Warszawski Uniwersytet Medyczny informował w minionym tygodniu, że z puli dodatkowych 450 dawek szczepionek, które niezależenie od etapu zerowego szczepień obejmującego personel medyczny otrzymał od Agencji Rezerw Materiałowych i które musiały być wykorzystane do końca roku, zaszczepił m.in. 300 pracowników szpitali WUM oraz grupę 150 osób obejmującą rodziny pracowników, pacjentów będących pod opieką szpitali i placówek WUM, w tym 18 znanych postaci kultury i sztuki.
fot. Kamil Piklikiewicz/DDTVN/East News
Przypomnijmy, że minister zdrowia nakazał kontrolę w WUM, po tym, jak grupa celebrytów i ludzi kultury zaszczepiła się poza kolejnością, tłumacząc przy tym nieudolnie tę sytuacje. W pierwszej kolejności mieli być zaszczepieni ci, co pracują na pierwszej linii frontu, czyli lekarze, pielęgniarki czy ratownicy medyczni. Niestety, wyszło, jak zwykle...
Jak było do przewidzenia informacja o liście osób zaszczepionych przeciwko COVID-19 poza kolejką wywołała wiele emocji i lawinę komentarzy. Sytuację na swoim Instagramie skomentowała również, pracująca na WUM (gdzie odbywały się "dodatkowe" szczepienia), specjalistka psychiatrii i psychoterapeutka dr Maja Herman – podał Onet.pl
"Jestem lekarką, pracuję na WUM. (...) Jak mnie wkurza ta tektura, która się zadziała. To ratowanie, ta akcja promocyjna szczepień (...). I zaznaczam to moja opinia, nie kliniki w której pracuję. Dziękuję osobom za to odpowiedzialnym, że pozwoliły mi znowu poczuć się jak nikt. Gdy oglądam zdjęcia moich netowych znajomych, szczepiących się, skręca mnie z zazdrości i przykrości. Bo pracuję w jeszcze jednym miejscu. Nie zapisałam się tam na szczepienie, żeby medycy pracujący tam codziennie byli pierwsi i dlatego też, że pomyślałam, WUM tak zbierał szybko pisemne oświadczenia (zaledwie parę dni), to pewnie szybko będę zaszczepiona. I przysłowiowe g****. Nikt nie zadzwonił, nikt nie zapytał" – napisała dr Herman.
"Znam świat celebrytów" - pisze Herman. "Ich życie gna milion razy szybciej niż nasze i do tego na innej orbicie. Większość z nich uważa, że im się należy wszystko. Więc podsumowując: Zabraliście dla mnie szczepionkę. I tego wam nie zapomnę".
Rektor WUM prof. Zbigniew Gaciong poinformował w sobotę, że powołał wewnętrzną komisję, która ma wyjaśnić sprawę szczepienia przeciw koronawirusowi osób poza kolejnością, m.in. aktorów i celebrytów. Dodał też, że WUM nie prowadzi akcji szczepień.
redakcja autoflesz.com
Źródło: onet.pl
Z ostatniej chwili: /05.01.2021r./ W Warszawie odbyła się konferencja ministra zdrowia Adama Niedzielskiego ws. afery szczepionkowej na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Szef resortu zdrowia przedstawił wyniki pierwszego dnia kontroli na WUM. - Doszło do celowego złamania zasad Narodowego Programu Szczepień - stwierdził minister zdrowia
Jak dodał minister zdrowia, ta sprawa ma również swój wymiar etyczny. - Dlatego jestem tym bardziej zbulwersowany zachowaniem, które miało miejsce w tym przypadku. Zachowaniem nie tylko organizatora, ale też osób, które w publicznych wyznaniach mówiły, że były zaskoczone, że zostały zaszczepione poza kolejnością - mówił dr Adam Niedzielski podczas konferencji.
Zobacz jakie są różnice pomiędzy szczepionkami
Szczepionka amerykańskiej firmy Moderna, jako druga, została zatwierdzona przez Unię Europejską. Obie szczepionki Pfizera i Moderny bazują na technologii mRNA, ale nieznacznie się różnią.
- szczepionka Moderny zawiera nieznacznie więcej stabilizatorów;
- może być podana pacjentom od 18. roku życia (preparat Pfizera od 16. roku życia);
- w fiolce Moderny jest dwa razy więcej dawek niż w szczepionce Pfizera/BioNTech;
- warunki jej przechowywania preparatu Moderny są korzystniejsze - oryginalną fiolkę wolno przechowywać maksymalnie sześć miesięcy w temperaturze od -25 st. C do -15 st. C, zaś szczepionki Pfizera wymaga temperatury -70 st. Celsjusza (przechowywana i transportowana jest w suchym lodzie);
- po wyjęciu z zamrażarki oryginalnie zamkniętą szczepionkę Moderny można przechowywać do 30 dni w temperaturze od 2 st. C do 8 st. C, a w przypadku injekcji Pfizera i BioNTechu znacznie krócej – maksymalnie 5 dni.;
- w temperaturze pokojowej (do 30 st. C) obie szczepionki mogą przebywać maksymalnie do 2 godz.
sobota, 9 stycznia br. - szczepionka przeciwko COVID-19 wyprodukowana przez Pfizera/BioNTech jest skuteczna również na dwa niedawno odkryte szczepy wirusa - wykazały najnowsze badania. Naukowcy potwierdzili, że szczepionka Pfizera przeciwko COVID-19 działa na nowe szczepy wirusa, odkryte niedawno w RPA i Wlk. Brytanii. Oba szczepy zawierają mutację znaną jako N501Y. /źródło: medonet.pl/
poniedziałek, 11 stycznia br. - Kontrola na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym wykazała, że na 450 dawek przekazanych do szpitala blisko 200 otrzymały osoby spoza personelu medycznego i niemedycznego. Uniwersyteckiemu Centrum Klinicznemu zostanie potrącona kara w wysokości 350 tys. zł - poinformował minister zdrowia. W związku z zaistniałą sytuacją Adam Niedzielski oczekuje dymisji rektora WUM prof. Zbigniewa Gacionga. /wydarzenia.interia.pl/
wtorek, 12 stycznia br. - Komisja Europejska porozumiała się z firmą farmaceutyczną Valneva w sprawie dostawy w sumie 60 mln szczepionek na COVID-19. Jak napisano w komunikacie Komisji Europejskiej, wtorkowe zakończenie rozmów z firmą Valneva jest efektem prac komisji, która stara się zabezpieczyć szerokie dostawy szczepionek dla państw członkowskich Unii Europejskiej. Do tej pory umowy na szczepionki przeciwko COVID-19 prowadzone były z firmami takimi jak: AstraZeneca, Pfizer-BioNTech, Sanofi-GSH, Janssen Pharmaceutica NV, CureVac i Moderna.
wtorek, 19 stycznia br. - szczepionka Johnson&Johnson może być bardziej skuteczna niż Pfizera i Moderny, aktualnie trwają końcowe testy kliniczne. Szczepionka kolejnej firmy Johnson&Johnson jest podawana w jednej dawce, co ważne, nie musi być też przechowywana w niskiej temperaturze, jak dostępne preparaty Moderny i Pfizera. Jeśli chodzi o skuteczność, po 29 dniach od podania jest skuteczna w 90 proc., a po 57 dniach – nawet w 100 proc!/źródło: https://businessinsider.com.pl/