Alex Imnadze, to nazwisko jeszcze nikomu nic nie mówi. Znane jest w wąskim kręgu stylistów, zwłaszcza tych, co za kilka lat wypłyną na szerokie wody jak Laurens van den Acker czy Justyn Norek.
fot. Carscoop
Alex Imnadze, to nazwisko warto zapamiętać, choć dziś jeszcze nikomu nic nie mów. Znane jest w wąskim kręgu stylistów, zwłaszcza tych, co za kilka lat wypłyną na szerokie wody jak Laurens van den Acker czy Peter Schreyer.
Jego koncepcyjna wizja na Lamborghini nie zrobiła takiego wrażenia, jak ostatnia propozycja Super Ferrari. Według Imnadze, tak właśnie ma wyglądać Ferrari Quattroporte. Inspiracje Lamborghini czy Maserati są widoczne, ale jeśli model ten doczeka się wersji produkcyjnej, to firma z Maranello znów nie nadąży z zamówieniami. Wierni fani marki Czekaja tylko na to, to znajdzie się pod maska. Niewyliczone, że będzie to 6.3 V12 700KM.
Źródło: Carscoop