Tata robi co może, aby wreszcie sprzedaż Nano, promowanego jako najtańsze autko na świecie, pokryła narastające straty. Jak do tej pory sprzedaż nie idzie najlepiej.
fot. autoblog
W tym celu były już rożne wersje, homologacje na Europę, lepsze wyposażenie. Problem jest jeden – klienci nie chcą kupować tego modelu, który na dokładkę pali się w najmniej oczekiwanym momencie.
Ratan Tata, ze swoim sztabem inżynierów, wymyślił kolejną wersje – Nano CNG. Model zasilany silniczkiem 2-cylindrowym Fiata 664 ccm ma moc 37 KM, w przypadku użycia sprężonego gazu ziemnego 33 KM. Fabryczny montaż butli na sprężony metan jest dość karkołomnym rozwiązaniem, ale widać możliwym.
Jeśli chodzi o maksymalny moment obrotowy, to nie jest on zachęcający. W przypadku zasilania E95 wynosi 51,53 Nm, a przy zasilaniu CNG 44,75 Nm.
Niestety producent nie podaje ceny, ale nie wyklucza montażu fabrycznego CNG w innych modelach ze swojej stajni (Indica, Safari, Sumo).
Źródło: autoblog
