który także musi (a może też jak biskup pójdzie pieszo) dojeżdżać swoją limuzyną pod gmach urzędu.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ zakaz wjazdu samochodów ma dotyczy  także urzędników UMB i prezydenta... zobaczymy jak będzie w praktyce

Nic w komunikacie pani rzecznik nie było o samochodach elektrycznych, które także  mogą jeździć po buspasach, a w Krakowie bezproblemowo - na krakowskim rynku czy toruńskiej starówce. Jak zwykle w tego typu sprawach znajdą się wentyle bezpieczeństwa, jak podczas powietrznych wojaży najważniejszych ludzi na świeczniku. Sprawa wjazdu karetek pogotowia, samochodów policji i straży miejskiej czy pojazdów specjalnych czeka na kolejne unormowania prawne. Czy pomyślano  o takich sytuacjach?

Wszystko jednak wskazuje na to, że powstały konflikt  interesów zostanie rozwiązany, choćby tak jak przekop Mierzei Wiślanej. Było głośno, medialnie, z fasonem wbito łopaty, a tymczasem... nie ma  pieniędzy na  pogłębienie kanału  portowego w  Elblągu. Jednym słowem Bareja miałby kolejny temat na kinowy przebój... / Źródło: tvn24/

 

Z ostatniej chwili:
07 września br. - prezydent Rafał  Bruski odpowiedział na list biskupa, dodajmy dość szorstko, ale merytorycznie. Utrzymał w mocy swoją decyzję, ale jeśli nie wiadomo o co chodzi, to... chodzi o pieniądze. Przypomnijmy, chodzi o sporny kawałek terenu - gruntów wokół fary.

Prezydent tak odpowiedział: (...) pozwolę sobie przypomnieć, że propozycja miasta przeniesienia własności gruntów wokół katedry na rzecz kurii w ramach postępowania odszkodowawczego za grunty pod ciąg pieszy wzdłuż Brdy spotkała się  z odmową. Ekonom diecezji bydgoskiej żądał wypłaty odszkodowania w kwocie ponad 1,6 mln zł".

 

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.