Opozycja wyśmiewała od lat, znany pomysł przekopu Mierzei Wiślanej, aby skrócić o niemal 100 km drogę wodną mniejszych statków czy łodzi żaglowych. Do tej pory musieliśmy prosić Federację Rosyjską o pozwolenie na przeprawę Cieśniną Piławską. Nowa droga wodna ma być także szansą na rozwój portu w Elblągu.
fot. Getty
"Otwierany dzisiaj kanał żeglugowy to droga wolności, nowych szans i nowych możliwości" – powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas uroczystości oficjalnego otwarcia kanału przez Mierzeję Wiślaną
Otwarcie było uroczyste, z udziałem m.in.: Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka, zaproszonych gości, jak również mieszkańców Elbląga.
"To, że inwestycja jest zrealizowana, to jest wielkie zwycięstwo. I nie chodzi o to, że tędy nie będą się przepływać największe statki. Od tego mamy inne porty. Chodzi o to, by symbolicznie ta droga była otwarta. By nie pytać o zgodę kraju, który nie jest nam bliski" – mówił premier
Przypomnijmy, że Małgorzata Kidawa-Błońska tak mówiła o przekopie: "Skoro natura tego przekopu nie zrobiła, to wydaje mi się, że to nie ma sensu, gdyby natura chciała żeby to był przekop, to by był”. Przyznajemy, pani wicemarszałek ma swoiste poczucie humoru, dziś się jednak okazuje, iż nie natura, tylko ludzie tego dokonali. A sam projekt, finalnie, ma sens; wiedział o tym już Stefan Batory (1533-1586), a wcześniej Zakon Krzyżacki (1228-1525).
Dziś opozycja zmienia zdanie w sprawie przekopu, choć podtrzymuje, że to dopiero pierwszy etap modernizacji. Aby statki o zanurzeniu większym niż 4 m mogły swobodnie płynąć do Elbląga konieczny jest drugi etap obejmujący - między innymi - pogłębienie kanału żeglugowego. Politycznie zaś niemal wszyscy przyznają, iż do była dobra decyzja.
Koszt przekopu Mierzei Wiślanej miał początkowo kosztować 880 mln zł, dziś to niemal 2 mld złotych.
Jakie statki tu przepłyną? W praktyce oznacza to, że będą mogły przeprawiać jednostki, które mają maksymalnie 4 i pół metra zanurzenia. Statki te mogą mieć maksymalnie 100 metrów długości i 20 metrów szerokości. To parametry dla jednostek, które w transporcie morskim uważane są za niewielkie i nie odgrywają kluczowej roli w handlu dalekomorskim. Mogą mieć jednak znaczenie o charakterze lokalnym. /źródło: rmf24pl/
Gazociąg w liczbach:
Tłocznie: Goleniów, Odolanów, Gustorzyn
Gaz-System odpowiadał za budowę podmorskiego odcinka gazociągu, a także 230 km odcinka na lądzie. Prace obejmowały:
- budowę gazociągu morskiego pomiędzy Danią i Polską;
- budowę gazociągu Niechorze-Płoty, Goleniów-Lwówek;
- rozbudowa tłoczni Goleniów i Odolanów;
- budowę tłoczni gazu Gustorzyn.
redakcja autoflesz.com