Do końca ubiegłego roku właściciel pojazdu miał aż 180 dni na zarejestrowanie pojazdu, także tego sprowadzonego od naszych sąsiadów zza Odry. Od 1 stycznia br. ponownie jest tylko 30 dni. Ale rząd zamierza przedłużyć ten okres do... 60 dni.
Informowaliśmy już, że urzędy komunikacji - mówiąc kolokwialnie – nie wyrabiają się z obsługą kierowców. W Bydgoszczy dla przykładu, z powodów covidowych, zamknięto filię urzędu komunikacji w „zielonych arkadach”, a na telefony na tzw. wolny termin nikt nie odpowiadał.
Tę lukę wykorzystały agencje pośredniczące w załatwianiu wszelkich formalności, łącznie z podatkiem akcyzowym (jeśli auto było sprowadzone z krajów UE). Nie był to wysoki koszt (prowizja), a problem rejestracji właściciel miał z głowy. Aczkolwiek podpowiadamy, że istnieje też trzecia możliwość przez internet z tzw. profilem zaufanym.
Jeśli sprowadziłeś auto z UE masz obecnie także 30 dni na dokonanie wszystkich formalności. Pamiętaj także o obowiązkowym zapłaceniu podatku akcyzowego – w nieprzekraczalnym terminie 30 dni!
Niedopełnienie któregoś z tych obowiązków skutkuje mandatem w wysokości od 200 do 1000 zł!
Jeśli rząd znowelizuje tzw. ustawę covidową termin rejestracji można będzie wydłużyć do wspomnianych 60 dni. To znaczne ułatwienie, zwłaszcza w okresie pandemii i wysokich cen samochodów – także tych z drugiej ręki sprowadzanych najczęściej z Niemiec, Francji, Szwajcarii, a nawet ze Szwecji i Stanów Zjednoczonych.
redakcja autoflesz.com