Scania nie jest na sprzedaż, ale...

Chrapkę na przejecie Scanii należącej w 90 proc. do Volkswagena miało Volvo i MAN oraz poprzedni właściciele (rodzina Wallenbergów). Takie sygnały pojawiły się po aferze "diesel-gate", w której koncern z Wolfsburga był podmiotem pokazywanym w szarych odcieniach, dalekich od euforii – jak dotąd!

fot. Scania

 

Pomimo  problemów z oszukiwaniem klientów, pirackimi programami maskującymi zawyżone wyniki spalanie silników Diesla, Volkswagen przyjął pierwsze uderzenie i próbuje przejść do ofensywy. Nie będzie to łatwe, bo utrata zaufania klientów to kapitał, oględnie mówiąc, oddany bez walki.

Scania, która jest zależna od Volkswagena, nie powinna ucierpieć na wizerunku. Wszystko wskazuje tez na to, że koncern z Wolfsburga nie sprzeda tak dochodowej marki o którą walkę toczyło  Volvo, MAN i rodzina Wallenbergów. Tak zapewniał media nowy CEO Volkswagena Matthias Muller.

Auto Gaz Holandia

Przypomnijmy, w  marcu 2008 roku VW koncern odkupił  pakiet udziałów od "Investor AB", co dało 37 proc. udziałów i 68,6 proc. głosów w radzie nadzorczej. Jednak całkowite przejęcie przez Volkswagena nastąpiło dopiero w maju ubiegłego roku, po zaksięgowaniu kolejnych miliardów marek, dających pakiet 90,4 proc. udziałów u szwedzkiego producenta pojazdów użytkowych oraz aż 92,6 proc. głosów w zarządzie.

Wszystko więc wskazuje, że trudności Volkswagena to chwilowe zawirowania, które dzięki sprytnym PR-owcom uda się pokonać. Nie wiemy jednak, czy tak łagodnie obejdą się sądy, gdyż pozwy zbiorowe wniesiono także z Polski. Przypomnijmy też, że Volkswagen przegrał sprawę w sądzie z Suzuki, choć twierdził iż ma "papiery" na popularnego producenta kompaktowych samochodów.

 

Źródło: Bloomberg

Publish modules to the "offcanvas" position.