Chodzi o aferę wszech czasów „dieselgate”, która wybuchła w 2015 roku w Grupie Volkswagena i mocno dotknęła silniki Diesla.
fot. Agnieszka, autoflesz.com
Pozew przeciw byłym członkom zarządu koncernu Porsche wpłynął do amerykańskiego sądu na początku kwietnia. Finał może być dotkliwy i długi, gdyż nadal nie uregulowano wszystkich spraw finansowych i odszkodowawczych. Przypomnijmy, że afera „dieselgate” kosztowała Grupę Volkswagena 32,5 mld euro (kary umowne, odszkodowania, prawnicy i obsługa prawna procesów). Porsche posiada 31,4 proc. akcji Volkswagena, a oba koncerny zostały dodatkowo pozwane o 4,1 mld euro odszkodowań dla udziałowców w związku ze skandalem i wynikłymi z tego stratami (w tym wizerunkowymi).
Volkswagen zaproponował ugodę, na mocy której wycofano skargi wobec czterech b. członków zarządu koncernu, w tym prezesa dra VW Martina Winterkorna, zwolnionego w trybie – umówmy się – dalekim od dyscyplinarnego. Aczkolwiek wielkiej krzywdy mu nie zrobiono, bo dostał odprawę, ale usunął się w cień wydarzeń.
Warto dodać, że ostatnie notowania finansowe Volkswagena pokazują, że koncern z Wolfsburga nie jest już największym producentem aut. Toyota jest obecnie nr 1, choć do poziomu ponad 10 mln sztuk nawet się nie zbliżyła.
redakcja autoflesz.com
Źródło: Bloomberg