Rok 2022 – drogie auta i trudno dostępne, także używane

Nie tylko pandemia wyczyściła magazyny i salony sprzedaży. Mamy grudzień i praktycznie niewiele akcji czyszczenia (wietrzenia) salonów. A w roku przyszłym ma być jeszcze gorzej. 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Auta salonowe zdecydowanie podrożały czeka się na nie nawet rok. Niszę tę mogą zastąpić auta używane, ale jak twierdzą eksperci popyt jest duży, zaś podaż aut z drugiej ręki, w dobrym i bardzo dobrym stanie technicznym, daleka od stanu sprzed pandemii.

Jeśli chodzi o nowe auta, to znany problem części elektronicznych, w tym mikroczipów i procesorów doskwiera producentom, którzy dali się wpuścić w kanał i powierzyli ten dział chińskim producentom elektroniki. Toyota, jakoś sobie daje radę, bo ma również rodzime firmy elektroniczne, jak Denso, Panasonic czy Sony. Inni narzekają także na brak aluminium i magnezu, niezbędnego składnika do produkcji wytrzymałych na blach na rozciąganie. Słabo wygląda także import pierwiastków ziem rzadkich do produkcji magnesów neodymowych (do silników elektrycznych), jak również litu do produkcji akumulatorów litowo-jonowych.

Eksperci z "Samaru" twierdzą, że cena nowego auta z salonu w roku przyszłym to  już ponad 137 tys. zł, czyli zbliżamy się do ceny aut elektrycznych EV. To może być groźne dla aut zasilanych jednostkami spalinowymi, które według unijnych urzędników mają ustąpić miejsca "elektrykom".

Eksperci wskazują także na efekt domina, czyli  zmiany zapisane w rozkładówce (pokazówce) Polskiego Ładu. Dokładniej chodzi o opłacalność leasingu. Przedsiębiorca będzie mógł sprzedać auto bez podatku i składki zdrowotnej dopiero po sześciu latach od momentu wycofania pojazdu z działalności gospodarczej.* To mocno ograniczy ten segment, który dotąd mocno windował w górę sprzedaż  nowych samochodów. Od stycznia roku przyszłego będą zmiany, praktycznie nie widać wymiany floty pojazdów, które podbijały sprzedaż salonowym dealerom.

*/ Polski Ład oznacza  drastyczny wzrost składki zdrowotnej. Pracujący na etacie, emeryci i przedsiębiorcy odprowadzą na ten cel 9 proc. dochodu. Jednym z powodów jest zaliczanie do dochodu środków uzyskanych na przykład ze sprzedaży samochodu wykupionego wcześniej z leasingu. - Przedsiębiorca odprowadzi za tę operację składkę zdrowotną. A oprócz tego zapłaci podatek dochodowy - wyjaśnia "Rzeczpospolita".

Sytuacja na rynku wtórnym samochodów znacznie spowalnia sprzedaż aut z krajów UE, aczkolwiek komisy radzą sobie zapełniając place autami oddanymi  w komis lub w rozliczeniu.  Dobre auta, a takich jest niewiele, szybko znajdują nabywców. Często nawet zaliczka nie jest gwarancją zakupu wymarzonego samochodu używanego, o czym sygnalizują nasi Czytelnicy.

 

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.