To może być kolejne tsunami dla polityków Koalicji Obywatelskiej. Nawet afera podsłuchowa w restauracji Sowa & Przyjaciele czy domaganie się zawieszenia wypłaty z Funduszu Odbudowy UE czy rzekome miłosierdzie i wpuszczanie imigrantów do Polski nie wywołało Himalajów hipokryzji, ale kolejny szturm na kierowców – przynajmniej naszym zdaniem – nie przejdzie. Chodzi o dodatkowe badania techniczne dla pojazdów o przebiegu powyżej 160 tys. km i wysokie kary dla osób, które zlecają lub wykonują usługę usunięcia z samochodu filtra cząstek stałych. Takich zmian w przepisach o przeglądach domagają się posłowie Koalicji Obywatelskiej.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Czy to siła argumentów, czy może kolejny nietrafiony argument siły. Za jazdę bez opon zimowych nadal nikt się nie odważył pisnąć słowem. Tymczasem kilku posłów KO odpłynęło, jak Novak Djokowić w Australia Open.
Ministerstwo Infrastruktury ustosunkowało się do interpelacji grupy posłów Koalicji Obywatelskiej, która domagała się skuteczniejszego "eliminowania z ruchu drogowego pojazdów nadmiernie emitujących substancje szkodliwe". Na szczęście dla zmotoryzowanych, resort infrastruktury nie zapałał gorącym uczuciem do tych pomysłów. Ciekawe jaki poziom wiedzy technicznej ma kilku posłów z tej listy.
Przypomnijmy - 6 grudnia ub.r. interpelację w tej sprawi złożyli posłowie Koalicji Obywatelskiej: Tomasz Aniśko, Małgorzata Chmiel, Cezary Grabarczyk, Paweł Olszewski, Krystyna Sibińska, Franciszek Sterczewski, Małgorzata Tracz, Urszula Zielińska.
Przypomnijmy także zarobki posłów - 8016,70 zł brutto – tyle wynosi podstawowa kwota uposażenia poselskiego. Odpowiada ona 80 proc. wynagrodzenia podsekretarza stanu z wyłączeniem dodatku za wysługę lat. Dochodzi do tego dieta w wysokości 2505,20 zł brutto czy dodatek za prowadzenie kancelarii. Zarobki posłów są jednak odczuwalnie wyższe. Wiadomo to dzięki Najwyższej Izbie Kontroli. /źródło: Rzeczpospolita, czerwiec 2021 r./
Dziś zarabiają jeszcze więcej, zaś pensja przeciętnego kierowcy np. kasjerki z Biedronki to 3400-3940 zł. Kasjerka nie dostaje równoważnika za przejechane kilometry czy samochodu służbowego, co więcej, nie może wziąć niskooprocentowanej raty bankowej jak poseł. To tylko pokazuje, jak bardzo - nawet posłowie - są oderwani od rzeczywistości.
redakcja autoflesz.com 
Źródło: motoryzacja.interia.pl